„po śmierci valerii już nigdy nie wyretuszuję zdjęć”

Projekt ukraińskiej fotografki Anastazji Lazurenko pt. “Pearly Gates” to hołd dla jej zmarłej na anoreksję koleżanki, ukazujący prawdziwe, szorstkie doświadczenie młodości.

|
23 Listopad 2015, 4:50pm

„Moje muzy to wrota do nieba", mówi ukraińska fotografka Anastazja Lazurenko, tłumacząc tytuł swojego projektu: „Pearly Gates" [perłowe wrota]. Nad serią zdjęć pracowała przez 5 lat, fotografując zarówno kobiety, jak i dziewczynki, znane i całkiem nieznajome, w ukraińskich lasach i jeziorach, w łóżku albo w wannie. Zdjęcia są mieszanką kolorowych portretów i czarno białych szczerych kadrów z kobiecej przyjaźni.

Album, którego premierę zaplanowano na przyszły rok, jest zadedykowany przyjaciółce Anastazji - Valerii Koshkinie. „Ona była niesamowicie charyzmatyczną, kolorową postacią z kosmosu", wspomina Anastazja. Valeria, jedna z ulubionych modelek fotografki, cierpiała również na anoreksję, wskutek której zmarła w 2013 roku. Jej śmierć sprawiła, że Anastazja zaczęła kwestionować własną koncepcję piękna. „Czułam się winna za nas wszystkich, którzy uczestniczą w napędzanym przez media kulcie chudego ciała, tym samym podtrzymując sztuczne i niszczące stereotypy piękna", pisze fotografka we wstępie do swego albumu „Pearly Gates".

Jej reakcja na śmierć Valerii miała także drugorzędny efekt: Anastazja zarzekła się, że już nigdy nie wyretuszuje żadnych swoich zdjęć. Kompletna już seria „Pearly Gates" to dokumentacja „prawdziwych momentów". Sama fotografka porównała proces tworzenia do medytacji i ma nadzieję, że zdjęcia „przekazują ideę wolności, intymności i miłości".

Kim są kobiety na twoich zdjęciach?
Ten projekt to takie moje obsesyjne archiwum dziewczyn, które spotkałam na swojej drodze - moich przyjaciółek i dalszych znajomych, a także tych, na które natknęłam się na ulicy czy w supermarkecie.

Na jakiej reakcji ci zależy?
Chciałabym, aby ludzie wyrzucili swoje iPhone'y i zaczęli się modlić, medytować. Ok, żartuję. Jestem tylko artystką i nie chcę tracić czasu, myśląc, że mogę zmienić świat. Zmieniam go, pracując nad sobą.

Wspominałaś o poczuciu winy po śmierci Valerii. Czy ten album pozwolił to ukoić?
Nieustające poczucie winy to degradacja, co oznacza, że nie możesz iść dalej. Ono powinno służyć tylko jako krok do zrozumienia i poznania prawdy.

W jaki sposób próbowałaś poradzić sobie ze stratą?
Nie płakałam przez trzy tygodnie. Jeśli chodzi o ten album, to wszyscy pytają o śmierć Valerii i teraz mam wrażenie, że już za dużo zostało powiedziane. Ale ona chciała być sławna. Dużo myślałam o całej tej aspiracji bycia w świetle kamer i mediów. Wiele dziewczyn sfotografowałam za darmo tylko po to, by móc im powiedzieć: „jesteście gwiazdami, macie w środku światło, więc nie przejmujcie się nikim innym".

Gdzie, twoim zdaniem, tkwi problem w naszym postrzeganiu kobiecego piękna?
Nie ma żadnego problemu - każdy może wybrać, co uważa za piękne, a co nie. Świat zewnętrzny ma na nas tak ogromny wpływ, że utrudnia nam wgląd w nasze prawdziwe „ja". Nieustanne uczucie radości wiąże się z dojrzałością duchową, jednak nasze szczęście zbyt często zależy od innych.

Czy jest wiele artystów na Ukrainie, którzy zajmują się podobnymi tematami?
Na Ukrainie bardzo trudno jest być artystą, bo nasza gospodarka nie jest na tym samym poziomie, co w krajach, gdzie bycie artystą może być pełnoprawnym zawodem. Dlatego większość z nich wybiera pracę dla branży reklamowej, a sztuka następnie umiera. Wielu undergroundowych artystów po prostu idzie swoją własną ścieżką, ale w naszym kraju prawdziwą sztuką jest właśnie utrzymanie równowagi, gdy podąża się obraną przez siebie drogą.

Nad czym pracujesz obecnie?
Od czterech lat zajmuję się projektem pt. „Goans". Dokumentuję w nim życie ludzi z całego świata, którzy znaleźli swoją przystań w Goa [stan na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Indyjskiego, przyp. tłum.] Projekt skupia się na współczesnym poszukiwaniu duchowym i ludziach, którzy dążą do doświadczeń transcendentalnych.

inaprilwetrust.com

Zobacz też:

Woda, kwiaty, nagie ciała

Dziewczyny o poranku

Młodzi irlandczycy w dobie kryzysu

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: Anastasiya Lazurenko