niepublikowane wcześniej zdjęcia davida bowiego

Na portretach Geralda Fearnleya widzimy muzyka z czasów zanim został gwiazdą.

|
sie 2 2017, 10:15am

Uwaga, uwaga, dobra wiadomość dla wszystkich fanów Starmana: drugiego sierpnia wydany zostanie nowy album z niepublikowanymi nigdy wcześniej fotografiami Davida Bowiego.

„Bowie Unseen" oferuje nam rzadką możliwość przyjrzenia się artyście sprzed epoki Ziggiego Stardusta. Artyście, który wówczas znany był jako David Jones (piosenkarz zmienił swoje nazwisko na Bowie w 1967 roku, aby nie mylić go z Davidem Jonesem, wokalistą The Monkees - pop-rockowego zespołu z lat 60.)

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zdjęcia do książki zostały zrobione przez fotografa Geralda Fearnleya podczas sesji okładkowej debiutanckiego albumu Bowiego z 1967 roku. Fearnleya poznał z artystą rok wcześniej jego brat, Derek (również muzyk). Obaj często spotykali się w domu Fearnleya w Londynie, gdzie pisali i przeprowadzali próby.

Bowie miał wówczas 20 lat i nosił zwykłe swetry i spodnie (na kolorowe kostiumy od Kansaia Yamamoto przyjdzie czas później). Z drugiej strony ta sesja była wczesną szansą dla piosenkarza, by nieco poeksperymentować (patrz: kapelusze i makijaż clowna).

Bowie studiował również pantomimę w 1967 roku, pod kierunkiem legendarnego brytyjskiego performera i choreografa, Linsday Kempa. „Był szóstkowym uczniem", Kemp powiedział magazynowi The Guardian w 2016 roku. „Zakochał się w bohemie mojego świata". Tę bohemę zauważyć można zarówno na fotografiach Fearnleya, jak i w całej karierze muzyka. Jedno ze zdjęć zapowiada nawet jedno z przyszłych wcieleń Bowiego - Pierrota-clowna z teledysku do „Ashes to Ashes".

Seria fotografii zawiera także jedno zdjęcie, które zostało okładką płyty Bowiego: prosty portret w tweedowym płaszczu. Perfekcyjnie podkreśla heterochromatyczne oczy piosenkarza (jedno niebieskie, drugie zielone), prezentując Bowiego jako międzynarodowy obiekt westchnień.

Chociaż album sam w sobie nie osiągnął wielkiego komercyjnego sukcesu, był kluczowym momentem w jego karierze: pokazał pierwszą przemianę Bowiego, od małomiasteczkowego muzyka do przekraczającego granice rockowego idola.

„Nie pamiętam, dlaczego to akurat ja zrobiłem te zdjęcia: prawdopodobnie dlatego, że byłem jedyną osobą z aparatem i pracownią, którą [David] znał," wspomina Fearnley w książce. „To cudowne, że można je wydobyć z kurzu po tak długim czasie".

„Bowie Unseen" ukaże się nakładem wydawnictwa ACC Editions.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Abraham Martinez
Zdjęcia: Gerard Fearnley