kochaj mnie

Jak czujemy się, gdy całujemy kogoś, na kim nam zależy?

tekst Tish Weinstock
|
30 Czerwiec 2016, 4:05pm

„4EVA&EVA" to najnowszy projekt fotografki i twórczyni zinów, Indigo Lewin. Po „He Loves Me Not", serii zdjęć, która odkrywała obsesyjno-kompulsywną naturę uzależnienia, jakim może być miłość, „4EVA&EVA" podchodzi do sprawy łagodniej, bardziej romantycznie. Indigo skupia się na prawdziwych parach i ich czułych gestach: całowaniu i przytulaniu. Odchodzi od wyidealizowanych wizji dworskich romansów, na rzecz czegoś o wiele prawdziwszego i wrażliwego. Postanowiliśmy porozmawiać z Indigo o znaczeniu miłości dla naszego pokolenia, przepełnionego nostalgią.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jaka historia kryje się za „4EVA&EVA"?
Mój ostatni projekt, „He Loves Me Not", badał pojęcie uzależnienia od miłości i toksyczne fantazje. Myślę, że „4EVA&EVA" jest pewnego rodzaju postępem, a może odejściem od tego tematu. Chciałam pokazać coś prawdziwego. Uwieczniałam pary, epatujące emocjami przez dotyk i pocałunki. To było dla mnie interesującą okazją na obserwację sposobu, w jaki pokazujemy sobie, że nam zależy. Pocałunki są powszechnie rozumianym aktem miłości, pierwszą bazą i granicą, jaką przekraczamy... Wizualnie to dla mnie najważniejsza i zarazem najprostsza deklaracja uczuć. W efekcie „4EVA&EVA" stała się prezentacją ludzi, miejsc i rzeczy, które kojarzą się z romantyzmem.

Co starasz się przekazać na temat miłości?
Chciałam stworzyć odę do sposobu, jak czujemy się, gdy całujemy kogoś, na kim nam zależy — nieważne czy po raz pierwszy, czy setny. W nieruchomym obrazie można zawrzeć ograniczoną ilość przekazów... Dodałam do nich teksty i inne obrazy związane z tym poczuciem rozkwitu i romantycznymi emocjami. Zawsze inspirowały mnie prace Duane'a Michalsa, ponownie odkryłam je, tworząc tę serię, czerpałam inspirację z ich baśniowej intensywności.

Czym dla ciebie jest miłość?
Odrzuceniem wewnętrznego Narcyza. Nauką, jak troszczyć się o kogoś innego, tak bardzo, jak dbamy o siebie. To z pewnością uwalnia endorfiny, ale sama nie jestem pewna czy miłość jest szczęściem, a może kompromisem? Bez względu na to uważam, że musi być bezwarunkowa, co jednocześnie jest przerażające i pocieszające. „4EVA&EVA" opowiada bardziej o romansie, uczuciach nastolatków, to zabawa tym, co w miłości bardziej oczywiste.

Jak wyidealizowana idea miłości wpłynęła na nasze pokolenie?
Czuję, że utrudniło to naturalny postęp. Owocem tego podejścia są pesymiści albo marzyciele. Byłoby miło, gdybyśmy nadal pisali wiersze, wyrażające nasze uczucia... Ale co jeśli nie wyglądamy jak na zdjęciu z Tindera? Myślę, że jesteśmy pokoleniem z dostępem do bardzo dogodnego seksu, co zabija romantyzm. Tradycyjne, sielankowe wyobrażenia o miłości wydają się rzadkością. Jesteśmy bardzo nostalgicznym pokoleniem, ale nie spędzamy zbyt wiele czasu twarzą w twarz. „4EVA&EVA" to coś dla romantyków.

„4EVA&EVA" można oglądać 14-28 lipca w The Palm Tree Gallery w Londynie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
zdjęcia
miłość
Pará
pocałunki
związki
Romantyzm
indigo lewin