13 piosenek, które inspirują lorde

Zanim stała się gwiazdą, była fanką muzyki. Zebraliśmy listę ulubionych kawałków artystki — niektóre wybory na pewno was zaskoczą!

|
kwi 24 2017, 2:10pm

Możliwe, że jeśli zapytalibyście Lorde o jej ulubioną piosenkę, miałaby problem z wybraniem tylko jednej. Nowozelandzka gwiazda popu ma swoich ulubieńców w prawie każdym gatunku muzyki, na który wpadnie i chętnie dzieli się ich twórczością z milionami obserwujących jej konta na Twitterze, Tumblrze, Facebooku i Instagramie. Lorde jest jedną z gwiazd popu, dla których internet jest naturalnym środowiskiem. Zawsze wykorzystywała swoje platformy jako formę pamiętnika, dzięki któremu może wchodzić w interakcje z fanami, dzielić się odkryciami ze świata mody, fotografii i oczywiście muzyki.

Nie zawsze tak było. Jak powiedziała w wywiadzie z Vevo, gdy była mała jej rodzice słuchali w kółko 10-15 płyt, więc nigdy tak naprawdę nie poznała muzyki tak kultowych artystów jak Prince czy Michael Jackson, dopóki nie podjęła kariery muzycznej. Gdy dorosła i zaczęła pracować z najlepszymi w świecie muzyki, poznała niesamowite dźwięki. Oto ulubione piosenki Lorde, autorstwa artystów, którzy ją inspirują.

Robyn, „Dancing on my Own"

Lorde nazywa „Dancing on my Own" „idealną" piosenką, a swój związek z nią określa mianem „najważniejszej przyjaźni, jaką kiedykolwiek będę miała". Kocha ją, bo jest bardzo dynamiczna i wierzy, że umocniła pozycję muzyki w jej życiu. „Jest wesoła i smutna, ognista i niezależna, ale też delikatna i mała, radosna mimo złamanego serca. Każda linijka tekstu jest idealna", mówi Lorde.

„Włączyliśmy ją w studiu i wstałam z krzesła, tańczyłam z zamkniętymi oczami i rękami w powietrzu", dodaje. „[Moi przyjaciele i ja] patrzyliśmy sobie w oczy i śpiewaliśmy. Czułam coś palącego i przejmującego w gardle od samego przeżywania tak wielu rzeczy na raz".

Beach Boys, „God Only Knows"

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Dancing on My Own" może być ulubioną popową piosenką Lorde, ale ta słodka kompozycja Beach Boys z 1966 roku znajduje się wśród „pięciu ulubionych" utworów artystki, jak zaznaczyła w poście na Tumblrze. Według niej jest „bardzo złożona, na swój sposób słodko-gorzka i szczęśliwa". To także „dobry wybór" na ulubioną piosenkę.

Katy Perry, „Teenage Dream"

Lorde uwielbia klasyki — wspominała, że kocha Ninę Simonę i rockowych wykonawców z lat 60. i 70. — ale lubi też hit Kary Perry z 2010 roku, „Teenage Dream". W wywiadzie z New York Times powiedziała wręcz, że w tej piosence „jest coś świętego".

„Jest w niej smutek. Słuchając jej czujesz się młodo, ale czujesz też ulotność", Lorde powiedziała Jonah Weinerowi w obszernym artykule w New York Times Magazine. „Gdy włączam tę piosenkę, jestem równie poruszona jak przez twórczość Davida Bowie, Fleetwood Mac i Neila Younga. Pozwala coś poczuć. Nawet nie przypuszczaliście, ale po prostu musieliście to poczuć".

Alicia Keys, „Try Sleeping with a Broken Heart"

W kwestii życia miłosnego Lorde nie puszcza pary z ust. Nie powiedziała niczego o rozstaniu z fotografem Jamesem Lowe — poza tym, że piosenka „Green Light" jest trochę autobiograficzna (co przyznała w trakcie audycji na Beats One Zane'owi Lowe). W New York Times zdradziła jednak, że „Try Sleeping with a Broken Heart" Alicii Keys wzbudza w niej głębokie emocje. „Przy 'Try Sleeping With a Broken Heart nawet się nie zorientujesz, kiedy zaczniesz płakać".

Travis Scott, „Antidote"

Ten hiphopowy kawałek był dla Lorde na tyle godny uwagi, że poświęciła mu kilka wpisów na Twitterze, chwaląc prostotę hitu Travisa Scotta z 2015 roku. Wyjaśniając geniusz piosenki Lorde przyznała, że „Antidote" jest dla niej „super interesująca".

„To w zasadzie jedna linia melodyczna, jedna dwusekundowa fraza, a jednak miło się jej słucha przez cztery minuty", napisała. „Jesteśmy nieświadomie spragnieni czegoś, co nas uniesie, gdy pojawia się linia melodyczna z wyższą tonacją. Prawdziwa rozkosz! Travi$ podaje nam okruszki w tej wojskowej kantynie melodii, a my konsumujemy je jak ucztę!".

David Bowie, „Fashion"

Jak wielu z nas, Lorde była zdruzgotana, gdy usłyszała o śmierci Davida Bowiego. Jak napisała wtedy na Facebooku, spotkanie z nim było dla niej bardzo ważne i doprowadziło do przełomowego momentu w jej karierze.

Chociaż Lorde mówi, że poznanie swoich idoli często „jest do bani", bo „presja jest zbyt duża", spotkanie z Davidem było inne. Miała wtedy 17 lat i zaśpiewała trzy piosenki dla eleganckiego tłumu na benefisie Vogue. Redaktorka naczelna amerykańskiego pisma podeszła do niej po występie i powiedziała, że ikona muzyki chce ją poznać. Jak mówi sama Lorde, to zmieniło jej życie.

„Nigdy nie zapomnę, jak gładziliśmy się po dłoniach w trakcie rozmowy, ani tego błysku w jego oczach. Tej nocy coś się we mnie zmieniło — poczułam, jak wzbiera we mnie spokój, pewność siebie", wspomina. „Myślę, że w tej przelotnej chwili wprowadził mnie w moje nowe życie, ten stary rockandrollowy anioł z kosmosu w idealnym, szarym garniturze. Zrozumiałam wtedy, że wszystko, co zrobiłam, albo zrobię od tamtego momentu, będę robić, jakby on temu się przyglądał".

Stała się wtedy bardziej pewna siebie i dumna ze swojej ekscentryczności. Obiecała sobie też, że nigdy nie przestanie uczyć się „nowych ruchów tanecznych".

Banks, „Fuck With Myself"

Jak wszystkie dobre przyjaciółki, Lorde wspiera swoje psiapsiółki. Pop noirową wokalistkę Banks promuje na przykład w internecie. W czerwcu zeszłego roku Lorde napisała na Twitterze: „O kurna, to jest ekstra" i zachęciła swoich fanów do przesłuchania piosenki Banks kilka razy. Później napisała, że każdy singiel Banks — szczególnie „Fuck With Myself" — jest „boski", a album „The Altar" jest „zachwycającą, zachwycającą płytą".

Yeasayer, „Ambling Alp"

Lorde niewielu współczesnych artystów określa mianem swoich „odmieniających życie" ulubieńców, ale od 13 roku życia uwielbia brooklyński zespół Yeasayer. W wielu publikacjach zapewniała już, że kocha grupę. Napisała nawet na Twitterze, że między wywiadami telefonicznymi śpiewała akustyczną wersję ich piosenki, bo była „niesamowita", a Yeasayer odpisali jej z pytaniem, który utwór tak jej się spodobał.

„Jestem równie zażenowana, co zachwycona", odpisała. „(Śpiewałam „Ambling Alp" (jesteście jednym z moich ulubionych zespołów))".

Kehlani, „Keep On"

Kehlani ma w Lorde zapaloną fankę, głównie dzięki „ponadczasowości" swojej twórczości. Piosenkarka i autorka testów z Oakland, która w styczniu wydała debiutancki krążek „SweetSexySavage", zebrała pochwały od Lorde. Zachwycił ją występ na Camp Flog Gnaw Festival Tylera the Creatora. „O kurna, co za osobowość sceniczna. Zakochałam się po uszy", napisała.

Dzień po premierze albumu Lorde dodała, że to jej ulubiony debiut w ciągu ostatnich dwóch lat. „Musicie posłuchać albumu Kehlani, jest wyjątkowy. Pełen niuansów, ponadczasowy, radosny", dodała.

Fleetwood Mac, „Landslide"

Jeśli jakiś zespół może powalić Lorde występem na żywo, to z pewnością jest to Fleetwood Mac. Poprzednio zdradziła Vevo, że „Rumours" jest „idealną piosenką", ale dopiero w 2015 roku mogła z czystym sumieniem powiedzieć, że występ kultowego rockowego zespołu był „najlepszym koncertem w jej życiu".

Na Instagramie wyjaśniła, że „nigdy wcześniej żaden zespół nie dał jej tak wiele". „Każda piosenka miała swoje miejsce w moim sercu, w dzieciństwie i życiu rodziny", napisała. „Uwierzyłam w to, co Lindsey [Buckingham] mówiła o powstawaniu „Rumours" i ich obecnej pozycji — to było przeznaczenie".

Lorde pochwaliła też Stevie Nicks: „Głos Stevie był przenikliwy, czysty i pełny. Po prostu magicznie było zobaczyć ją przede mną we własnej osobie, moją księżycową matkę całą ubraną na czarno. Światło migotało w jej włosach".

Drake, „Hotline Bling"

Lorde jest fanką wielu kawałków Drake'a, ale wyjątkowo docenia jego hit „Hotline Bling".

Tak jak w przypadku „Antidote", Lorde podziwia swobodę artystyczną. To „kreatywny, sprytny sposób na powiedzenie czegoś bardzo prostego". Lorde uważa dzieła Drake'a za „świetne źródło" ze względu na jego talent do pisania popowych utworów. Powołuje się także na swoje synestetyczne zdolności, opisując, jak jego refreny „malują piosenki w pięknych barwach podstawowych, jak Rothko".

„Wykorzystanie takich dynamicznych refrenów wyróżnia piosenkę, od razu zapada w pamięć bardziej niż inne, nawet jeśli konceptualnie są podobne", dodaje.

Aldous Harding, „Imagining My Man"

Lorde wspiera artystów z całego świata, ale chętnie też zwraca się ku tym ze swojej rodzinnej Nowej Zelandii. „Ta piosenka urwała mi głowę", napisała na Twitterze o „Imagining My Man", melancholijnym utworze z pianinem, w wykonaniu folkowej piosenkarki Aldous Harding. „Jest łagodnym podmuchem, pełnym mocnych ciosów. Myślę, że Aldous obecnie jest najbardziej interesującą piosenkarką".

The 1975, „Somebody Else"

Jak wielka część miłośników popu, Lorde od razu polubiła kawałek „Somebody Else" z 2016 roku. Jak zdradziła na Twitterze, elektroniczna ballada o utraconej miłości była najczęściej słuchaną przez nią piosenką roku na Spotify.

„Przyznaję, że nie słuchałam dużo muzyki tego zespołu", napisała, „ale o kurna, to idealna, klasyczna, ponadczasowa piosenka".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alyssa Pereira