#pozdrotechno w realu

Hasztagi, które z internetu przeniosły się na nasze ulice.

tekst i-D Polska
|
06 Maj 2016, 8:25am

Kolaż zdjęć z Instagrama oznaczonych hasztagiem #pozdrotechno.

Nie trzeba być bystrzakiem, by wpaść na to, że internet w dzisiejszych czasach to potęga, której nie można ignorować, niezatrzymana siła, z którą trzeba się liczyć. To miejsce na swobodną ekspresję dosłownie dla każdego. Wytwarzamy nowe trendy głównie przy pomocy audio i video, jednak nadal to słowo jest czynnikiem konstytuującym dane pojęcie. Niczym Leśmian w swoich wierszach stwarzamy rzeczywistość za pomocą terminów, których używamy w internecie po raz pierwszy. Nowe metody pozwalają nam na swoistą hiperkreację, gdy z jednego hiperlinku przenosimy się na kolejny. Takim narzędziem jest hasztag, który będąc niezwykle młodym nośnikiem, jest już odpowiedzialny za wiele poważnych zmian w popkulturze. Odciska swe niezatarte piętno na historii świata, stwarzając nową rzeczywistość, w której funkcjonujemy wspólnie, niezależnie od miejsca zamieszkania. Oto kilka zwrotów, które jako hasztag zatrzęsły współczesnością.

#pozdrotechno

Są wakacje 2013, festiwal Up To Date w Białymstoku odbywa się po raz trzeci. Jędrzej Dondziłło, znany również jak Dtekk, organizator i pomysłodawca festiwalu, w jednym z mejli jako pożegnanie dorzuca „pozdro techno". Zwrot jest na tyle atrakcyjny, że wydostaje się ze skrzynki mejlowej i z tobołkiem na plecach rusza w świat jako hasztag #pozdrotechno, promując festiwal i muzykę techno. Początkowo posługuje się nim tylko grupa wtajemniczonych, która poprzez pozdrowienie rozpoznaje swoich członków. Jednak jako fraza tak chwytliwa szybko przedostaje się do mainstreamu. Analizuje go profesor Miodek, który jako znawca polszczyzny, niejako nadaje mu wymiar prawny - tym razem był to zamierzony promocyjny zamysł z nieoczekiwanym skutkiem. Autorytet profesora Miodka wykracza daleko poza undergroundowe środowiska fanów elektroniki, zwrotem zaczynają się więc mainstreamowe media. Pozdro techno dostaje się na koszulki, jest parodiowane jako „pozer techno" lub „pozdroethno". Doczekuje się własnych imprez - Pozdro Techno Party i Pozdro Techno Impact, bo przecież tym był od początku, imprezowym pozdrowieniem.

Dziś hasztag pozdro techno określa prawie wszystko - hardcorowe wyskoki imprezowe, pozdrowienia z wakacji, spotkanie z przyjaciółmi w barze. Nie używamy go już wyłącznie w odniesieniu do muzyki techno, ale praktycznie do każdego aspektu życia - od 2013 jest stale obecny we współczesnej polszczyźnie. Powstały w organiczny sposób zwrot, niebędący chłodną marketingową kalkulacją organizatorów po prostu doskonale się przyjął.

#blacklivesmatter

Kolaż zdjęć z Instagrama oznaczonych hasztagiem #blacklivesmatter.

Pozostańmy nadal w lecie 2013, to też czas, kiedy powstał hasztag #blacklivesmatter. W 2012 roku, agentu ubezpieczeniowy George Zimmerman zastrzelił czarnoskórego nastolatka Trayvona Martina na przedmieściach Sanford we Florydzie. Fakty dotyczące sprawy są obiektem ciągłych spekulacji i interpretacji, co jednak wiemy na pewno, to to, że nastolatek był nieuzbrojony i niegroźny. W lipcu 2013 roku sąd uniewinnia podejrzanego, a czarnoskóra aktywistka AliciaGarza publikuje na Facebooku pełen smutku post, w którym pada słynne zdanie „jestem cały czas zaskakiwana tym, jak mało znaczą czarne życia". Jej przyjaciółka PatrisseCullors odpisuje „#blacklivesmatter" i tak zaczyna się cała historia.

Po raz kolejny, nienazwany ruch nabiera konkretnych kształtów po nadaniu mu imienia. Dzięki wysiłkowi Garzy, Cullors, oraz trzeciej założycielki - Opal Tometi, hasztag dosłownie wychodzi na ulice. W 2014 roku, po śmierci kolejnych czarnoskórych nastolatków w podobnych okolicznościach, kobiety organizują protesty w Ferguson i od tej pory stają się naprawdę widzialne, kształtując nowy ruch, który z dnia na dzień rośnie w siłę. Ogromna ilość kontrowersji związanych z „ekskluzywnością" hasła, nie zatrzymuje wcale jego rozwoju, a wydarzenia, które obserwujemy obecnie w popkulturze, są tego logiczną konsekwencją. Singiel Beyonce, „Formation" i jej występ podczas Super Bowl udowadniają, że można być zaangażowany popowym artystą. Utwór Kendricka Lamara „Alright" śpiewany jest podczas kolejnych demonstracji, wykazując wyraźny wpływ ruchów wyzwoleńczych na popkulturę i aktywizując coraz szersze grono odbiorców. A wszystko zaczęło się od hasztagu.

#seapunk

Kolaż zdjęć z Instagrama oznaczonych hasztagiem #seapunk.

Seapunk narodził się na Twitterze dokładnie 1 - go czerwca 2011 o godzinie 4:50, a po raz pierwszy użył go producent Lil Internet, który za pomocą nowego wyrazu opisał sen, który miał tej nocy. „Seapunkowa skórzana kurtka ze skorupiakami tam gdzie powinny być ćwieki" - to właśnie kolebka gatunku, który do tej pory pozostawał nienazwany. Dopiero ochrzczenie go tym terminem ukonstytuowało jego obecność w internecie i zaczęło prowadzić w kierunku coraz większej widzialności. Co początkowo było czysto eksperymentalną zabawą z konwencją, po otrzymaniu nazwy zaczęło nabierać realnych kształtów na facebookowych grupach i w niszowych zinach. Ponieważ nazwa przywodzi na myśl konkretne skojarzenia, zaczęto opracowywać charakterystyczną estetykę, zaczęły pojawiać się interpretacje tego, co jest seapunkiem, a co nie. Gatunek doczekał się nawet artykułu w New York Times, gdzie autor artykułu pytał retorycznie jak długo ów „żart" jeszcze przetrwa.

Jak się okazało, pobłażliwego podejścia nie podzielały gwiazdy dużego formatu - o seapunku zrobiło się naprawdę głośno, gdy w 2013 w trakcie jednego z odcinków Saturday Night Live wystąpiła Rihanna na tle wizualizacji inspirowanych twórczością ojca chrzestnego gatunku, Ultrademona. Od tego momentu poszło już z górki - płyta Azealii Banks, niebieskie włosy Katy Perry i Lady Gagi i morze turkusowych t-shirtów z najntisowymi nadrukami.
Nie musicie dłużej się zastanawiać, dlaczego parę lat temu H&M wpadł na pomysł wypuszczenia kombinezonów w neonowe palmy - podziękujcie seapunkowi. O to, czy vaporwave jest przedłużeniem seapunku można się kłócić - niektórzy uważają seapunk za estetykę, a vaporwave za gatunek muzyczny, niektórzy twierdzą, że dwa nurty kształtowały się równolegle. Nie da się jednak zaprzeczyć, że pomimo zakorzenienia w kulturze undergroundu, zarówno seapunk, jak i vaporwave wywierają silny wpływ na mainstreamową estetykę aż do dziś. A wszystko zaczęło się od hasztagu.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Martyna Poważa
Zdjęcia: Instagram

Tagged:
Kultura
hasztagi