nowa modowa aplikacja google

Zobacz ubrania Chanel w wirtualnej rzeczywistości, wybierz się do Met albo pooglądaj animowany film na temat historii szpilek Ferragamo.

tekst André-Naquian Wheeler
|
12 Czerwiec 2017, 1:45pm

Google przedstawiło nową, globalną modową kolekcję, która jest dostępna w aplikacji Google Arts and Culture. Została stworzona we współpracy z Met (The Metropolitan Museum of Art) i innymi wybitnymi instytucjami ze świata mody z całego świata. Innowacyjny projekt zawiera ponad 30 tysięcy eksponatów, 150 wystaw i umożliwia zwiedzanie ich w 360° w wirtualnej rzeczywistości. Możesz połączyć ją z Google Daydream (jest to platforma, dzięki której możesz doświadczyć VR dzięki smartfonowi lub samodzielnym goglom), aby dowiedzieć się, w jaki sposób gorset zainspirował Vivienne Westwood. Możesz też wejść do renesansowej sali i zobaczyć historię butów na obcasie przedstawioną na ilustracjach i zakończoną założeniem marki Salvatore Ferragamo. Czy nie jest to reklama marek? Bez wątpienia. Jednak ten projekt pozwala każdemu, kto posiada smartfon i połączenie z internetem, zobaczyć modę w nowy, ekscytujący sposób. I chociaż technologia VR (Virtual Reality) jest czymś nowym w naszym świecie i to dopiero początki tego magicznego uczucia przenikania wirtualnej rzeczywistości do naszego życia, zwiedzanie wystaw wywołało na pewno wiele uśmiechów.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Branża mody nie od dziś interesując się technologią VR. Luksusowe marki, takie jak Moschino i Burberry, postawiły na wirtualną rzeczywistość, by sprawić, że wybiegi stały się bardziej demokratyczne i dostępne. Ludzie korzystający z tej technologii mogą oglądać te wydarzenia na żywo. W zeszłym roku River Island, Google oraz British Fashion Council połączyły siły, by stworzyć „pierwszy na świecie film modowy", jak go nazwali. Promują w nim kapsułową kolekcję River Island stworzoną przez Jeana-Pierre'a Braganzę. VR oferuje całkiem nowy sposób nawiązywania kontaktu z potencjalnymi klientami. Zapewne coraz więcej marek będzie z niej korzystać, jeśli tylko ta szybko rozwijająca się technologia zachowa swoją świeżość i nowatorski szyk.

Prawdopodobnie najistotniejszym znakiem, że moda wkracza w świat wirtualnej technologii było pojawienie się na wczorajszym wydarzeniu Anny Wintour (wyobraźcie sobie burzę mózgów z ludźmi pracującymi nad aplikacją).

Jednakże Google Arts and Culture nie jest przeznaczone tylko i wyłącznie dla modowych elit. Zgodnie z założeniem, że tak naprawdę wszyscy uczestniczą aktywnie w tworzeniu mody, aplikacja miesza modę z najbardziej prestiżowych wybiegów z tą z ulicy. Gwiazda YouTube'a Ingrid Nilsen stworzyła serię filmików zgłębiających historie codziennych ciuchów, takich jak bluzy z kapturem czy podarte dżinsy.

Podczas tego wydarzenia goście mieli wyjątkową możliwość zobaczyć wystawę Comme des Garçons „Art of the In-Between". Prawdopodobnie Met oraz Google chciało w ten sposób pokazać różnicę między wystawą w rzeczywistości, a tą w świecie wirtualnym. Andrew Bolton stwierdził w czasie swojego przemówienia, że nie można przecież uszkodzić eksponatów w świecie wirtualnym. I właśnie dlatego możesz się do nich naprawdę zbliżyć i zobaczyć je pod różnymi kątami. W muzeum odwiedzający zawsze oglądają eksponaty z pewnej odległości. Jednak w VR istnieje poczucie intymności i bliskości. Poprzez oszukanie naszego wzroku możemy zobaczyć gorsety, kapelusze i sukienki z bazy aplikacji jakby były centymetr od nas. VR nie tylko umożliwia nam wzięcie bardziej czynnego udziału w świecie mody, lecz również zbliża nas do niej.

Google Arts and Culture jest już dostępne na iOS i Androida. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: André-Naquian Wheeler
Zdjęcia: BFA dla Google 

Tagged:
Anna Wintour
Google
vr
Newsy