siła rzeki

Millie Grace Horton pokazuje kobiecą siłę w męskim świecie.

tekst Greg French
|
21 Lipiec 2016, 3:14pm

Sarah Cleaver

Odnalezienie się w każdej części branży kreatywnej jest wyzwaniem. Okazuje się, że kobietom może być jeszcze trudniej, bo stanowią zaledwie 37% tej branży — to niepokojący brak równowagi w na pozór liberalnym środowisku. Absolwentka Central Saint Martins, Millie Grace Horton, postanowiła stłuc ten szklany sufit. W najnowszej publikacji „Seine" pokazuje całe spektrum kobiet, pracujących w sektorze kreatywnym, tworząc piękny i wrażliwy portret siły kobiecości w męskim świecie.

„Prasa, telewizja i film są zdominowane przez mężczyzn", wyjaśnia Millie, „Od reżyserów i operatorów, po dziennikarzy, którzy piszą większość artykułów w prasie. Kobiety mają mało wkładu w te branże i uważam, że media zawodzą kobiety, a nasze opinie i poglądy nie są uwzględniane tak często, jak powinny".

Millie ma sporo racji. Na przykład organizacja The Center for the Study of Women in Television and Film zaznacza, że „kobiety stanowią 25% reżyserów, scenarzystów, producentów, producentów wykonawczych, montażystów i operatorów. Niewiele się zmieniło od lat 2008-9, w których kobiety stanowiły 24% pracowników na tych stanowiskach".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Armanda Harlech

W „Seine" znajdziecie imponującą listę utalentowanych kobiet, w tym Annie Leibovitz, Claire Barrow, i Amandę Harlech. Każda z nich spędziła czas z Millie i podzieliła się swoimi doświadczeniami. Millie zrobiła im czarno-białe portrety w prywatnej przestrzeni i przy pracy. „Zaczęłam od wypisania listy kobiet, które wpłynęły na mnie i moje prace w różnych etapach mojego życia. Skontaktowałam się z każdą z nich, żeby sprawdzić, czy pozwoliłyby mi zrobić im zdjęcia i przeprowadzić wywiady. Miałam ogromne szczęście, bo spotkałam się z pozytywnym odzewem. Moja lista nie ma końca, więc mam nadzieję, że powstanie jeszcze wiele wydań".

Millie została wychowana przez samotną matkę, a w jej pracach wyraźnie widać wpływ kobiecej siły. Co więcej, mocna grupa bliskich przyjaciółek zainspirowała ją i wpłynęła na sposób myślenia. One również pojawiły się w „Seine" lub pomagały przy produkcji. „Jestem dozgonnie wdzięczna losowi za każdą z nich".

„Seine" to Sekwana, główna rzeka przepływająca przez Paryż. Millie wyjaśnia, że tytuł wziął się z wywiadów i pytań o związek z wodą. Woda jest metaforą spajającą całość, łączy kobiety z „Seine" swoją mocą niesienia zmian. Od doświadczeń Millie — pływania, żeby wyrzucić z siebie poczucie straty i smutku — po samotne kąpiele Tatiany Fox: istota wody jest aluzją do siły, jaka drzemie w kobietach, „rzeki", która płynie w nich wszystkich.

Claire Barrow

Oczywiście „Seine" stawia też pytania dotyczące feminizmu, ale robi to w poetycki sposób. Na stronach nie ma niczego anty-męskiego. Millie wskazuje to błędne przekonanie jako główny czynnik wprowadzający zamęt do debaty na temat feminizmu. „Feministki nie nienawidzą mężczyzn. Nie uważamy, że jesteśmy od nich lepsze. Chcemy tylko uznania naszej równości. Sądzę, że ponieważ media są zdominowane przez mężczyzn, feministyczne ideały są często błędnie interpretowane".

Jessamine-Bliss Bell

Przeglądając zdjęcia z filmu 35 mm i czytając wywiady w magazynie, warto skupić się na istocie kobiet idących naprzód. Tatuażystka Tati Compton opowiada o klubie ze striptizem, a makijażystka często pracująca dla i-D — Alex Box — wyjaśnia, że kocha pływać w basenie na dachu budynku. Ich historie pokazują skłonność do bliskości, intymności wśród kobiet w branży kreatywnej i pokazują, jak istotne jest obsadzanie ich na ważnych stanowiskach.

Wstęp do „Seine" stawia sprawę jasno. „Możemy założyć, że kobiety, których imiona tu znajdziecie, zaszły tak daleko, bo w pewnym momencie inna kobieta powiedziała im: 'Tak'. Miały kogoś, kto podzielał ich przekonania i wiarę. Bez wątpienia jest to bardzo ważne". W tych niepewnych czasach siła akceptacji oraz słów otuchy i zachęty jest kluczowa. Jest też oczyszczająca, zupełnie jak woda.

seinemagazine.com

Tati Compton

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Greg French
Zdjęcia: Millie Grace Horton
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska