rok 2017 okiem cailin hill araki

Przenieście się z nami do pełnego neonów Tokio z byłą modelką, Cailin Hill Araki (@modelburnbook).

tekst i-D Staff
|
sty 9 2018, 8:55am

Nadszedł nowy rok, a każdy z nas tworzy własne podsumowania ostatnich 12 miesięcy. Poprosiliśmy naszych ulubionych fotografów o pokazanie nam swoich najlepszych wspomnień minionego roku. Oto 2017 okiem Cailin Hill Araki.

Alina, Shibuya nocą. Aż do tego roku nie byłam fanką fotografowania wieczorem — ta noc z Aliną wszystko zmieniła. Uzależniłam się od filmów 800 ISO (a także się przez nie spłukałam).

Brahim, światła Shinjuku. Poznałam Brahima ze Slay Squadu w Tokio rok temu. Zimą w końcu udało nam się znów spotkać. Dzięki niemu zrozumiałam, że w 2018 roku chcę częściej fotografować muzyków, a rzadziej modelki.

Dari z Władywostoku. Anioł, którego poznałam po przejrzeniu #Vladivostokgirls, gdy byłam w Rosji w związku ze zleceniem. Przebrałam ją w moje rzeczy i od razu zmieniła się w vintage'ową muzę.

Gordo, Shinjuku. Poznałam go przez Brahima — obaj są w Slay Squadzie. Dla mnie tak właśnie wygląda estetyka Tokio 2018, tak wygląda Japonia.

Klara, Komazawa. Napisałam w mediach społecznościowych, że w Tokio mam problem z fotografowaniem dziewczyn z agencji. Wtedy skontaktowała się ze mną Klara. Zapewniła mi kontakt ze swoimi bookerami, a także z resztą dziewczyn z agencji. To ważne, by modelki wspierały byłe modelki, które zostały fotografkami.

Mana, nagość w Nakameguro. Poznałam Manę przy zleceniu, które produkowałam z mężem. Jest taka wyzwolona i świetnie się czuje w swoim ciele. Powyższe zdjęcie pochodzi z serii pierwszych nagich portretów, jakie zrobiłam.

Natsumi w taksówce. Ta dziewczyna jest moją muzą roku 2018. Wszystko, co robi Natsumi, nadaje się do sfotografowania. Dobrze się razem czujemy. Jest bardzo tajemnicza.

Natsumi w szatni. Sesja powstała w centrum rekreacyjnym niedaleko mojego mieszkania w Tokio. Ludzie na miejscu nie byli zadowoleni, że tam fotografujemy, ale nikt nie odważył się zwrócić uwagi ostrej lasce w Valentino, więc... *emoji z malowaniem paznokci*

Rebecca w wannie. Pojechaliśmy grupą na japońskie odludzie. Mój aparat na kliszę nie miał wbudowanego flesza, więc świeciłam latarką z iPhone'a i modliłam się do bogów ISO.

Sakura, kawaii wampirzyca. Pierwszy raz robiłam sesję beauty, więc chciałam, żeby była wyjątkowa. Postawiłam na wampiry. To także mój pierwszy raz przy prowadzeniu zdjęć na planie. Nie miałam pojęcia, co robię, ale cicho.

Sasha, Dogenzaka. Znalazłam Sashę na Instagramie przez jego dziewczynę, Dari (kilka zdjęć wyżej). Polubiłam dosłownie każde jego zdjęcie, a potem zorientowałam się, że jest w agencji mojej znajomej i zadzwoniłam do niej po przysługę.

Taira, Tokio nowej generacji. Taira dopiero zaczyna w modelingu, to była nasza pierwsza sesja testowa. Moim zdaniem reprezentuje sobą Tokio i nowe pokolenie modelek 2018 roku.

Zobacz też:

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.