czego nauczyła nas „dziewczyna z portretu”

„Moją największą ignorancją było to, że łączyłem ze sobą płeć i seksualność”

tekst i-D Staff
|
21 Styczeń 2016, 2:35pm

Eddie Redmayne dostał już Oskara za rolę Stephena Hawkinga w „Teorii Wszystkiego", ale jego ostatnia kreacja wzbudziła jeszcze większe zainteresowanie i kontrowersje. W „Dziewczynie z portretu" gra Lili Elbę, jedną z pierwszych znanych osób, które poddały się operacji zmiany płci. I choć nie jest pierwszym mężczyzną, który gra transseksualną kobietę — warto wspomnieć m.in. Jareda Leto w „Witaj w klubie" - w wywiadzie dla magazynu „Out" przyznał, że doskonale zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim teraz ciąży.

Absolwent elitarnych brytyjskich szkół Eton i Cambridge skrupulatnie przygotował się do tego aktorskiego wyzwania. Od razu skontaktował się z aktywistką działającą na rzecz społeczności transseksualnej, dziennikarką Paris Lees, która na początku sceptycznie podchodziła do angażu Eddiego. Później jednak zmieniła zdanie: „Zapytałam go, co sądzi o tym, że ludzie krytykują go za wcielenie się w tę rolę. Odpowiedział: 'Dopiero co zagrałem faceta po pięćdziesiątce, ze stwardnieniem zanikowym bocznym. Jestem aktorem'. Trudno mi było z tym polemizować i może dlatego zmieniłam zdanie. Jako transseksualna kobieta nie wiem, czy chciałabym, żeby zagrał mnie nietransseksualny mężczyzna. Ale z drugiej strony uważam, że jeżeli ktoś miałby to zrobić dobrze, to właśnie Eddie. Sporo rozmawialiśmy na ten temat".

Obecnie przedstawiciele społeczności transseksualnej często goszczą na pierwszych stronach gazet: Caitlyn Jenner pojawiła się na okładce „Vanity Fair" a Elle Fanning zagrała nastolatkę zmieniającą płeć w „About Ray". Redmayne również wykorzystał tę okazję, aby zabrać głos. „Praktycznie wszyscy transseksualiści, z którymi rozmawiałem, byli otwarci: 'Pytaj, o co chcesz'. Rozumieją, że zwyczajni ludzie muszą się wiele nauczyć. Czułem, że granie tej roli będzie dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Wiedziałem jednak, że wiąże się z tym wielka odpowiedzialność, nie tylko, żeby samemu to zrozumieć, ale żeby przybliżyć ten temat innym. A to delikatna i skomplikowana sprawa".

„Moją największą ignorancją było to, że łączyłem ze sobą płeć i seksualność. I to kluczowa rzecz, którą chcę przekazać: można być homo- albo heteroseksualną osobą, transseksualną kobietą lub mężczyzną, ale te dwa aspekty niekoniecznie się ze sobą łączą" - wyjaśnia Redmayne.

„Dziewczyna z portretu" zdobyła cztery nominacje do tegorocznych Oskarów. Eddie Redmayne ma szansę na nagrodę Akademii Filmowej dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, a Alicia Vikander dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Film może zostać nagrodzony za scenografię i kostiumy. Dziwi jednak brak nominacji w najważniejszej kategorii: Najlepszy Film. 

Przeczytaj też:
Znamy oskarowe nominacje
Homoseksualni artysci nie boją się rozmawiać o seksie
Czy możliwy jest świat bez kategorii płci?

Tagged:
oskary
Eddie Redmayne
dziewczyna z portretu