cara delevingne również była molestowana przez weinsteina

„Czułam się bezsilna i przerażona”, Cara powiedziała o spotkaniu z hollywoodzkim producentem

|
paź 12 2017, 9:04am

Photography Getty Images/Neil Mockford

Cara Delevingne jest kolejną aktorką, która przyznała, że była seksualnie napastowana przez hollywoodzkiego producenta filmowego Harveya Weinsteina.

Modelka opublikowała na Instagramie oświadczenie, w którym twierdzi, że Weinstein zadzwonił do niej na początku kariery i powiedział, że „jeśli jest lesbijką lub zdecyduje się na publiczny związek z kobietą, to może zapomnieć o roli heteroseksualnej kobiety i karierze w Hollywood". Delevingne podzieliła się również opisem spotkania z Weinsteinem w hollywoodzkim hotelu, podczas którego producent zaprosił ją do pokoju i próbował zainicjować stosunek seksualny między nią a inną kobietą. Modelka opisała tę sytuację jako „przerażającą".

Weinstein nie odpowiedział jeszcze na nowe zarzuty, ale w oświadczeniu wysłanym wcześniej do The New Yorkera jego przedstawiciel napisał, że zaprzecza istniejącym oskarżeniom gwałtów i molestowania seksualnego.

Oto pełne oświadczenie Cary:

„Kiedy zaczynałam pracować jako aktorka, odebrałam pewnego dnia telefon od Harveya Weinsteina, który zapytał, czy spałam z którąkolwiek kobiet, z którymi pokazywałam się publicznie. To była niewłaściwa i zawstydzająca rozmowa… Nie odpowiedziałam na żadne z jego pytań i szybko się rozłączyłam. Jednak zanim to zrobiłam, usłyszałam, że jeśli jestem lesbijką lub zdecyduję się na publiczny związek z kobietą, to mogę zapomnieć o zrobieniu kariery w Hollywood i dostaniu roli heteroseksualnej kobiety. Rok lub dwa lata później pojechałam na rozmowę na temat nadchodzącego filmu. Spotkałam się z Harveyem i reżyserem w hotelowym lobby. Gdy ten drugi wyszedł ze spotkania, Weinstein poprosił, żebym z nim jeszcze została i porozmawiała. Jak tylko zostaliśmy sami, zaczął przechwalać się z iloma to aktorkami nie spał i jak stworzył ich kariery. Mówił też o innych niestosownych rzeczach natury seksualnej. Zaprosił mnie do swojego pokoju. Szybko odrzuciłam ofertę i zapytałam jego asystentkę, czy mój samochód czeka na mnie przed hotelem. Odpowiedziała mi, że jeszcze go nie ma i muszę trochę poczekać, po czym zaproponowała żebym udała się z producentem do jego pokoju. Gdy tam weszłam, odczułam ulgę, ponieważ zobaczyłam drugą kobietę. Pomyślałam, że jestem bezpieczna. Nagle Harvey kazał nam się pocałować, natomiast kobieta zaczęła się do niego zalecać. Szybko wstałam i zapytałam, czy wie o moim talencie wokalnym. Zaczęłam więc śpiewać… Myślałam, że poprawię tym sytuację… że stanie się ona bardziej profesjonalna… coś w stylu przesłuchania… Byłam bardzo zdenerwowana. Po zakończeniu piosenki ponownie powiedziałam, że muszę już iść. Harvey podszedł ze mną do drzwi, zasłonił je i próbował pocałować mnie w usta. Na szczęście zatrzymałam go i udało mi się uciec z pokoju. Ostatecznie dostałam rolę, jednak zawsze myślałam, że otrzymałam ją dzięki tej sytuacji. Czułam się okropnie z tym, że pracowałam nad tym filmem. Czułam, że nie zasługiwałam na tę rolę. Cały czas wahałam się, czy powinnam coś powiedzieć o zaistniałej sytuacji… Nie chciałam zranić jego rodziny. Czułam się winna. Myślałam, że to ja zrobiłam coś złego. Przerażało mnie też, że przytrafiło się to również innym kobietom, ale przez strach nikt nic nie powiedział. Chcę, żeby każda kobieta i dziewczyna wiedziała, że bycie napastowaną, wykorzystywaną lub zgwałconą, to NIGDY nie jest nasza wina, a zatajanie prawdy wyrządzi tylko większą krzywdę. Po podzieleniu się tym z wami, czuję w końcu ulgę… Właściwie to czuję się lepiej i jestem dumna z kobiet, które są na tyle odważne i o tym mówią. To nie jest łatwe, ale w grupie siła. Tak jak powiedziałam wcześniej to dopiero początek. W każdej branży, szczególnie w Hollywood, mężczyźni wykorzystują swoją pozycję i władzę oraz strach innych, by uniknąć kary. To musi się skończyć. Im częściej o tym mówimy, tym mniej władzy im dajemy. Namawiam was do dialogu. A co do tych, którzy bronią tych mężczyzn — wy jesteście częścią problemu".

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.