​filmy, na które czekamy w 2017 roku

Przygotujcie się na naprawdę świetny rok, jeśli jesteście kinofilami spędzającymi godziny w ciemnych salach albo pod kołdrą przed laptopem.

tekst Mateusz Góra
|
27 Grudzień 2016, 12:15pm

Kadr z filmu Jackie

Na razie nowe filmy Sofii Coppoli i Wesa Andersona nie mają dokładnych dat premiery, ale najprawdopodobniej też trafią na ekrany w 2017 roku. My skupiliśmy na tych tytułach, które na pewno pojawią się w polskich kinach.

Ja, Olga Hepnarova

Michalina Olszańska wcieli się w jedną z najbardziej znanych zabójczyń w historii Czechosłowacji. W filmie zostanie odkryta historia dziewczyny, która została przez wszystkich wyrzucona na margines i postanowiła, że nie ma innego wyjścia, jak szukać zemsty w zdecydowany, drastyczny sposób. To z jednej strony historia niewybaczalnego czynu, ale z drugiej próba spojrzenia na Olgę bez przyjmowania wyłącznie krytycznej perspektywy.

La La Land

Ryan Gosling i Emma Stone w historii miłości pianisty i aktorki. I chociaż słusznie możecie sądzić, że to przepis na idealny musical, podobnie jak w przypadku swojego poprzedniego filmu, „Whiplash", Damien Chazelle igra z widzami. Spodziewajcie się, że blichtr klasycznego musicalu zostanie połączony z psychologiczną grą, którą długo zapamiętacie. Oberwie się też przemysłowi rozrywkowemu, żerującemu na marzeniach początkujących artystów.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej

Spojrzenie na życie Michaliny Wisłockiej przez Marię Sadowską to próba odszyfrowania fenomenu jednej z najodważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci PRL-u. Zanim jej książka, rewolucyjna jak na polskie warunki, trafiła na półkę w każdym domu, Wisłocka musiała stoczyć batalię o uznanie jej za pełnoprawną seksuolożkę i dopuszczenie do otwartego podjęcia tematu seksu w konserwatywnym społeczeństwie.

Milczenie

Martin Scorsese jest mistrzem epickich filmów, w których historia miesza się z losami wybitnych jednostek. „Milczenie" zapowiada się na kolejne arcydzieło mistrza amerykańskiego kina. Tym razem postanowił pokazać dwóch Jezuitów, którzy w XVII wieku przybywają do ogarniętej chaosem Japonii. Oprócz efektownej historii przygotujcie się też na świetną obsadę: Liam Neeson, Adam Driver i Andrew Garfield na pewno nie pozwolą, żebyście chociaż na chwilę oderwali oczy od ekranu.

Jackie

Mówi się, że „Jackie" to być może największe aktorskie osiągnięcie Natalie Portman. W roli Jackie Kennedy wypada tak przekonująco, że trudno jej nie ulec. Potrafi być elegancka, ale tak naprawdę przeżywa emocjonalny kryzys związany z zamachem na męża. To przede wszystkim obraz silnej kobiety, która nie jest sprowadzona do roli obiektu i dodatku w męskim świecie. Jak pokazuje przykład Hillary Clinton, a być może w przyszłości Michelle Obamy, kobiety potrafią wyjść z cienia swoich mężów.

T2: Trainspotting

Ok, przyznajemy, że czekaliśmy na ten moment od lat. W końcu wracają najodważniejsze filmy lat 90., opowiadające o szalonej zabawie i ciemnej stronie uzależnienia od narkotyków. Miejmy nadzieję, że ton pozostanie ten sam, a mówienie bez ogródek o tym, czego wielu z nas doświadczyło, nadal będzie znakiem rozpoznawczym „Trainspottingu". Druga część kultowego filmu będzie opowiadała o dalszych losach Marka Rentona (w tej roli ponownie Ewan McGregor). Czy wyszedł z dołka, a narkotyki nie są już jedyną rzeczą, o której myśli? Przekonajcie się sami.

Cmentarz wspaniałości

Chociaż też nie wiemy, jak wymówić nazwisko ApichatpongWeerasethakul, na pewno należy je znać. To jeden z najczęściej nagradzanych współczesnych reżyserów. Nic dziwnego - jego filmy są piękne, baśniowe i niosą zawsze pod prostą historią mnóstwo odwołań i nawiązań. Reżyser uwielbia wracać do swoich rodzinnych stron, co widać było choćby w doskonałej „Gorączce tropikalnej", być może jednym z najpiękniejszych gejowskich love story w historii kina. Tym razem interesuje go tajemnicza śpiączka, przez którą podobno kiedyś zamknięto szpital na północy Tajlandii. To będzie kolejna magiczna podróż do świata symboli i podświadomości.

Ghost in the Shell

Scarlett Johansson zdecydowanie jest najpiękniejszym robotem na świecie. W adaptacji kultowej gry wypada świetnie. Krótkie zapowiedzi „Ghost in the shell" zdążyły już nas zachwycić, chociaż równocześnie zwróciły uwagę na problem, którym jest odgrywanie ról Azjatów zawsze przez białych aktorów. Mimo wszystko czekamy z niecierpliwością na prawdziwą wizualną ucztę, która być może okaże się jednym z najlepszych filmów przyszłego roku.

Gwiezdne Wojny: Epizod VIII

Ta pozycja chyba nie wymaga zachęty. Każda kolejna część „Gwiezdnych Wojen" to wydarzenie dla wszystkich, którzy kochają kino. Nieważne, czy oglądacie je, żeby po raz kolejny przekonać się, że to nie dla was albo wyłącznie dla podskórnej pochwały komunizmu, której wszyscy się doszukują w dziele Lucasa. Ważne, że wszyscy je chcą zobaczyć i zazwyczaj są spektakularnym widowiskiem, sagą o rodzinie, jakiej jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Filmem wojennym z największymi scenami walki i romansem na najwyższym poziomie. W kinach klasycznie już w grudniu, więc trochę poczekamy.

Strażnicy Galaktyki vol. 2

Jeśli kolejna część „Strażników Galaktyki" będzie tak dobra, jak poprzednia, to możecie spodziewać się naprawdę świetnej zabawy. Ironiczna, geekowa i zabawna ekipa pod wodza Petera Quilla (Chris Pratt) jak zawsze wyciągnie z tarapatów zagrożoną galaktykę. Chociaż wszyscy wiemy, że ostatecznie dobro musi zwyciężyć, zabawa jest świetna. Nie zabraknie też wzruszających momentów.

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
sztuka
Kultura