czy facet w sukience to najważniejszy trend z nowego jorku?

Udo jest najmodniejszą częścią męskiego ciała na jesień-zimę 2015.

tekst Jeremy Lewis
|
19 Luty 2015, 2:11pm

Hood By Air fall/winter 15

Dzianinowa suknia pojawia się na wybiegu. Opina ciało z jego zmysłowymi krągłościami. Z każdym powłóczystym krokiem delikatnie rozchyla swoje rozcięcie. Oczom ukazuje się skóra, udo, cała noga. Czysty seks. Z tym, że wyjątkowo nie mówimy o dziewczynie - a o facecie.

Kilku z najodważniejszych projektantów zaprezentowało na New York Fashion Week dzianinowe sukienki dla mężczyzn. Zamiast jednak poruszać tematy płciowości i androgynii - jak robili już wcześniej - skupili się na męskim ciele w pełnej krasie. Bo to, równie często jak kobiece, bywa podziwianym obiektem westchnień i pragnień. I równie zniewalająco wygląda w miniówce.

Na niedzielny pokaz Hood by Air modele wyszli w czarnych dżersejowych sukniach z rozcięciem aż po kość biodrową. Dopasowanych u góry, zwiewnych u dołu. Było w tym coś z prowokacji: naga skóra w kontraście z czarną tkaniną skupiała całą uwagę widzów wyłącznie na nodze i umięśnionym udzie modela. Bardzo erotyczne doznanie. Później tego samego dnia, Telfar wypuścił na wybieg chłopaków w swetrach noszonych jak sukienki mini, z getrami do kompletu. I choć sprawiały wrażenie bardziej sportowych, to równie seksownie wykorzystywały potencjał męskich nóg. Dzianinowe sukienki pojawiły dla panów się też na wtorkowym pokazie Gypsy Sport. Inspirowane tenisowymi kamizelkami miały w sobie coś pruderyjnego, przez co wyglądały jeszcze bardziej niegrzecznie. Do trzech razy sztuka: nagle stało się jasne, że najmodniejszą męską strefą erogenną jest udo.

Hood By Air jesień/zima 15

Chociaż ciała mężczyzn dumnie eksponowano i uwieczniano w starożytnej sztuce, we współczesnej kulturze często bywają ukrywane - nawet gdy kobiecą nagość pokazuje się wręcz bez namysłu. Feminizm w modzie rozumiany jest jako przejęcie przez kobiety stroju męskiego, ale prawie nigdy nie jest na odwrót. Telfar Clemens, Rio Uribe z Gypsy Sport i Shayne Oliver z Hood By Air niejednokrotnie czerpali z elementów mody damskiej i przerabiali je na męską modłę, ale w sezonie, w którym gra płcią jest na porządku dziennym, znów robią coś innego od reszty. Zamiast usuwać płeć i seksualność ze swojego równania, tylko je spotęgowali. „Kobieta chce oglądać męskie uda, ale facet po prostu ich nie pokazuje", Oliver powiedział kiedyś o swoim upodobaniu do przerabiania t-shirtów i tunik w kuse minisukienki. Clemens, podczas pracy nad kolekcją ze stylistką Aveną Gallagher, zauważył, że dzianinowe kiecki lepiej układają się na napakowanych facetach z widoczną muskulaturą. Wtedy wciąż wyglądają męsko - nawet w sukience.

Pomimo seksualnego wydźwięku, męskie sukienki mają też swoje praktyczne, jeśli nie polityczne, zastosowanie. „To część większej i bardziej abstrakcyjnej filozofii naszej marki, która skupia się na wielofunkcyjności uniseksowych ubrań", tłumaczy Telfar Clemens. „Mężczyźni i kobiety powinni móc pożyczać od siebie ubrania", mówi Rio Uribe z Gypsy Sport, „dzianiny są do tego świetne". Jeśli feminizm naprawdę znaczy, że kobiety i mężczyźni są równi, to te sukienki, ze swoim wzbudzającym pożądanie działaniem, są więc zupełnie na miejscu.

To jednak nie filozofia, a sam pomysł na taki strój, był czymś co zmusiło mnie do myślenia. Czy sam mógłbym to założyć? Musiałbym zapisać się na siłownię, i byłoby mi zimno w nogi… Clemens nie rozdrabniał się, gdy spytałem go o radę, jak nosić jego sukienki: „Im mniej pod spodem, tym lepiej". Czemu więc nie iść na całość? Nie ma sensu w robieniu czegoś na pół gwizdka. Ale gdzie miałbym w nich chodzić, żeby wyglądały najlepiej? „Wszędzie", odpowiedział.

Telfar jesień/zima 15

Kredyty


Tekst Jeremy Lewis
Zdjęcia Mitchell Sams

Tagged:
nowy jork
HBA
sukienka
jesień zima