8 młodych polskich marek, które powinieneś znać

Ostatnio marki wyrastają u nas jak grzyby po deszczu. Wydaje się, że projektowanie jako sposób na życie jest modniejsze niż same ubrania. Postanowiliśmy przecisnąć się przez gąszcz wieszaków, pooglądać, poprzymierzać, poznać koncept, historię i ducha...

tekst i-D Staff
|
19 Czerwiec 2015, 3:05pm

Acephala

To dopiero druga kolekcja w historii tej marki, a już robi się o niej głośno.
Kobieta jako mężczyzna jako chłopiec - czy to nie brzmi jak przygoda z wizerunkiem? Szukając inspiracji w tym sezonie, Acephala sięgnęła po fotografie autorstwa Claude Cahun, artystki, która w swoich pracach i codziennym życiu lubiła eksperymentować z płcią. Dodatkowo marka w roli swojej celebrytki albo raczej „zaszczytnej reprezentantki na salonach" obsadziła Martę Konarzewską - aktywistkę i feministkę. Chłopczyca XXI wieku w acephalowej wersji jest bardzo casualowa i wyluzowana.
- Chcemy, by nasze ubrania dobrze się nosiły, mają być ulubionym ciuchem w szafie swojego właściciela. Nie zależy nam, żeby były efekciarskie i wyskakiwały z sesji każdego kolorowego magazynu - mówi Monika Kędziora, projektantka marki.
Mierząc te ubrania, przytulcie się do miękkich moherowych swetrów i dotknijcie faktury projektowanych przez Monikę żakardów. Przestrzegamy jednak przed okazywaniem im nadmiernej czułości, bowiem w tytule swej jesienno-zimowej kolekcji Acephala wyraźnie zaznacza: „Don't kiss me".
acephala

A158

- A158 powstało z bardzo egoistycznych pobudek - żartuje założycielka marki mierząca dokładnie 158 cm. Po chwili dodaje: - Brakowało mi interesujących ubrań dla kobiet, które ze względu na wzrost znajdują się poniżej średniej. Zwracam na to uwagę, bo większości przeciętnych kobiet daleko jest do modelek, a moje dziewczyny są jeszcze niższe.
Konsekwentnie więc nawet na zdjęciach kampanijnych nie znajdziemy profesjonalnych modelek, tylko interesujące zwyczajne dziewczyny. W projektach A158 często pojawiają się silne inspiracje ze świata sztuki, np. nawiązania do twórczości Edwarda Krasińskiego, i choć w ostatniej kolekcji przewija się charakterystyczna niebieska linia, dizajnerka zaznacza, że nie chce, by inspiracje wychodziły poza warstwę wizualną. Mają pozostać graficzną zabawą w skojarzenia.
A158

Elementy

Właśnie wystartowały! Swoją oficjalną premierę Elementy miały w miniony weekend przy okazji targów Hush. Za projektem stoją Kasia Rysiak i Marta Garbińska, czyli projektantki, które do tej pory mogliście kojarzyć ze streetwearowymi ciuchami Mamapiki. Dziewczyny mówią, że Elementy dedykują tym wszystkim, którzy czują, że wyrośli z neonowych bluz i dresowych spodni. Oszczędne w formie i kolorach projekty Elementów bazują na klasycznych fasonach.
Etyka w modzie to dla Kasi i Marty punkt honoru, dlatego grają w otwarte karty - informują klienta, gdzie powstało ubranie i ile kosztowały poszczególne etapy produkcji. Ale to nie koniec misji, liczy się też kapitał społeczny. Pięć proc. z każdej sprzedanej rzeczy wędruje na konto jednej z trzech inicjatyw: przedszkola w Ghanie, kibucu w Warszawie albo stowarzyszenia Miastodwa.
Elementy

Wearso.organic

Jak sugeruje nam sama nazwa, marka bazuje na organicznej bawełnie, ale wciąż z nią eksperymentuje. Wcześniejsze projekty w bezpiecznych, gładkich, stonowanych kolorach przeewoluowały we wzorzysty streetwear. W nowej kolekcji znajdziemy też wielkie (serio, zmieścicie w nich wszystko) plecaki.
Wearso.organic

est by eS

Mniej znaczy więcej - ta złota myśl mogłaby stać się mottem marki. Malutkie kołnierzyki, ukryte guziki, delikatne kolory i drobne wzory to elementy, które sprawiają, że chcielibyśmy nazwać te ubrania prostymi w najbardziej wyrafinowanym znaczeniu tego słowa. Jak zastrzega projektantka marki Małgorzata Sobiczewska, ta estetyka nie jest przypisana do wieku - to raczej styl, który obrazuje światopogląd slow fashion.
est by eS

Justyna Chrabelska

Ostatnio pisaliśmy o ubraniu idealnym, czyli o koncepcie piżamy, w której można chodzić przez cały dzień - był to motyw przewodni wakacyjnej kapsułowej kolekcji Justyny. Jej pozostałe ubrania też mają być łatwe do noszenia. Charakterystyczny look projektantki to top ze spódnicą albo prosta sukienka. Znak rozpoznawczy - falbanka - pojawia się przekornie na plecaku albo bluzie. Sprawdźcie koniecznie Instagram Justyny: pełen zdjęć roślin i architektury jest najlepszym moodboardem jej kolekcji.
Justyna Chrabelska

Delikatessen

Zaczęło się od męskich koszul o perfekcyjnej konstrukcji. Wraz z kolejnymi sezonami kolekcje Delikatessen urosły tak, że można wypełnić nimi całą szafę. Na pierwszy rzut oka krój może wydawać się dość klasyczny, ale przyjrzyjcie się uważnie… Każdy projekt ma w sobie coś przewrotnego. Andrzej Lisowski, główny projektant marki, uwielbia dodawać koszulom wewnętrzne kieszenie, wykorzystywać lewą stronę materiału, spierać, postarzać i zadrukowywać tkaniny. Raz zdarzyło mu się nawet uszyć serię ubrań z materiału gwałtownie ściągniętego z linii produkcyjnej, który według pracowników fabryki nie został jeszcze skończony. Uwaga, dziewczyny, musicie być dzielne: Delikatessen koncentruje się na modzie męskiej, wam zostaje jedynie pożyczanie ciuchów od chłopaków.
Delikatessen

Boho

Na początku były różne wzorzyste materiały i pomysł, żeby zamienić je w proste bluzy. Małgosia Bochenek już pięć lat temu sięgnęła po tkaniny z recyklingu. Mówi, że miłość do piękna oraz natury to jej motto i pewnie dlatego stworzyła markę dla hipiski XXI wieku. Sztandarowa bluza Boho to koszula z kieszeniami i kapturem - ma być prosta, funkcjonalna i dziewczyńska. Boho wpisuje się w nurt slow fashion, nie żyje według rytmu sezonowych kolekcji, nowe modele pojawiają się w swoim czasie - wtedy, gdy dojrzeją.
Boho

Przeczytaj o skarbach z zamkniętego pokoju Fridy Kahlo.