ciemna strona produkcji butów

O czym koniecznie powinieneś pomyśleć, zanim kupisz kolejną parę...

tekst Mateusz Góra
|
30 Czerwiec 2016, 6:45am

Rocznie jesteśmy w stanie wyprodukować aż 24 miliardy par butów. Z najnowszego raportu opublikowanego przez Kupuj odpowiedzialnie wynika, że prawie połowa z 23 dużych firm produkujących buty nie ma jednak zamiaru w ogóle odpowiedzieć na pytania o przestrzeganie praw człowieka. Z kolei te, które odpowiadają, mają nieprzejrzysty łańcuch dostaw, co często powoduje, że na różnych jego etapach mogli ucierpieć ludzie. Żadna marka nie otrzymała najwyższej oceny, jaką przewidzieli twórcy badań. Oznacza to, że kupując nową parę prawie na pewno możesz czuć, ze nie została wyprodukowana z szacunkiem dla innych ludzi. O szokującej pewności siebie producentów butów rozmawiamy z Joanną Szabuńko, wiceprezeską organizacji Kupuj odpowiedzialnie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dlaczego firmy produkujące buty nie uznają za konieczne nawet odpowiedzieć na pytania odnośnie praw człowieka?
To bardzo słaby wynik, odpowiedziało tylko 12 z 23 firm. Transparentność jest w przemyśle obuwniczym niewystarczająca i na niższym poziomie, niż w przemyśle odzieżowym. Być może dlatego, że producenci butów nie byli jeszcze celem tak wielu kampanii społecznych, więc nie są przyzwyczajeni do odpowiadania na takie pytania. Z kolei ci, którzy odpowiedzieli, nawet jeśli dostarczyli nam wszystkich informacji, nie robią wystarczająco dużo w kwestii ochrony praw człowieka w łańcuchu dostaw.

Oprócz zadania pytań firmom, wysłaliście też swoich „szpiegów" do fabryk. Co odkryli?
„Szpieg" to przewrotne określenie, chodzi o ludzi, którzy zbadają sytuację na miejscu. Ten raport jest pierwszym elementem. Najpierw pytamy firmy, jak one postrzegają swoje działania. Druga część polega na rozmowach z samymi pracownikami w miejscach produkcyjnych. Myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy się to uda i przedstawimy wyniki.

W raporcie rubryka z najwyższą oceną pozostaje pusta. Żadna z firm nie spełnia kryteriów?
W tym raporcie są przykłady firm, które dostały wysokie oceny. Taki jest Adidas, który musiał zareagować, bo marka była już celem kampanii społecznych, a konsumenci domagali się od niej informacji i odpowiedzialności za prawa człowieka. Do tej pory podobne działania nie były skierowane w stronę polskich firm, dlatego te nie czują potrzeby ujawniania informacji o tym gdzie i jak produkują, w jaki sposób dbają o prawa człowieka w swoich łańcuchach dostaw. Może polscy konsumenci muszą bardziej się zaangażować i dać znać, że te kwestie są dla nich ważne? Dopóki firmy nie poczują presji, nie zaczną odpowiadać na nasze pytania.

To dość ponura wizja - właściwie nieważne, gdzie kupimy buty, możemy mieć uzasadnione podejrzenie, że ktoś przez nie ucierpiał. Co możemy zrobić, żeby to zmienić?
Ważne jest, żeby przyłączać się do kampanii konsumenckich. Na pewno będziemy robili dalsze akcje odnośnie firm obuwniczych, więc będzie taka możliwość. Ważne jest też po prostu pytanie w sklepach i zwracanie uwagi na różnice między poszczególnymi markami. Można szukać alternatywnych producentów lub wybierać te firmy, które robią więcej, żeby przestrzegać standardów, nawet jeśli sytuacja nie jest w nich idealna.

@kupuj odpowiedzialnie

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcie: Flickr

Tagged:
Μόδα
Kultura
buty
ekologia