brooklyn beckham zrobił sobie tatuaż „made in england”

Co z tego, że to nie do końca prawda.

|
02 sierpnia 2017, 1:35pm

A post shared by bb (@brooklynbeckham) on

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Brooklyn jest zarówno synem Posh Spice i Becksa, jak i okręgiem Nowego Jorku - który w ostatnich latach stał się mekką miłośników wynalazków takich jak przezroczyste kubeczki menstruacyjne z dodatkiem konopi czy organiczna kombucza.

Brooklyn Beckham został tak nazwany, ponieważ został poczęty w hipsterskim labiryncie, jakim jest Brooklyn (chociaż w 1999 roku słuchało się tam Beastie Boys, a nie zapuszczało brody i chodziło na brunche). W tamtych czasach miejsce to było trochę dziwne, trochę fajne, trochę inne. Trochę jak dopasowane fryzury małżeństwa Beckhamów.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Tak czy siak z okazji osiemnastych urodzin Brooklyn zrobił sobie tatuaż o treści „Made in England". Chociaż nie jest to prawda i tak naprawdę nie został tam poczęty, a wszyscy o tym wiedzą. Trochę przypał.

¯\_(ツ)_/¯

To nie pierwszy raz, kiedy Brooklyn tatuuje sobie coś trochę dyskusyjnego i niepasującego do jego pochodzenia. W kwietniu wytatuował sobie rdzennego mieszkańca Ameryki, naśladując swojego ojca. Krytycy szybko zauważyli, że jest to przywłaszczenie kulturowe, wykorzystujące zmarginalizowaną kulturę tylko po to, żeby ulepszyć swój wygląd. Co nie jest spoko.

Nowy tatuaż Brooklyna nie jest tak obraźliwy, ponieważ nie jest to przywłaszczenie kulturowe. To po prostu… mała nieścisłość. Mogło być gorzej!

A post shared by bb (@brooklynbeckham) on

Ale dobra, nie oceniamy. Ok, może trochę, ale jednocześnie to rozumiemy i przypominamy, że jestem trochę hipokrytką,bo piszę ten artykuł ręką wytatuowaną po pijaku. 

Zdarza się najlepszym z nas, zią.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Georgie Wright