versus versace wiosna/lato 18: indywidualizm przede wszystkim

„Perfekcja jest taka staroświecka”, powiedziała Donatella Versace.

tekst Steve Salter; zdjęcia: Alina Negoita
|
wrz 18 2017, 4:10pm

„W Versus Versace zawsze chodziło o młodość, przekorę i przede wszystkim — zabawę", powiedziała uśmiechnięta Donatella Versace, stojąca przed grupką dziennikarzy w uczelni Central Saint Martins. „Organizowanie pokazu w tym środowisku, w otoczeniu studentów, jest bardzo inspirujące", dodała. Nietypowe miejsce pokazu wybrano ze względu na nowy program stypendialny imienia Gianniego Versace, który ma wesprzeć finansowo wyjątkowego studenta zaczynającego w tym roku studia magisterskie na CSM.

„Część najbardziej utalentowanych projektantów świata kształciła się właśnie na CSM. Wielu ich absolwentów pracowało potem u mnie. Zawsze uważałam, że trzeba słuchać młodych, zdolnych ludzi i ich wspierać. Nie ma lepszego sposobu na uczczenie pamięci Gianniego w 20. rocznicę jego śmierci. Był wizjonerskim projektantem i ku jego pamięci chcemy pielęgnować twórców jutra".

Kolekcja Versus Versace na wiosnę/lato 18 uchwyciła esencję Nowego Jorku lat 90. i przerobiła ją na modłę nowego pokolenia. „Współczesna młodzież chce się wyróżniać, wyrażać swoją osobowość. Naszym zadaniem jest stworzenie rzeczy na ulicę, które są fajne i pozwolą im być sobą".

„Punktem wyjścia było nasze archiwum", wyjaśnił dyrektor projektowy, Richard Quinn. „Versus postrzega się jako młodą markę, chociaż powstała w 1989 roku. Zebraliśmy sylwetki, elementy z graficznych T-shirtów i kultowej, westernowej kolekcji, a potem je pocięliśmy i stworzyliśmy z nich kolaż. Chcieliśmy, żeby ten sezon był pełen zabawy, więc powiedzieliśmy [ekipie projektowej]: 'Możecie zaszaleć', a potem to przerabialiśmy", wyjaśnił. „Wszystko rozebraliśmy i złożyliśmy na nowo, bo perfekcja jest taka staroświecka", wtrąciła Donatella. „W Versus stawiamy na indywidualizm, odwagę i przyjemność. To coś dla każdego, kto ma odwagę wyrazić siebie we wszystkim, co robi", dodała z uśmiechem.

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim/amerykańskim/australijskim wydaniu i-D.