krótka historia haftu

Zanim kobiety zyskały głos, wyrażały siebie w inny sposób.

tekst Wendy Syfret
|
14 Listopad 2016, 4:55pm

Portrait of Jane Allgood, image via WikiMedia Commons

Wspólna historia kobiet i materiałów to coś więcej niż tylko szycie i cerowanie. W naszych szwach znajduje się dziedzictwo kobiecego protestu i aktywizmu. Zanim mogłyśmy swobodnie wyrażać swoje opinie publicznie, opowiadałyśmy o przeżyciach przez rzemiosło i „domową" sztukę. W latach 70. haft i dzierganie stały się kluczowym elementem feminizmu drugiej fali. Praktyki te uderzały w tradycyjnie skupione na mężczyznach instytucje sztuki. Dziś tekstylia nadal są formą komunikacji i sposobem na przeciwstawienie się kapitalistycznym ideałom.

Elizabeth Emery zaczęła analizować ten skarbiec historii kobiet, gdy postanowiła zrobić dyplom ze sztuk pięknych. Zainteresowały ją skomplikowane sposoby, na które kobiety komunikowały się przez tkaniny na przestrzeni wieków. Dziś Elizabeth wykłada historię sztuki i tekstylia na The University of South Australia. Zrozumiała, że temat dotyczy nie tylko przeszłości. Hafty z Instagrama i tzw. craftivism (czyli połączenie robótek ręcznych i aktywizmu) pozwalają kobietom zrezygnować ze szkodliwych (zarówno dla środowiska, jak i dla społeczeństwa) cykli produkcyjnych, a także nawiązać więź z dziedzictwem kobiecej pracy i wspólnoty.

W swoich pracach przyglądasz się roli tekstyliów w feminizmie drugiej fali. Czy możesz nam ją nakreślić?
W latach 70. zaszło wiele radykalnych zmian, dotyczących sposobu, w jaki omawia się sztuki wizualne. Feminizm drugiej fali krytykował główny nurt historii sztuki, bo wykluczał wiele kreatywnych dziedzin tylko dlatego, że były tradycyjnie domeną kobiet. Haft, robienie na drutach, szydełkowanie i szycie są utożsamiane z domowymi robótkami. Sporo kobiet, szczególnie w Australii, zainteresowało się tematem. Chciały wykorzystać historię kreatywnych kobiet, by stworzyć prowokacyjną sztukę z materiałów, wykluczonych z akademii sztuk pięknych i instytucji kultury, zdominowanych przez mężczyzn.

Jak tego dokonały?
Pojawiło się wiele bardzo interesujących ruchów, jak np. Women's Domestic Needlework Group (Kobieca grupa domowych robótek ręcznych) — organizacja, która narodziła się na Uniwersytecie Sydney. Dzięki niej kobiety mogły się spotykać i wymieniać wiedzą na temat szycia. Dokumentowały różne ściegi, materiały i inne rzeczy, na które mężczyźni nie zwracali większej uwagi. W drugiej fali feminizmu sięgnięto do tej wiedzy kobiet i umocniono pozycję robótek ręcznych jako prawdziwej sztuki.

Land Rights, Not Mining, Women's Domestic Needlework Group, Marie McMahon, dzięki uprzejmości Art Gallery NSW.

Haft i tekstylia były wręcz niewidzialne dla męskiego świata sztuki, ale jak kobiety to wykorzystały? Widziałam odniesienia do kobiet, które dosłownie komunikowały się ze sobą, haftując symbole, stanowiące część szyfru.
Tak. Jest taki tekst Rozsiki Parker, zatytułowany „The Subversive Stitch"(Wywrotowy szew). Napisała go we wczesnych latach 80. Przeanalizowała historię kobiecych haftów i stwierdziła, że pozornie kultura, zdominowana przez mężczyzn, ignorowała kreatywną pracę kobiet i uważała ją za przejaw uległości, zajęcie niepolityczne, niewymagające kreatywności i zdolności. Mimo to kobiety tworzyły bardzo wywrotowe przesłania, ukryte w symbolach.

Czy możesz podać nam jakieś konkretne przykłady?
Elizabeth Parker była 17-letnią służącą. W 1830 roku stworzyła haft, który był historią jej życia. Opisała w nim napaść na tle seksualnym. Wyhaftowała tekst ręcznie, pewnie przy świecy, ukryta gdzieś na strychu. Udokumentowała poruszającą historię o mężczyźnie, który ją zranił i wykorzystał. Coś niesamowitego. To przykład, który pokazuje, jak kobiety bez dostępu do publicznych form komunikacji, wykorzystały igłę i nitkę, aby po cichu opowiedzieć swoją historię.

Wzór alfabetu wyszytego haftem krzyżykowym, Elizabeth Laidman, 1760. Źródło zdjęcia

Czy obserwując współczesne problemy związane z kwestią gender, widzisz echa tamtych tradycji?
Tak, w najnowszej odsłonie radykalnego rzemiosła, czyli w tzw. craftivismie — połączeniu rzemiosła (craft) i aktywizmu. Wyłonił się z protestów przeciw globalizacji i ruchów przeciwstawiających się dominującej w latach 90. kulturze kapitalizmu. Kobiety się łączą, tworzą i próbują stawić opór kontrolującej i dominującej potędze kapitalizmu.

Jak to dokładnie wygląda w 2016 roku?
Dziewczyny tworzą grupy i uczą się, jak haftować, szyć, cerować ubrania i robić rzeczy, których według kapitalistycznej kultury nie powinnyśmy robić, bo mamy nieustannie konsumować nowe produkty. Mogę iść na studia, zdobyć edukację i przywileje, ale rozumiem, że niesamowicie długa linia kobiet przede mną nie miała do tego dostępu. To wspaniałe, że kobiety angażujące się w rzemiosło i tekstylia, oddają hołd historii, wiedzą co przeszłyśmy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zdjęcie via @kingsophiesworld

Co sądzisz o granicy między tym, co postrzega się jako sztukę, a co jako rzemiosło?
Miałam z tym problem na akademii sztuk pięknych. Nie wiem, jak jest w innych instytucjach, ale tam istniała ideologiczna bariera, według której tekstylia równały się domowym, kobiecym robótkom. Nie stawiało się ich na równi z obrazami i fotografią, to nie jest twarda sztuka. To zdecydowanie stanowi problem. Osobiście jestem bardzo dumna ze słowa „rzemiosło", sprawia mi przyjemność. Według etymologicznej definicji, początkowo „craft" oznaczało siłę, potęgę, a później tworzenie czegoś, talent.

Teraz widzimy pewnego rodzaju inwersję. Wcześniej kobiety nie miały głosu, ale miały umiejętności. Dziś mamy różne sposoby, by wrazić siebie, ale rzemiosło zanika. Dziewczynek nie uczy się już szyć i haftować. Jak myślisz, jak będzie wyglądać kolejny etap związku między tekstyliami i kobiecym buntem?
Największa zmiana dokonała się po II wojnie światowej. Nagle rzemiosło i umiejętności związane z tekstyliami z konieczności zmieniły się w wybór, bo wszystko było już dostępne w sklepach. W latach 70. kobiety z drugiej fali feminizmu, które zainteresowały się tą dziedziną, mówiły: „To wybór, chcę nawiązać do historii rzemiosła i wiedzy kobiet". To, co dzieje się teraz, odbieram jako kontynuację świadomego uznania tej historii. Widzimy opór w mediach społecznościowych i ogólnie w internecie. Gdy wszystko jest produkowane masowo, ludzie chcą wrócić do tworzenia rzeczy własnymi rękami, czytania papierowej książki, gotowania, uprawiania ogródka i wymiany wiedzy ze znajomymi.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret

Tagged:
opinie
haft
sztuka
feminizm
rzemiosło