Zdjęcia dzięki uprzejmości Maison Margiela

john galliano prezentuje pierwszą męską kolekcję dla maison margiela

Nowa wizja Johna Galliano.

tekst Steve Salter; tłumaczenie Karolina Jarco
|
sty 22 2018, 4:25pm

Zdjęcia dzięki uprzejmości Maison Margiela

„Nowe rozumienie glamouru to współczesna siła ubioru; to pragnienia, które nas łączą mimo rozbieżnych tożsamości i stylistyk", te słowa rozbrzmiewały w domu mody Margieli i ukształtowały pierwszą męską kolekcję Johna Galliano dla tej marki. Zaproponował on nową wizję mężczyzny w wersji glamour. John ciął, mieszał i łączył elementy klasycznej męskiej garderoby, tworząc najbardziej pożądaną kolekcję sezonu. Po eksperymentalnie zdekonstruowanych płaszczach przeciwdeszczowych, zaprezentowanych w lipcu i wrześniu, nadeszła pora na wywrotową paradę. Pokaz otworzyły pocięte i posklejane okrycia wierzchnie, krążące wokół kalejdoskopu codziennych sytuacji.

Koncepcja ubierania się w pośpiechu, początkowo zaproponowana w linii Artisanal (tworzonej od 1988 roku z używanych materiałów) oraz w ostatniej kolekcji damskiej, stała się kluczowym motywem linii męskiej na sezon jesień/zima 18 — od krojów po kontrastujące połączenia materiałów. Kolekcja inspirowana jest pośpiechem i ubieraniem się w stanie półprzytomności — od trzymanych kurczowo podróżnych poduszek podczas przesiadek na lotnisku po wybieganie z basenowych przebieralni, by złapać autobus i zaspanych ludzi, kupujących mleko w butach narciarskich. „Chcieliśmy zaproponować i dalej odkrywać nową wizję glamouru, który uwodzi nas w codziennym życiu", tłumaczy dom mody. „Pomysł ubierania się w pośpiechu. Nieświadomy szyk". Tradycyjny tweed Harris, wzór w jodełkę, flanela i szlachetne wełny zostały zestawione ze sztucznymi materiałami — gumą i poliuretanem. Nawet kardigany z grubym splotem pojawiły się w wersji gumowej. W tym sezonie zobaczyliśmy masę inspiracji światem fetyszu i stroje z materiałów, które w celu czyszczenia wystarczy przetrzeć szmatką — od Moschino po Waltera Van Beirendoncka. Tutaj zostały stworzone z rzemieślniczą precyzją, niczym haute couture.

Poza grą tkaninami, krawiectwo stało się ważnym elementem kolekcji. Galliano i jego dom mody podstępnie przeobrażają mocne wykroje w najważniejszy punkt kolekcji, od sylwetek rodem z lat 40. po wojskowe i nieprzewidywalne kształty. Płaszcze zostają obcięte i zmieniją się w kurtki, trencze łączą się z eleganckimi płaszczami, inne elementy garderoby zostają dzięki dekonstrukcji sprowadzone do pierwotnej formy za pomocą techniki decortique — po francusku „obrać ze skórki” — tak w Maison Margiela nazywa się rozkładanie ubrania na części pierwsze i pozostawianie samego szkieletu. Galliano, Margiela i męska moda łączą się w całość, by stworzyć jedną z najbardziej wyróżniających się kolekcji sezonu.

Sprawdź też: