polscy tatuażyści, cz. 2

Kim są ci najciekawsi, najzdolniejsi i najbardziej rozchwytywani?

tekst Mateusz Góra
|
02 Luty 2016, 9:35am

Tatuaże robimy z różnych powodów i na różnych etapach życia. Czasem to impuls, innym razem efekt kilkuletniego planowania. A co myślą o tatuażach ci, którzy je robią? Pytamy, co jest dla nich najważniejsze i kiedy sami zaczęli robić dziary.

Marcin Aleksander Surowiec (Warszawa)

Żródło: @surowiec

Jak zaczynałeś?
Zajmuję się tatuażem od dziecka. Zacząłem na sobie i kolegach w podstawówce.

Jak określiłbyś swój styl?
Określiłbym to jako „przyszedłem do pracy - chciałbym miło spędzić czas i wyjść z pieniędzmi", ale słyszałem powtarzające się opinie, że mam psychodeliczny styl, trochę mroczny.

Jakie było twoje największe osiągnięcie, a jakie wyzwanie?
Największym osiągnięciem było w ogóle zacząć pracę w tym zawodzie. Nie miałem plastycznego wykształcenia, ani nawet nie znałem nikogo z takim. Trudno było też starać się o staż, bo pracowałem po 12 godzin dziennie na budowie.

A który spośród tatuaży na swoim ciele lubisz najbardziej?
Najbardziej lubię tatuaż, który narysowała moja żona.

Giena Todryk (Kraków)

Żródło: @taktoboli

Jak długo robisz tatuaże?
Zajmuję się tatuażem już około 10 lat. Zaczynałem od dziarania chińską maszynką w domu i w innych dziwnych miejscach. Uczyłem się sam, na własnych błędach i cudzych skórach.

A istnieje recepta na dobry tatuaż?
Receptą jest zaufanie do swojego tatuażysty, ale oczywiście po sprawdzeniu portfolio…

Gdybyś miał określić swój styl, to co byś powiedział?
Lubię robić kolorową psychodelę, ale jako takiego określonego stylu nie mam. Wpisuję się w zjawisko tatuażu samego w sobie i to najszerzej, jak mogę.

Który spośród tatuaży na swoim ciele lubisz najbardziej?
Wszystkie swoje tatuaże lubię, ciężko jest wybrać jeden.

Timur Lysenko (Wrocław)

Źródło: @timur_lysenko

Od ilu lat zajmujesz się tatuażem? Jak zaczynałeś?
Zaczynałem jako siedemnastolatek w małej wiosce, gdzie tatuowałem maszynką, którą sam zrobiłem, znajomych w mieszkaniu. Teraz mam 28 lat i przeszedłem przez wiele etapów w swoim rozwoju w sztuce tatuażu, co dało mi bogaty bagaż doświadczeń. Z nostalgią wspominam katalogi, tribale, znaczki chińskie. Nie żałuję niczego, bo każdy burak, jakiego zrobiłem, doprowadził mnie do miejsca, w którym teraz jestem. Te czasy minęły. Obecnie tatuaż stał się prawdziwą sztuką i mogę sobie pozwolić na realizowanie własnych pomysłów. Ludziom to się podoba - dzięki temu spełniam swoje artystyczne wizje.

Czy istnieje recepta na dobry tatuaż?
Dla mnie ważniejszy jest pomysł niż technika. Tatuaż jest dziś bardzo popularny - każdy chce tatuować i każdy może to zrobić. Wystarczy kupić maszynkę, igły, farby i gotowe. Gorzej już z oryginalnym pomysłem czy z przemyślaną kompozycją. Można kopiować, kopiować i kopiować, ale czy ta kopia to dobry tatuaż? Ja wolę zobaczyć coś nowego, pomysłowego, niż kolejny, nawet perfekcyjnie wykonany, realistyczny tatuaż ze zdjęcia.

A dlaczego niektóre tatuaże są złe?
Bo są po prostu puste! Ładne, ale jak na nie patrzysz, to czujesz, ze czegoś brakuje.

Jak określiłbyś swój styl? Wpisujesz się w jakieś szersze zjawisko w świecie tatuażu?
Bardzo się cieszę, że po 10 latach pracy udało mi się wypracować swój charakterystyczny styl w tatuażu. W swoich pracach łącze realizm z grafiką, określiłbym to jako surrealizm.

Który spośród swoich tatuaży lubisz najbardziej? Kto go zrobił i kiedy?
Lubię pozytywne, śmieszne i „dzikusowe" tatuaże. Żałuję, że nie mam już tak dużo miejsca na ciele. Mój ulubiony tatuaż mieści się na żebrach i jest to ogromne stado gęsi. Wykonał je Giena Todryk (patrz akapit wyżej), który słynie z takich właśnie „dzikusowych" dzieł. Kosztował mnie dużo bólu, ale teraz procentuje, dostarczając pozytywnych emocji.

Olie Siiz (Warszawa)

Źródło: @olie_siiz

Jak zaczynałaś?
Tatuaże robię od pięciu lat. Przez pierwsze dwa lata robiłam każdy rodzaj tatuażu, ale potem zaczęłam myśleć nad własnym stylem (co nie było łatwe, bo mieszkałam w małym mieście na Ukrainie). Przeniosłam się więc do Polski rok temu. Zmiana miejsca była prawdziwym początkiem mojej pracy z tatuażami.

Twój przepis na dobry tatuaż to…
Najważniejsze w tatuażu jest dla mnie precyzyjne, wyraźne wykonanie i styl.

Jak opisałabyś swój styl?
Trochę vintage'owy i bardzo kobiecy. Myślę, że to teraz popularne, więc po prostu czerpię z tego radość!

A jakie było twoje największe wyzwanie?
Moim największym wyzwaniem (ale też sukcesem) była przeprowadzka do Warszawy. Nie miałam klientów, kasy ani przyjaciół. Miałam tylko miejsce do pracy i szkicownik. Spędziłam dwa tygodnie, starając się naszkicować coś fajnego, co pozwoliłoby mi ściągnąć więcej klientów i ostatecznie się udało. Dzięki temu czuję się silniejsza i mam ochotę zrobić coś jeszcze bardziej odjechanego w przyszłości.

A który spośród swoich tatuaży, które masz na swoim ciele, lubisz najbardziej?
Mam ich około 15, może trochę więcej (niektóre są coverami). Nie umiem wybrać swojego ulubionego - każdy został zrobiony przez innego tatuażystę i wszystkie są fajne.

Łukasz Bam Kaczmarek (Warszawa) 

Źródłó: @getbambam

Od ilu lat zajmujesz się tatuażem? Jak zaczynałeś?
Pierwszy tatuaż, który wykonałem od początku do końca, powstał w lutym 2007, więc to już prawie dziewięć lat. Z czego pierwsze dwa, trzy to takie początki i tatuowanie wyłącznie znajomych. Miałem przywilej stawiać pierwsze kroki i kontynuować pracę przez wiele lat w studiu Kult Tattoofest w Krakowie, po czym otworzyłem własną pracownię.

Czy istnieje recepta na dobry tatuaż?
Jest to bardzo ogólne pytanie, ale z mojej perspektywy dobry tatuaż przede wszystkim cieszy oko, daje zadowolenie i szczęście osobie, która go nosi. Od pragmatycznej strony patrząc, najprostsza definicja to: dobry tatuaż to tatuaż dobrze wykonany technicznie i interesujący pod kątem plastycznym.

A dlaczego niektóre tatuaże są złe?
Bo decyzja była pochopna, są słabo wykonane technicznie, czy z jakiś innych względów nie satysfakcjonują posiadacza.

Jak określiłbyś swój styl? Wpisujesz się w jakieś szersze zjawisko w świecie tatuażu?
Staram się konsekwentnie iść własną drogą. Od samego początku założeniem było nie robić tego, jak ktoś inny, ale również nie robić czegoś tylko po to, żeby być innym na siłę. Zawsze chciałem, żeby to, co robię, było maksymalnie moje, osobiste, niejako intymne, tożsame tylko ze mną.

Jakie było twoje największe osiągnięcie a jakie wyzwanie?
Za wcześnie, żeby chwalić się osiągnięciami, a wyzwania rysuje codzienność. Problemem jest ciągły brak czasu na to wszystko, co chciałoby się zrobić.

Który spośród swoich tatuaży lubisz najbardziej? Kto go zrobił i kiedy?
Jest ich kilka, ale chyba największym sentymentem darzę postać, w zasadzie głowę „wieśniaka z rudą brodą", którą mam na szyi. Wykonał ją mój długoletni kolega z KULTU Davee Blows. Miałem już bardzo dużo tatuaży w niewidocznych miejscach, a ten był pierwszym naprawdę widocznym - tym, który przełamał pewną barierę, potem już poszło. Mam go już z dziewięć, może dziesięć lat.

Dagna Wrażeń (Warszawa)

Żródło: @dagwra

Od ilu lat zajmujesz się tatuażem? Jak zaczynałaś?
Tatuażem zajmuję się od niespełna trzech lat. Początek miałam wymarzony, ponieważ Michał z krakowskiego studia 9th Circle napisał do mnie, czy nie chciałabym rozpocząć tam praktyk. Tam uczyłam się tatuować, rozmawiać z klientami, systemu pracy, higieny. Wśród doświadczonych ludzi poznałam również historię tatuażu w Polsce, która szybko się zmieniła na przestrzeni ostatnich lat.

Dlaczego niektóre tatuaże są złe?
Zły tatuaż to nie tylko taki, który jest wykonany źle technicznie. Dużą rolę gra również projekt. Kwestią indywidualną jest to, co dana osoba chce mieć na swoim ciele, ale są jednak podstawy kompozycji i projektowania, których nie da się obejść.

Jak określiłabyś swój styl? Wpisujesz się w jakieś szersze zjawisko w świecie tatuażu?
Hmm, mój styl to przede wszystkim tak zwany,,blackwork''. W szkole średniej wybrałam na specjalizację grafikę warsztatową, która mocno wpłynęła na to, w jaki sposób obecnie tworzę projekty.

Twoje największe wyzwanie i największe osiągnięcie to…
Etap, na którym obecnie się znajduję, jest dla mnie najbardziej znaczący. Małe osiągnięcia postawiły mnie w tym miejscu i trudno powiedzieć, które jest dla mnie bardziej znaczące. Ciężko pracowałam, zanim podjęłam praktyki w studiu, później było jeszcze ciężej, ale wkrótce zaczęło przynosić to rezultaty. Od zaproszeń na konwenty po guest spoty w wymarzonych studiach. Myślę, że jeszcze wiele przede mną.

Który spośród swoich tatuaży lubisz najbardziej? Kto go zrobił i kiedy?
Pomimo ich różnego pochodzenia, najbardziej lubię te od swoich dobrych znajomych. Dziewczynkę trzymającą lalkę od Izy Wolf, drewniany telewizor od GlueSniffera i portret DanKa jako Maryja też od niego. Jest jeszcze wielu tatuatorów, od których chciałabym coś mieć i trzymam dla nich miejsce na ciele.

Lukas Zglenicki (Sopot)

Źródło: @tai9a

Jak zaczynałeś?
Tatuowaniem zajmuje się około trzy i pół roku. Zaczynałem standardowo - mieszkanie, kanapa, znajomi i ich znajomi, a jeszcze wcześniej banany i pomarańcze. Na początku 2013 roku udało dostać mi się na staż do Cykady i pod okiem Zappy i Lipy nabierałem skilla.

Czy istnieje recepta na dobry tatuaż?
Dobry tatuaż to przede wszystkim tatuaż dobrze wykonany technicznie bo wg mnie na tym to polega, proste linie i równe plamy. Do tego dochodzi spójny wzór i ot, cały przepis na dobry tatuaż. Ale tylko dobry :) dalej w grę wchodzi już rozwiązanie projektu, jego kompozycja i zagęszczenie.

Jak określiłbyś swój styl? Wpisujesz się w jakieś szersze zjawisko w świecie tatuażu?
Nie wiem, czy to się jakoś nazywa (swoją drogą otrzymuję mnóstwo maili z tym pytaniem). Przynajmniej ja na żadną nazwę nie natrafiłem, więc póki co to pytanie pozostanie bez odpowiedzi. Ten nurt zapoczątkowali niemieccy tatuatorzy tacy jak Sven Groenewald, Peter Aurisch i Mark Halbstark.

Jakie było twoje największe wyzwanie?
Największym wyzwaniem było opanowanie techniki. Kiedy weźmie się pierwszy raz maszynę do ręki i przyłoży do skóry, odpływa cała pewność i wszystko, co wie się o rysowaniu i prowadzeniu narzędzi plastycznych. Dlatego cała moja uwaga była skupiona na robieniu dobrych, prostych linii.

Który spośród swoich tatuaży lubisz najbardziej? Kto go zrobił i kiedy?
Moja żona zrobiła mi mała biedronkę na udzie, top of the top.

Przeczytaj też:
Polscy tatuażyści, cz. 1
Tatuaże polskich muzyków
(Prawie) wszyscy mają tatuaże

Tagged:
Kultura
tatuaże
dagna wrażeń
giena todryk
lukas zglenicki
marcin surowiec
olie siiz
timur lysenko
łukasz bam kaczmarek