Reklama

i-DJ: rip swirl

Zapomnijcie na chwilę o poniedziałku i dajcie się porwać młodemu producentowi z Berlina.

tekst Frankie Dunn
|
14 Listopad 2016, 5:00pm

Chociaż nie jesteśmy pewni, co dokładnie oznacza RIP Swirl (czy to rodzaj fali? zmarły zwierzak?), wiemy za to, że to najnowszy projekt muzyczny 25-letniego producenta z Berlina, Luki Seiferta. Przeważnie wydaje kawałki jako Luka, ale ostatnio zaangażował się też w nowe projekty. Nawiązał współpracę z londyńskim kolegą po fachu — razem z Fake Laugh stworzył łagodny w brzmieniu kolektyw BIRTHDAY. RIP Swirl to z kolei idealna muzyka na imprezę. Specjalnie dla nas stworzył miks dla króli i królowych parkietu, pełen jego własnych kawałków, oraz utworów takich wykonawców, jak Delroy Edwards, Mount Kimbie i Archy Marshall. Wciśnijcie play i głowa do góry!

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Pierwszy album, który kiedykolwiek kupiłeś?
Chyba „Reign In Blood", Slayer.

Czy teraz wiesz coś, co przydałoby ci się, gdy miałeś 16 lat?
Że MySpace umrze, więc przestań marnować godziny na wybieranie głównej piosenki na profil. Gdy będziesz mieć 25 lat, też nie będziesz mieć o niczym pojęcia, więc lepiej się do tego przyzwyczaj, bo życie jest dziwne.

Co znajdowałoby się w twoim wymarzonym autokarze na trasę koncertową?
Dajcie mi pyszne, magiczne brownies ze słonym karmelem na wierzchu. Do tego Club Mate, żebym dotarł na scenę.

Do jakiego filmu najlepiej pasowałaby twoja dyskografia?
„Między słowami". Kocham ścieżkę dźwiękową tego filmu, chciałbym się na niej znaleźć.

Wyobraź sobie, że twój dom płonie. Co byś ocalił?
Syntetyzatory Juno-60 i DX7.

Gdybyś mógł obudzić się jutro z nową umiejętnością, co by to było?
Jak zaprogramować syntezę FM, żeby móc ustawić DX7, ocalony z płonącego domu.

Gdybyś mógł zadać pytanie dowolnej osobie, żyjącej lub nie, o co byś zapytał i kogo?
Zapytałbym Billa Murraya o sens życia.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tłumaczenie: PŚ