opinie

jestem demiseksualistką

Nie, my też nie wiedzieliśmy o istnieniu takiej orientacji.

Arf Gray

Dzień, w którym odkryłam demiseksualizm był dla mnie niezłą niespodzianką. Miałam 22 lata i przeglądałam internet w poszukiwaniu tekstów na temat seksualności i gender, gdy odkryłam stronę AVEN wiki, prowadzoną przez Sieć Widoczności i Edukacji Aseksualnej [Asexual Visibility and Education Network]. Pomimo że aspirowałam do statusu dobrze poinformowanej sojuszniczki LGBT, to jednak zawsze uważałam się za klasyczną, heteroseksualną kobietę. Nigdy nie sądziłam, że istnieje słowo, które określa mnie lepiej.

Miałam sympatie w liceum, nigdy nie kochałam się jednak w nikim znanym. Lubiłam seks, ale nigdy nie potrafiłam znaleźć nikogo, z kim chciałabym go uprawiać. Mogłam znaleźć kolesi, których uważałam za całkiem niezłych, ale czy atrakcyjnych? Seksownych? Nigdy. Patrząc w przeszłość, mogę śmiało powiedzieć, że większość rozterek związanych z moją seksualnością rozwiązało się wraz z odkryciem demiseksualizmu.

Wiedziałam, że istnieje aseksualizm, czyli orientacja, której przedstawiciele nie odczuwają pociągu seksualnego wobec innych osób. Jednak większości aseksualistów zupełnie nie obchodzi seks, a mnie owszem - z tym że ja osoby, z którymi chciałabym go uprawiać, mogę policzyć na palcach jednej ręki. Demiseksualizm zaoferował mi miejsce gdzieś pośrodku spektrum aseksualnego świata.

Demiseksualizm jest orientacją, która polega na odczuwaniu pociągu seksualnego jedynie wobec osób, z którymi posiada się silną więź emocjonalną. Nie jest to preferencja - istnienie tej więzi jest koniecznością. I nie oznacza to, że pociąg seksualny również wystąpi, ale by mógł się pojawić, przede wszystkim musi istnieć bliskość z drugą osobą.

Pierwsze pojawienie się terminu „demiseksualny" miało miejsce w 2006 roku w jednym z wątków na forum AVEN, gdzie następnie zaczęli go używać i popularyzować inni użytkownicy. Świadomość słowa rosła wraz z ogólnie zwiększającą się świadomością dotyczącą aseksualizmu, chociaż większość osób nigdy go nie słyszało. W przypadku demiseksualistów „wyjście z szafy" rzadko kiedy spotyka się znajomością terminu. Większość demiseksualistów w rozmowie ze mną przyznało, że prawie zawsze musi tłumaczyć drugiej osobie, na czym dokładnie polega ich seksualność oraz odpierać inwazyjne pytania dotyczące życia łóżkowego.

Demiseksualiści mają bardzo zróżnicowane poglądy na seks. Według ankiety poprowadzonej przez AVEN w 2014 roku, 16% z nich odrzuca seks, co oznacza, że w jakimś stopniu doświadczają oni obrzydzenia w stosunku do seksu i mowa nie tylko o fizycznym akcie, ale również o odniesieniach do niego. Kolejne 30% miłosny akt traktuje przychylnie, a mniej więcej połowa z nich - kompletnie obojętnie, co oznacza, że jest im wszystko jedno, czy będą go uprawiać, czy nie. Oczywiście możliwe są także mieszane uczucia na temat seksu. Demiseksualiści mogą mieć też osobiste alternatywne preferencje, na przykład masturbację, sado-maso czy pornografię. Podobnie jak przedstawiciele innych orientacji, demiseksualiści znacznie różnią się między sobą.

Umawianie się na randki również może być dla nich trudne, czasem nawet odstraszające, przede wszystkim ze względu na oczekiwania seksualne drugiej osoby oraz szybkie tempo. Dla demiseksualistów, znalezienie partnera normalną drogą randkowania graniczy z niemożliwością, bo potrzeba czasu na wytworzenie się jakichkolwiek uczuć potrzebnych do wywołania pociągu seksualnego, a jeśli już do tego dojdzie, druga osoba często traci zainteresowanie na tym etapie.

W przypadku związków, konflikty nadal występują. Demiseksualiści o obniżonym libido mogą dojść do wniosku, że nie pasują do partnera, a także zmuszać się do seksu, by zadowolić drugą osobę. Niektórzy również boją się ujawnić swoją orientację, ponieważ panicznie boją się odrzucenia lub braku zrozumienia ze strony osoby, której ufają najbardziej na świecie.

Jednym ze sposobów bagatelizowania demiseksualizmu jest mówienie o tym, jak ludzie „normalnie" się zachowują. Jednak różnica pomiędzy demiseksualistami a „normalnymi" polega na różnicy między pociągiem a zachowaniem. Wielu ludzi świadomie decyduje, że nie będzie uprawiać seksu z osobami, których dobrze nie zna. Mogą za to nadal odczuwać pociąg seksualny wobec tych osób, nawet jeśli nie darzą ich zaufaniem. Jeśli chodzi o demiseksualistów, to nie są oni w stanie poczuć tego pociągu, zanim nie wytworzy się między nimi a drugą osobą emocjonalna więź.

Wielu ludzi uważa, że demiseksualizm to „rzecz hormonów". Młodym ludziom wmawia się, że „późno dojrzewają" albo że są zbyt młodzi, by w jakikolwiek sposób móc się określić. To, czego większość osób nie rozumie, to że konkretny termin może być ulgą dla tych, którzy czują się inni od wszystkich wokół nich. Orientację demiseksualistów mogą również zakłócać inne tożsamości przez nich przyjęte. Wiele kobiet na przykład spotyka się z tym, że ich orientację określa się „normalną", kobiecą tendencją. Inni słyszą za to, że ich demiseksualizm jest wynikiem przynależności rasowej lub religijnej, czyli po prostu przejawem pruderii. To wszystko powoduje, że takim ludziom niezwykle trudno zaakceptować orientację, która według krążących opinii zakrawa na stereotyp.

Aktywiści nadal mają pełne ręce roboty. Po pierwsze, aseksualizm jest tak naprawdę znany jedynie w zachodnim świecie. W wielu krajach nie istnieje świadomość istnienia takiej orientacji. Jednak w ciągu trzech lat, od kiedy odkryłam ten nieznany mi wówczas termin, wiele się zmieniło. Demiseksualizm coraz częściej pojawia się w newsach i w mediach społecznościowych. Ja stworzyłam stronę o demiseksualizmie - Demisexuality Resource Center - mającą na celu zwiększanie świadomości. Mam nadzieję, że w miarę jak coraz więcej osób będzie wiedziało o istnieniu takiej orientacji, tym więcej osób poczuje, że nie są na tym świecie same.  

Czytaj również: Dwóch ojców lepszych niż jeden, czyli dzieci par jednopłciowych.

Kredyty


Tekst: Arf Gray
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie: Sascha Kohlmann via Flickr