nowy festiwal muzyczny rusza w warszawie już w niedzielę - share now

Przygotujcie się na występ prawdziwej gwiazdy ostatnich miesięcy — rosyjskiej księżniczki elektro, Kedr.

tekst Basia Czyżewska
|
14 Listopad 2017, 10:48pm

„Dużo się ostatnio mówi i pisze o tym, że scena elektroniczna zachodniej Europy przestała być tak interesująca i teraz uwaga świata skupia się na Wschodzie”, mówi Kasia Wójcik, która razem z Sylwią Razuwajew zorganizowała festiwal SHARE NOW. Dziewczyny sprowadziły do Warszawy najciekawszych artystów z Europy Wschodniej. Wśród nich rosyjską gwiazdę eletro — Kedr.

Kariera Kedr Livanskiy zaczęła się w internecie, „właściciele amerykańskiej wytwórni 2MR znaleźli ją na Soundcloudzie i zaproponowali dołączenie do labelu. Wtedy narodziła się świetna EP-ka January Sun inspirowana srogą, rosyjską zimą. Pora roku sprawia, że to idealny moment, żeby jej posłuchać i przygotować się na nadchodzący sezon, a w ramach przygotowań do występu Kedr w Warszawie polecam też jej ostatni miks dla wytwórni Ninja Tune i ich kultowej audycji Solid Steel”, mówi Kasia.

A Sylwia dodaje — „Kedr przekazuje świeżą wizję rosyjskiej muzyki, wyznacza pewien nowy trend. Sama komponuje, śpiewa i wychodzi na scenę również sama. To, co ma do przekazania nie jest ubrane w skomplikowaną formę. Kedr zaraża nostalgią, wielobarwną aranżacją swoich utworów i przede wszystkim swoją osobowością”.

Kiedy pytam dziewczyny o muzyczno-modowe konotacje i wszechobecny trend post-soviet, nie są przekonane — „Trzeba mieć dużo szczęścia, aby wpasować się artystycznie w trend panujący w jakiejkolwiek dziedzinie sztuki. Wydaje mi się, że mody pojawiają się, a potem szybko znikają. Muzyka Kedr uruchomiła we mnie chyba trochę inne receptory odpowiedzialne za odbieranie słyszanego dzieła. Jest to stan porównywalny do transu. Już po pierwszych taktach wiesz, że przesłuchanie kawałka do końca będzie niezwykłą podróżą do jakiegoś nieznanego dotąd miejsca. Tajemniczość odgrywa tutaj niesamowicie ważną rolę. Muzyka, jaką prezentuje Kedr, ma w sobie nową jakość”, mówi Sylwia.

Ale poza hipnotyzującą Rosjanką dziewczyny ściągnęły do Warszawy też inne mocne muzyczne osobowości. „Bardzo polecam NOËP, czyli melodyjny, energetyczny, elektropopowy projekt z Tallinna, który tworzy niezwykle utalentowany wokalista i autor tekstów Andres Kõpper. Opisałabym go jako taneczne wcielenie Woodkida. Posłuchajcie koniecznie utworu Rooftoop, który na Spotify odtworzono ponad 7 milionów razy!

Mój drugi faworyt zagra w ciągu dnia, więc koniecznie przyjdźcie o 13:30 do Google Campus Warsaw na konferencję muzyczną SHARE NOW, gdzie zaplanowałyśmy koncert-niespodziankę. To będzie niepowtarzalna okazja, żeby posłuchać pięknego, premierowego materiału, ale nic więcej nie możemy zdradzić”, dodaje z uśmiechem Kasia.

„Ja nie mogę doczekać się koncertu Yoachima. Niespodzianką będzie na pewno fakt, że na scenie wystąpi z pełnym składem. Yoachim jest artystą, który swobodnie łączy elektronikę z niemal soulową intymnością. Pisze świetne teksty, sam aranżuje i produkuje swoje utwory. Jest uznawany za jednego z najbardziej obiecujących obecnie wokalistów i kompozytorów”, dodaje Sylwia.

„Chciałyśmy pokazać czubeczek tej góry lodowej! Zaprezentować muzykę, jaką tworzą nasi najbliżsi sąsiedzi, ponieważ wciąż mają stosunkowo małą reprezentację w Polsce. Obserwuję, że coraz więcej artystów z Ukrainy odwiedza nasz kraj, szczególnie DJ-ów, ale poza tym nie ma, zbyt wielu okazji, żeby przekonać się, co tworzą artyści na przykład z Rosji, Estonii czy Słowacji, a naprawdę jest z czego wybierać! ”, podsumowuje Kasia.

Sylwia nie ukrywa, że ich pomysł jest pionierski — „to duży eksperyment. Nie wiemy do końca, jak wybrani przez nas artyści zostaną przyjęci. Zaufałyśmy własnej intuicji i gustowi”.

Więcej informacji o festiwalu SHARE NOW znajdziesz TUTAJ.

Tagged:
kedr
share now
Sylwią Razuwajew