james ostrer chce wysmarować kim nutellą

Słodkiego miłego życia…, ale bez przesady! W ramach Window Project w londyńskiej galerii Gazelli Art House zagościł „Wotsit All About”, spożywczy projekt artystyczny Jamesa Ostrera. Jego prace, które poruszają tematy masowej produkcji żywności i...

tekst Francesca Dunn
|
05 Maj 2015, 8:00am

Images courtesy James Ostrer

Skąd wziął się ten pomysł?
Dużo myślałem o żywności i o tym, czym stałem się w wyniku własnych nawyków. Chciałem z kilkoma z nich zerwać przez doprowadzenie do największej skrajności. Wpadłem więc w jedzenie po uszy, wtedy poszczególne zmysły zaczęły przygasać i ustąpiły miejsca spojrzeniu w głąb siebie. Nie uwierzyłabyś, ile waży 45 burgerów z frytkami i jak ich zapach - który normalnie jest przyjemny - w tej skali okazuje się zupełnie odpychający.

Czemu tak ciągnie cię do słodyczy?
Bo po prostu ryją mi banię. Rafinowany cukier jest moim wrogiem nr 1. Nie potrafię oprzeć się ochocie i zapotrzebowaniu na cukier. Mam to już od czasu, gdy byłem mały i tygrysek na pudełku płatków namówił mnie do pochłaniania całych misek cukru codziennie na śniadanie. Ten projekt miał być moją ostatnią wyżerką. Jak u kokainisty, który ostatni raz przed odwykiem daje w gaźnik.

Gdybyś mógł polukrować kogokolwiek na świecie, na kogo miałbyś chęć?
Cudownie byłoby posypać księcia Karola ciasteczkami i posmarować mnóstwem dżemu.

A czym obsmarowałbyś Kim Kardashian?
Ona lubi Kit Katy, umocowałbym ich mnóstwo wzdłuż jej grzbietu i tyłka, żeby uformować z niej coś w stylu seksownego Czokozaurusa albo innego stwora. Chciałbym też zrobić jej portret z Kanye - obojga pokryłbym nutellą, prażynkami i kryształkami cukru - w pozie z Pocałunku Rodina.

Twarze na twoich zdjęciach mają w sobie coś i z totemu, i z robota. To było celowe?
Zastanawiałem się nad podziałem rasy ludzkiej na współczesne plemiona, w zależności od tego, co jedzą i jak zdobywają żywność, więc ten etniczny klimat faktycznie mnie interesował. A mechaniczny element tkwi w nieprzeniknionych oczach, jakie mają niektóre z robotów. Wydają się przyjazne, jakby chciały pogadać z tobą jak człowiek, ale okazuje się, że nie da się do nich zbliżyć. Wyobrażam sobie, że w przyszłości, gdybyś chciał powiedzieć swojemu robotowi do sprzątania, jak bardzo cieszysz się, że go masz, on po prostu nie zrozumie, nie ma funkcji odczuwania sentymentu. I nadal będziesz samotny.

Jak to jest mieć całą twarz wysmarowaną jedzeniem?
1. To jak być w łonie kobiety całej z marshmallow, która właśnie poroniła.
2. Niczym dwulatek, który siedzi w wysokim krześle i jest karmiony drewnianą łyżką przez pijaną osobę o zawiązanych oczach.
3. Wyobraź sobie przebywanie w misce pełnej ciasta, którą z uporem maniaka na głodzie kokainowym miesza Nigella Lawson.

Kim są twoi modele? Jak podobał im się proces twórczy?
Wszyscy z nich to moi przyjaciele - niektórzy starzy, niektórzy nowi. Każdemu podobało się to z innych powodów, choć mało który chciałby to powtórzyć, bo to naprawdę duże poświęcenie. Ale jeden znajomy, który jest jak prawdziwa wersja Jasona Bourne'a, powiedział, że nasza sesja była najlepszym dniem jego życia. Że nigdy nie czuł się tak blisko z samym sobą.

Czemu wotsits [serowe chrupki - red.] są takie pyszne?
To dziwne pomarańczowe chrupiące coś to chyba czysty napalm, po prostu nie schodzi ze skóry. Gdy już zjem całą paczkę, zawsze nadchodzi moment, że zaczynam oblizywać palce. I to w sposób, który sprawia mi dziwną przyjemność. Po chwili zastanawiam się, jak daleko jeszcze w tym zajdę: mam odgryźć sobie palce czy umyć ręce?

jamesostrer.com

Kredyty


Tekst: Francesca Dunn
Zdjęcia dzięki uprzejmości Jamesa Ostrera

Tagged:
Nutella
Kultura
james ostrer