5 niszowych polskich festiwali, które powinieneś znać

Wiadomo, z jednej strony warto pojechać na Open'er czy Nowe Horyzonty, żeby zobaczyć najbardziej znane zespoły, najgłośniejsze filmy i bawić się z tysiącami ludzi, z drugiej na dłuższą metę to trochę męczące. Olbrzymie kolejki do prysznica na polu...

|
10 Czerwiec 2016, 9:55am

kadr z filmu „Wszystkie nieprzespane noce”

Nagle nad morzem w Rogowie, 19-21 sierpnia
Już sama nazwa festiwalu idealnie oddaje jego klimat. Nagle znaczy spontanicznie, a plaża i muzyka wprowadzająca w trans to idealne zestawienie, jeśli chcesz na chwilę o wszystkim zapomnieć i poczuć prawdziwy rave'owy klimat. Nad morzem pojawią się też spektakularne zwierzęta i inne instalacje zbudowane z drewna, wprowadzające surrealistyczny wrażenie, jakbyś znalazł się w zaczarowanej krainie. W małym Rogowie nie znajdziesz tłumów, jak na większych imprezach muzycznych, więc możesz spokojnie zaginąć w nadmorskiej miejscowości na trzy dni, a potem wrócić do świata, pamiętając lub nie, wszystko, co wydarzyło się po drodze. Jeśli chcesz lepiej poczuć klimat tego festiwalu, zobacz scenę z filmu Michała Marczaka „Wszystkie nieprzespane noce", w której bohaterowie trafiają na Nagle nad morzem:

Goa Dupa Arts & Music Open Air, 21-24 lipca
Istnieją dwa powody, dla których warto odwiedzić festiwal Goa Dupa. Po pierwsze odbywa się w Bieszczadach, które już dawno zyskały miano jednego z najbardziej magicznych regionów, w którym skutecznie uciekniesz od codzienności. Po drugie to chyba najważniejsza impreza psytrance'owa w Polsce, dzięki której możesz powrócić do czasów hipisowskich (których pewnie większość z nas nie pamięta). Wspólne warsztaty, wystawy i tańce na szczycie wzgórza wprowadzą cię w świat, który do tej pory znałeś z kontrkulturowych filmów z lat 60. i 70. A nawet, jeśli poczujesz, że wolisz jednak ciemne, klubowe piwnice, będziesz mógł ze spokojem odhaczyć wizytę na takim festiwalu na swojej liście „rzeczy do zrobienia w życiu".

Ars Independent w Katowicach, 27 września - 2 października
Twórcy dużych festiwali filmowych mają czasem trochę zbyt wąskie rozumienie tego, czym tak naprawdę jest dzisiaj kino. Inaczej jest w przypadku młodej, katowickiej ekipy, która przygotowuje Ars Independent i lubi szerzej spojrzeć na to, czym jest współczesna kultura wizualna. Zajmują się związkami kina, gier, mają świetną sekcję z animacjami i teledyskami. Zapraszają też kontrowersyjnych gości jak choćby queerowego mistrza kina z Kanady, Bruce'a LaBruce'a, czy transgenderową wschodzącą gwiazdę elektroniki, Tami Tamaki. No i stawiają na młodych twórców, organizując konkurs filmów pierwszych i drugich dla reżyserów z całego świata.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Konteksty Festiwal Sztuki Efemerycznej w Sokołowsku, 01-05 lipca
W Sokołowsku znajdowało się w XIX wieku jedno z największych sanatoriów w Europie, na które nie było stać podobno nawet Franza Kafki. Niestety z czasem zostało zamknięte a później spłonęło, ale ceglane mury przetrwały. Fundacja In Situ postanowiła kilka lat temu ocalić chociaż fragment tego miejsca, odbudowując powoli budynek i zamieniając go w centrum sztuki. Chociaż dotarcie na miejsce nie jest proste, co roku na festiwal Konteksty, skupiony najbardziej wokół performance'ów, przyjeżdżają artyści z całego świata, uczestnicy rozbijają namioty pod spalonym sanatorium, tworząc małą osadę. W tym roku tematem przewodnim festiwalu będzie emigracja artysty, czyli poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego ktoś, kto zajmuje się sztuką, zawsze jest zawsze na emigracji i równocześnie nigdy na niej do końca nie jest.

Młodzi i Film w Koszalinie, 20-25 czerwca
Chociaż w tym roku odbędzie się już 35 edycja festiwalu, tak naprawdę dopiero od kilku lat Młodzi i Film, impreza pokazująca debiuty i etiudy studenckie, buduje swoją opinię jednego z najważniejszych wydarzeń dla wielbicieli polskiego kina. Wielu spośród tych, którzy najpierw zostali zauważeni w Koszalinie za sprawą swoich etiud, później dołączyło do pierwszej ligi reżyserskiego młodego pokolenia. Jurorzy w Koszalinie czują też większą odwagę i swobodę, bo nie boją się nagradzać kontrowersyjnych projektów. Tak było między innymi z „Polskim gównem", rockandrollową satyrą na polską telewizję, które triumfowało podczas festiwalu w zeszłym roku.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra