robert kupisz jesień/zima 16

tekst i-D Staff
|
03 Grudzień 2015, 10:55am

Już na zaproszeniach wszyscy goście mogli przeczytać „dress code: TANGO" i niektórzy wzięli sobie tę informację do serca, pojawili się w czerwonych koszulach, z różami albo kapeluszach. Na szczycie wybiegu obracała się wielka winylowa płyta.

Inspiracja była mocno czytelna w makijażach, fryzurach i części kolekcji, zwłaszcza w opływających ciało sukienkach i spódnicach.

Ale reszta kolekcji pozostała wierna charakterystycznemu, sportowemu stylowi Roberta Kupisza. Zobaczyliśmy m.in. flanelowe koszule w kratkę, skórzane spodnie, luźne bawełniane bluzy. Warto pamiętać, że projektant jeszcze przed swoją przygodą z modą, a nawet przed swoją przygodą ze stylizacją włosów był pochłonięty tańcem towarzyskim — zdobywał nagrody w międzynarodowych turniejach, założył własną szkołę tańca i trenował mistrzów.

„Szczególnie lubię tzw. próbę parkietu, gdy tancerze przychodzą rozgrzać się przed turniejem. Częściowo ubrani w dresy, częściowo w stroje do tańca towarzyskiego", mówi projektant, opisując sylwetki modelek ubranych w przylegające do ciała sukienki i wielkie oversizeowe bluzy spięte pasem w talii.
Po czym kontynuuje: „Jest to mieszanka szczególnie mi bliska: sportowej nonszalancji ze stylizacją glamour. Pozornie wykluczające się połączenia, nieoczywiste zestawienia i skojarzenia. To właśnie wykorzystałem podczas mojego pokazu".

Przeczytaj też:
- Moda po polsku
- Moda w PRL-owskiej Warszawie
Nenukko x Pan tu nie stał

Tagged:
Newsy
Robert Kupisz