młodość i beztroska w obiektywie chada moore'a

Rozmawiamy z fotografem o tym, jak to jest robić nagie zdjęcia swoim znajomym i co oznacza młodość.

tekst Felicity Kinsella
|
13 Listopad 2015, 1:31pm

Nieważne kto jest przedmiotem zdjęć - czy to dziewczyny i chłopaki złączeni wielką namiętnością, supermodelki czy też kumpel wskakujący w ubraniu do basenu na sekundy przed interwencją personelu. Chad Moore ma niesamowity talent do uwieczniania za pomocą światła beztroskich momentów młodości. Na pewno pomaga też fakt, że w gronie jego znajomych znajdują się najfajniejsze dzieciaki Nowego Jorku, jak choćby Julia Cumming z kapeli Sunflower Bean, Petra Collins, Meghan Collison, a także jego najlepsza przyjaciółka z ogromnym poczuciem humoru (patrz: jej konto na Insta) - Tilda Lindstam. Moore porzucił studia na Florydzie i przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie idealnie wpasował się w dynamiczną scenę kreatywną. i-D rozmawia z nim o zdjęciach, młodości i nagich ciałach.

Co lubisz fotografować najbardziej?
Myślę, że moją przyjaciółkę Tildę, bo spędzam z nią najwięcej czasu i jestem z nią najbliżej, a ona jest najśmieszniejszą osobą na świecie. Trudno mi fotografować kogoś, z kim nie mam bliskich stosunków.

Dlaczego ludzie mają obsesję na punkcie młodości?
Myślę, że fascynacja młodością wynika z wielu powodów, ale prawdopodobnie głównym jest wolność i brak odpowiedzialności, gdy jest się młodym.

Co ci się podoba w fotografowaniu nagich ciał?
Fotografowanie kogoś nago pozwala ci na stworzenie zdjęcia ponadczasowego. Brak ubrań uniemożliwia umiejscowienie obrazu w czasie. Przy czym oczywiście nie mówię, że wszystkie nagie fotografie są ponadczasowe... Dla mnie robienie nagich zdjęć nie ma żadnego związku z seksualnością. 

Czy twoi modele zawsze chętnie pozują nago?
Tak, oczywiście. Nigdy, przenigdy nie zrobiłbym zdjęcia komuś nago, a nawet i w ubraniu, bez jego zgody. Mam szczęście pracować z bliskimi znajomymi, którzy rozumieją, czego dokładnie szukam i którzy swobodnie czują się jako część projektu.

Robiłeś zdjęcia parom, które się całują, albo są tuż przed lub po seksie - co starasz się uchwycić na zdjęciach?
Te zdjęcia to po prostu kolejny termin w moim fotograficznym języku. Nie sądzę, aby powinno się je postrzegać jako coś ekstremalnego - nie pokazuję całujących się czy uprawiających seks ludzi po to, aby kogoś zaszokować, ale biorąc pod uwagę całą moją twórczość i zdjęcia, jakie przeważnie robię, to wykluczenie cielesnych aktów nie miałoby sensu. Myślę, że to, co chcę przekazać, to że seks jest czymś naturalnym i często po prostu przyziemnym. Wiele z tych zdjęć jest stereotypowo intymnych, chociaż z kolei kilka moich portretów spokojnie zwyciężyłyby z nimi w konkursie na intymność. To dość interesujące, gdy spojrzy się na całą historię sztuki: ludzie malowali seksualne akty od zarania dziejów, jednak to dopiero fotografia sprawia, że treści uważane są za „mocne".

Czy kiedykolwiek masz wrażenie, że przeszkadzasz w takich intymnych momentach?
Niespecjalnie, bo zazwyczaj fotografuję w kółko te same osoby, więc mamy ze sobą specjalną więź. Pomimo intymności jest też kompletne zaufanie, przynajmniej mam taką nadzieję. 

Czy tęsknisz za czymś ze swojej młodości?
Czasami tęsknie za wyprawami na moim BMXie, ale miałem na tyle szczęścia w życiu, że zarabiam na życie tym, co kocham robić. Mieszkam w miejscu o niesamowitej energii, dużo podróżuję, odkrywam nowe miejsca i poznaję ciekawych, unikatowych ludzi. Myślę, że to sprawia, że zbytnio nie tęsknię za młodością, chociaż na swoje zdjęcia spoglądam jednak z taką wyimaginowaną nostalgią.

Myślisz, że młodość jest czymś, co już zawsze będziesz chciał fotografować czy raczej twoi modele zestarzeją się razem z tobą?
Nie uważam, aby moją twórczość charakteryzowała tylko i wyłącznie idea młodości, bardziej chodzi o takiego ducha, który najbardziej się ujawnia, gdy jest się młodym. Fotografuję wiele tych samych osób i nie straciłem zainteresowania, ponieważ przybyło im lat. Myślę, że jedynym aspektem młodości, który zawsze towarzyszy moim zdjęciom to spojrzenie na życie, gdy jest się młodym: spojrzenie pełne nadziei.

Jaki jest najlepszy moment na zrobienie zdjęcia?
Wtedy, gdy widzę coś, co kocham.

Co dalej?
Zawsze pracuję nad czymś nowym. W grudniu mam wystawę w Tokio, z czego cholernie się cieszę, uwielbiam Tokio. Ostatnio pracowałem również w studiu, co jest miłą zmianą. Myślę, że w przyszłym roku wydam album, który będzie owocem tej pracy.

chad-moore.com

Zobacz też: Młodość na Ukrainie.

Kredyty


Tłumaczenie: Zuza Bień

Tagged:
Kultura
młodość
intymność
Chad Moore