zostań artystą za darmo

Przyglądamy się najważniejszym instytucjom, które wrzucają ostatnio darmowe materiały do internetu i dzielą się z nami swoją wiedzą na temat sztuki.

tekst Stasia Wąs
|
05 Kwiecień 2017, 8:35am

Pojawienie się internetu zmieniło nasze życie całkowicie, ale świat sztuki rękami i nogami bronił się przed przyznaniem, że konserwatywne instytucje kultury odchodzą powoli do lamusa. Jeśli chciałeś rozpocząć karierę jako artysta, musiałeś skończyć odpowiednią szkołę i podać rękę odpowiedniej liczbie wpływowych ludzi. Powstanie YouTube'a przyniosło pierwszą ogromną zmianę - każdy zyskał prawo do przesłania swojej wiadomości innym. Do pewnego czasu to, co wyprodukowali użytkownicy internetu było po prostu ignorowane przez wpływowe instytucje, kuratorów i organizatorów różnego rodzaju przeglądów. Kiedy jednak popularność zaczęliśmy liczyć w oparciu o lajki na Facebooku i followersów na Instagramie, nawet do najbardziej opornych na zmiany dużych ośrodków kultury dotarło, że czas wykorzystać kreatywność ludzi niekoniecznie wykształconych w elitarnych szkołach. Coraz częściej to wszystko, co mogliście zobaczyć wyłącznie na wystawach i wiedza, która do tej pory była dostępna nielicznym, zaczęło trafiać do internetu.

Niedawno Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku opublikowało prawie 400 tysięcy zdjęć za darmo, w dobrej jakości, do dowolnego użytku wszystkich, którzy chcieliby się nimi zainteresować. Projekt digitalizacji i pokazywania dzieł sztuki online trwał już jednak od jakiegoś czasu, ale nie były one oddawane do swobodnego użycia artystom działającym w internecie. W bazach takich jak polska Ninateka czy archiwum Muzeum Sztuki Nowoczesnej znajdziecie mnóstwo materiałów, szczególnie nagrań, ale nie możecie wykorzystywać ich (jeszcze) w pełni swobodnie. Ich publikacja jest jednak dowodem na to, że nieskrępowany dostęp do wiedzy staje się normą.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Oprócz materiałów, którymi możecie się inspirować i przerabiać na własne dzieła, coraz łatwiej możecie dotrzeć do materiałów edukacyjnych. To chyba najważniejsza zmiana, bo studiowanie na prestiżowych uczelniach artystycznych wiąże się często z niewyobrażalnymi kosztami i dużą konkurencją przy przyjęciach. Z drugiej strony posiadanie wiedzy, którą przekażą wam największe autorytety w swojej dziedzinie, może naprawdę pomóc w rozwoju swojego stylu i umiejętności. Dlatego takie gesty, jak przekazanie podręcznika z 60 stronami porad od wybitnych fotografów, stworzonego przez portal Lensculture i elitarną agencję Magnum pozwala zmienić obecny system edukacji.

Wobec spadającego zaufania naszego pokolenia do studiowania, otwarcie się uczelni na przekazywanie bez opłat wiedzy jest dowodem, że instytucje zauważyły znaczenie wirtualnej twórczości, która często jest świeża i tworzy nową jakość, dla rozwoju współczesnej sztuki.

Co ciekawe, na razie w podobny sposób do sprawy podchodzą głównie instytucje z Nowego Jorku, które równocześnie są uważane za jedne z najlepszych na świecie. School of Visual Arts udostępniła na przykład 99 wykładów o fotografii, za darmo i dla wszystkich, a MoMA, chyba najbardziej opiniotwórcze i znane muzeum sztuki współczesnej na świecie, zorganizowała darmowy kurs fotografii. To wszystko w 2016 i na początku 2017 roku. Trudno nie przeczuwać, że wkrótce ten trend stanie się popularny też poza kreatywną stolicą Stanów. Czy czeka nas rewolucja jeszcze nie wiemy, ale trzymamy za nią kciuki. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcie: @styleshiver