jaki jest twój kolor pantone?

Angélica Dass od 10 lat fotografuje wszystkie odcienie ludzkiej skóry i dobiera do nich nazwę z palety Pantone, by zwalczyć stereotypowe określenia.

|
13 Czerwiec 2017, 1:10pm

Kolory, których używamy do opisu tonacji skóry, są nie tylko bardzo nieprecyzyjne, ale też niewłaściwe. Posługiwanie się jedynie określeniami „biały", „czarny" czy „żółty" podczas opisywania tak wielu różnych tożsamości i doświadczeń jest ograniczone i przestarzałe - szczególnie w obecnych czasach multikulturowości. Czarni ludzie nie tylko nie są czarni — co więcej wśród nich występuje wiele różnych dziedzictw kulturowych i tożsamości, które narodziły się w rozproszonej społeczności afrykańskiej i są o wiele bardziej zróżnicowani, niż błahy termin, którym wszyscy są określani. 

Hiszpańska fotografka AngélicaDass poprzez swój projekt „Humanae" stara się poszerzyć horyzonty. Zdjęcia powstają już od dziesięciu lat - Dass chce uchwycić każdy odcień skóry i opisać go jak najprecyzyjniej za pomocą PantoneMatching System (ujednoliconego indeksu kolorów, który składa się z ponad 1876 odcieni, używanego głównie w dziedzinie grafiki).

„Żaden z kolorów [który uchwyciłam na zdjęciu] nie jest czarny, biały, żółty czy czerwony", mówi Dass, ilustrując potrzebę bardziej konkretnego i kompletnego języka opisu tożsamości rasowych. 

Minimalistyczne portrety wydobywają piękno każdego odcienia skóry i sprawiają, że staje się on głównym elementem zdjęcia. Każdy z modeli patrzy prosto w kamerę, stojąc na tle w kolorze swojej skóry. Fotografie pokazują, jak znacząca na pierwszy rzut oka może być nasza rasowa tożsamość. Niektórzy na początku nie dostrzegają niczego innego.

Dass podzieliła się z nami swoimi ulubionymi zdjęciami z ostatnich 10 lat i opowiedziała nam, w jaki sposób wpłynęła na nią dyskryminacja na podstawie koloru skóry oraz dlaczego „Humanae" to projekt bez końca. 

Jak rozpoczął się ten projekt?
Inspiracja do tego projektu pochodzi z moich korzeni: jestem wnuczką „czarnej" i „miejscowej" Brazylijki i córką „czarnego" ojca adoptowanego przez „białą" rodzinę. Jestem więc mieszanką różnych pigmentów. „Humanae" stara się podkreślić nasz prawdziwy odcień, a nie ustalone mylące kolory: czerwony, żółty, czarny i biały. Dla mnie to działania mające na celu obalenie naszych rasowych kodów. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dlaczego wybrałaś system Pantone jako punkt odniesienia?
Chcę zniszczyć koncepcję kolorów przypisanych do ras i ogólnie samo pojęcie rasy, razem ze związanymi z nią stereotypami i uprzedzeniami. Zatem nielogiczne byłoby używanie skali, która pokazuje w ilu procentach dany kolor [składa się z czerwonego czy niebieskiego], jak w przypadku CMYK czy RGB. Z mojego doświadczenia wiedziałam, że Pantone to neutralny zbiór, gdzie żaden kolor nie jest ważniejszy od pozostałych. Jest przemysłowy - ściśle związany z czymś praktycznym, sprawiedliwym i powtarzalnym. Rozpoznawany przez osoby ze świata grafiki, ale zrozumiały też dla pozostałych. 

Jaki jest twój odcień Pantone?
Pierwszym zdjęciem z tego cyklu jest mój autoportret. Kiedy wykonałam tę fotografię, byłam odcieniem Pantone® 7522-C. Ale prawda jest taka, że mój kolor, zupełnie jak u wszystkich, zmienia się w trakcie roku. 

Jak dyskryminacja na podstawie koloru skóry (zdefiniowana przez Alice Walker jako „pełne uprzedzeń i faworyzowania traktowanie ludzi tej samej rasy co ty w oparciu o odcień ich skóry") wpłynęła na „Humanae"?
Punktem wyjścia tego projektu jest to, jak ludzie postrzegali mój kolor skóry i czy myśleli stereotypami. Chociaż kolor skóry jest narzędziem, którego używam podczas pracy, to moim celem jest rozmowa o dyskryminacji w ogólnym znaczeniu. Najważniejszym przekazem moich zdjęć jest to, czego nie można zobaczyć: narodowość, preferencje seksualne, religie, sytuacja ekonomiczna itd. Proponuję nową perspektywę: patrzenie na nich bez przyjętych wcześniej założeń. 

Jakie to jest, kiedy pracuje się nad tym samym projektem przez tak długi czas? Jak myślisz, jak to się rozwinie?
„Humanae" to proces zdobywania wiedzy. Każdy portret jest wyjątkowy, a każda rozmowa specjalna. Nawet jeśli czuję już pewną rutynę, każde doświadczenie jest zupełnie inne. To proces samokształcenia. Dlatego wystąpiłam na TED talk i powiedziałam, że projekt jest dla mnie jak terapia.

Co tymi zdjęciami chciałabyś przekazać widzom?
Chcę zaproponować refleksję na temat tego, jak postrzegamy siebie i innych. Postacią kogoś „odmiennego" chcę wzbudzić empatię. Chcę używać tej refleksji i materiału jako narzędzie edukacji, by zrozumieć, że to, co jest inne, stoi na równi z nami.

Angelicadass.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: André-Naquian Wheeler
Zdjęcia: Angélica Dass