yohji yamamoto i nowe spojrzenie na sport

Y-3 SPORT wprowadza szyk i zaawansowane technologie do świata sportowych ubrań.

|
cze 1 2016, 3:20pm

Yohjiego Yamamoto ubranego od stóp do głów na czarno łatwo pomylić z gwiazdą rocka. Spotykamy się jego studiu w industrialnym budynku w Shinagawa-ku we wschodnim Tokio. W trakcie rozmowy Yohji pali cygaretki i pije japońską herbatę. Jego suczka rasy akita, Lin, leży u jego stóp. „Jest ostatnią dziewczyną mojego życia", żartuje. Na zewnątrz młodzi ludzie palą papierosy w wiosennym słońcu, a przyjemny kreatywny szum rozbrzmiewa ze studia Yamamoto przez otwarte okna.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Yohji robi wrażenie — ma na sobie czarną koszulkę i garnitur, jego eleganckie siwe włosy przykrywa fedora. Ma 72 lata a spokojna rozwaga poprzedza jego każdy ruch, przez co prasa często nazywa go mistrzem i mędrcem. „Błagam, tylko nie 'mistrz'", wola Yohji. „Jeśli uważasz się za mistrza w jakiejś dziedzinie, jesteś skończony. Zawsze walczę z kimś, z siłą, pieniędzmi, z miernotą, ze zdrowym rozsądkiem".

Tej wiosny Yohji Yamamoto i Adidas wprowadzają w życie Y-3 SPORT, pierwszą kolekcję Y-3 przeznaczoną do czynnego uprawiania sportu. Eleganckie, czarne i ergonomiczne — właśnie tak powinny wyglądać nowoczesne sportowe stroje. Nie znajdziecie tu krzykliwych kolorów i znaczków. To poważne ubrania dla poważnych sportowców. „Spacerując po wielkich miastach, takich jak Paryż, Nowy Jork, Pekin czy Szanghaj, zauważyłem, że ludzie noszą bardzo brzydkie sportowe ciuchy", mówi Yohjii. „Marnują ubrania, używają tanich materiałów i koszmarnie łączą kolory. Aż kłuje w oczy. Potrzebuję petardy! Pragnę stworzyć eleganckie i szykowne ubrania sportowe dzięki Y-3 SPORT".

Aby wprowadzić swoją wizję w życie, Yohji współpracował ze starszym dyrektorem projektowym Y-3, Lawrencem Midwoodem. „Yohji przyszedł do naszego studia i powiedział: 'Pora zrobić ruch, Y-3 musi się ruszyć'", wspomina Lawrence. „Wcześniej pracowaliśmy przy małych sportowych projektach, np. dla Realu Madryt i często rozmawialiśmy na ten temat. Dopiero te słowa Yamamoto tchnęły życie w kolekcję".

Kapsułowa kolekcja jest przełomowym osiągnięciem współczesnej technologii i projektowania. Ubrania są lżejsze, przyjemniejsze w dotyku i bardziej wytrzymałe niż kiedykolwiek wcześniej. Bezszwowe projekty dają większą swobodę ruchów, zaawansowana, oddychająca technologia zastosowana w legginsach, kurtkach, bezrękawnikach i koszulkach, pozwala materiałom oddychać na ciele, niczym drugej skórze. Idealne rozwiązanie na intensywny trening. „Stanowczo upieraliśmy się, żeby nasi klienci nie musieli rezygnować ze stylu, niezależnie od wybranego sportu", mówi Lawrence. Nie można też zapomnieć o butach. Y-3 słynie z modnych adidasów, a Y-3 SPORT kontynuuje tę tradycję. Limitowana edycja modelu Approach Primeknit za kostkę zawiera maleńkie kapsułki, które uwalniają energię, za każdym razem, gdy stopa uderza w ziemię, a wyściółka chroni stopę.

Ochrona jest kluczem estetyki Yamamoto. Sam opisuje swoje projekty jako „zbroje". Często są czarne, czasem złożone, ale zawsze piękne. Zapewniają bezpieczeństwo w naszym trudnym i nieprzewidywalnym świecie. Jego szczere pragnienie ochrony i otulania ludzi, których ubiera, płonie w nim od dzieciństwa. „Jestem synem wdowy z II wojny światowej. 35 lat temu w tym mieście kobiety ubierały się, jakby nosiły stroje dla mężczyzn, a nie dla siebie. Pomyślałem, że tak nie może być. Powinny być bardziej niezależne. Nadal to czuję".

Urodził się w Shinjuku, dzielnicy Tokio, w 1943 roku. Miał zaledwie dwa lata, gdy w zawierusze II wojny światowej stracił ojca. Jego matka, szwaczka, ciężko pracowała, żeby wychować jedynego syna. Obserwowanie jej niezłomnej determinacji i zapału ukształtowało jego życie. „Zawsze miałem w sobie ten ogień", mówi. „Jest ciężko, ale to sprawiło, że nigdy nie zadowoliła mnie przeciętność".

Yohji przez chwilę studiował prawo, a potem postanowił pójść za głosem serca i zmienił kierunek na modę. Markę nazwaną swoim nazwiskiem założył w 1972 roku. Y-3 narodziło się 30 lat później, po tym, jak projektant zmartwiony utratą kontaktu z klientami, skontaktował się z Adidasem, żeby wypożyczyć trochę butów do pokazu na sezon jesień/zima 2000. „Moda stała się taka nudna", wspomina Yohji. „Czułem, że za bardzo oderwałem się od ulicy. Nie widziałem już ludzi noszących moje ubrania, więc czułem się samotny. Wtedy nowojorscy biznesmeni zaczęli chodzić do pracy w garniturach i adidasach. Ten dziwny miks wydał mi się czarujący. Ta fascynująca hybryda mnie zainspirowała". Tak powstała pierwsza kolekcja stworzona przez modowego projektanta i sportowego giganta. Idealnie wpasowała się w ducha czasów, pokazała coś przełomowego. „Zrobiliśmy coś, co nie istniało wcześniej. Przewidzieliśmy przyszłość", powiedział Yohji.

Działa w branży od 45 lat i ma na swoim koncie mnóstwo osiągnięć, nagród, wystaw i książek, Yohji Yamamoto, ale nie lubi być nazywany projektantem mody. „Nienawidzę mody", mówi. „Nienawidzę słownictwa mody, nawet samego słowa 'fashion'. Brzmi, jakby ktoś kichał, 'fash-un'! Nie jestem projektantem modowym. Ja po prostu robię ubrania, nic więcej". Buntownicza postawa Yamamoto i jego niezależność są kluczem do długofalowego sukcesu. Nigdy nie podążał za trendami, nie szukał uwagi mediów ani setek lajków. Dziś mamy obsesję na punkcie nowości i wciąż za nimi gonimy, ale on pracuje sumiennie i uczciwie — jest to błoga odmiana. „Przez te wszystkie lata szedłem po chodniku obok autostrady wielkiej mody", wyjaśnia. „To cienista strona drogi. Ciągle krzyczę: 'antymoda', 'bądź sobą', 'znajdź swoje życie', 'miej wizję'. Krzyczałem tak kiedyś i nadal to robię. Młode pokolenie nie ma czasu, żeby złapać oddech. Powinni przestać wpatrywać się w ekrany. Myślą o świecie przez swoje komputery, ale nic nie wiedzą".

W świecie zalanym zdjęciami, obrazami, gustami i pomysłami innych ludzi, Yohji jest zdeterminowany, żeby iść swoją własną ścieżką i czerpać inspirację z wnętrza. „Nigdy nie szukam inspiracji na zewnątrz. Nie chodzę w tym celu do kina czy do muzeum. Codziennie rano wychodzę na spacer z psem, do parku połączonego z cmentarzem, nieważne czy pada deszcz, czy śnieg. Rozmawiam tam ze zmarłymi. Siadam na grobie i palę. Czasem czuję się szczęśliwy, bo powietrze jest bardzo odświeżające, jest tam wiele drzew. To najszczęśliwsze chwile. Inaczej czuję się bardzo odosobniony. Często różne pomysły przychodzą do mnie, gdy prowadzę samochód. Nie wiem dlaczego, ale w czasie ruchu pomysły same płyną".

Jak prawdziwy maestro, Yohji pracuje z ekipą Y-3 w Tokio i Herzogenaurach w Niemczech. „Moda jest bardzo podobna do kina. To praca grupowa. Jestem reżyserem i mam doświadczonych asystentów od materiałów, wykrojów, szycia, akcesoriów itd. Jestem otoczony profesjonalistami. Po prostu mówię o wizji na następny sezon, a oni zaczynają pracę. Pokazują mi nowe sylwetki, wykroje i jestem zachwycony. Uwielbiam przymiarki. Tylko wtedy czuję się naprawdę szczęśliwy".

W następnym sezonie Y-3 SPORT pójdzie jeszcze dalej, skupiając się na wyścigach, sportach walki i — oczywiście — piłce nożnej. „Jak szybko można biec, jechać, jak wysoko można skoczyć?", zastanawia się Yohji. Jeśli rygorystyczne testy wypadną dobrze, na przełomie 2018-19 roku powinniśmy także być świadkami początku Virgin Galactic Richarda Bronsona, linii oferującej komercyjne loty w kosmos. Yohji, Lawrence i cała ekipa Y-3 miała zaszczyt zaprojektować stroje dla astronautów. To przełomowy projekt przekraczający wszelkie granice. Czy sam Yamamoto chciałby polecieć w kosmos? „Nie. Dlaczego? Bo nie mógłbym tam palić!", żartuje.

Y-3 jest bardzo bliskie jego sercu. „Wzbogaca moje życie kreatywne. Wszystkie emocje i doznania przelewam na ubrania. Wkładam w nie wszystkie przesłania, więc proszę — poczujcie je", mówi. Za rok Yohji będzie świętować 45-lecie swojej marki. To ogromne osiągnięcie dla każdego projektanta, ale Yamamoto nie traktuje tego poważnie. „Nie cierpię patrzeć wstecz. Patrzę tylko przed siebie. Inaczej czuję się zmęczony". Więc co uważa za swoje największe osiągnięcie? „Nie mam takiego poczucia. Wiem, że stałem się sławny, ale to nie moja wina, tylko innych ludzi. Muszę szukać innowacji. Ten rytm, rozpęd — to mnie nakręca. Nigdy nie jestem usatysfakcjonowany. Podążanie za czymś lepszym mnie napędza. Zawsze szukam konkurencji". Czy znalazł już godnego przeciwnika? „Jeszcze nie". Rękawica została rzucona!

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Holly Shackleton
Zdjęcia Nathalie Canguilhelm
Redaktor działu mody Alastair McKimm
Stylizacja fryzur Cim Mahony z Lalaland Artists
Makijaż Francelle
Asystenci stylisty Lauren Davis, Sydney Rose Thomas
Asystenci stylisty fryzur Shelby Samaria, Brian Casey
Asystenci makijażystki Takahiro Okada, Kuma
Casting Angus Munro z AM Casting (Streeters NY)
Asystentka castingu Liz Goldson z AM Casting (Streeters NY)
Modelki i modele Sora Choi z Wilhemina. Lily Stewart i Londone Myers z The Lions. Christian Dion z D1. Noah Metzdorf z Ford
Modelki i modele mają na sobie ubrania i buty Y-3 SPORT
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska