kampania parady równości, która okazała się niewypałem

Czasem warto spojrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy. Niestety, w tym wypadku to nie był dobry pomysł.

tekst Ryan White
|
30 Czerwiec 2017, 4:41pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Londyn szykuje się na wielkie wydarzenie. Do jednej z najsłynniejszych Parad Równości na świecie zostało już tylko 9 dni. Miasto szykuje się do imprezy i przystraja w tęcze wszystko, od napisów na stacjach metra i przystankach po witryny sklepowe i butelki wódki. Stolica jest gotowa na błogi okres otwartości seksualnej w imię różnorodności i świętowania (a także kapitalizmu). Wielu pewnie nawet tego nie zauważy, po części dzięki reputacji Londynu jako miasta akceptacji i tolerancji (nie wspominając już o tym, że marki od dawna ulegają potędze tzw. „różowych dolarów", czyli sile zdolności nabywczej queerowej społeczności, a w reklamach nieruchomości i płatków śniadaniowych pojawiają się pary tej samej płci). Jednak sama społeczność LGBT+ Londynu dostrzegła, że coś jest nie tak z tegorocznymi plakatami promującymi wydarzenie.

Kampania Love Happens Here miała zaprezentować wspólny głos wsparcia. O przesyłanie wiadomości pełnych miłości i uznania proszono wszystkich, zarówno należących do społeczności LGBT+ jak i jedynie jej sojuszników. Samo założenie było całkiem niezłe, ale może warto byłoby zawrzeć w kampanii szeroką gamę osób transpłciowych, różnych orientacji, różnego pochodzenia i różnych religii i nie skupiać się jedynie na heteroseksualnych ludziach?

Jakie hasła znalazły się na plakatach? „Jestem heteroseksualnym mężczyzną z gejowską dumą!", widnieje na jednym. „Zaprzyjaźnij się z gejem i wygraj nagrodę - przyjaźń!", głosi inny. „Dzięki moim homoseksualnym znajomym wyglądam lepiej".Okej... Super. Teraz możecie podbudować poczucie własnej wartości po latach zwątpienia i zakłopotania. Już wiecie, że heteroeksualnego mężczyzny nie interesuje wasza seksualność, a kto wie - może nawet się z wami zaprzyjaźni, z czystej dobroci swojego serca!

(Ciekawy dzień dla londyńskiej Parady Równości: bycie gejem jest 'okej', jeśli tak stwierdzi heteroseksualna osoba)

(Dlaczego [wszystkie plakaty na] londyńskiej paradzie równości dotyczą heteroeksualnych ludzi?)

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Po lawinie negatywnych komentarzy i trafnych ripost na mediach społecznościowych Pride in London, organizacja wydała oświadczenie, w którym przeprasza za kampanię. „To jasne, że źle oceniliśmy przesłania niektórych z plakatów, podważając indywidualność, wagę i godność społeczności LGBT+. Nie było to naszym celem i szczerze przepraszamy, że odegraliśmy rolę w czymś, co zdaje się umniejszać naszej własnej społeczności. Wycofaliśmy te cztery plakaty z naszej kampanii".

Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku kampania skupi się znów na sile niesamowitych ludzi ze społeczności LGBT+, którzy sprawiają, że Londyn jest tak wyjątkowym miastem - a nie na kolesiu, który zadaje się z gejami, bo dzięki nim „staje się jeszcze atrakcyjniejszy".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Ryan White

Tagged:
LGBT+
LGBTQ
Kultura
Parada równości
Pride 2017
love happens here