niepublikowane zdjęcia amy winehouse

Szczęśliwa Amy przed premierą jej debiutanckiego krążka.

tekst Briony Wright
|
16 Maj 2016, 9:20am

Photography Charles Moriarty

Fotograf Charles Moriarty zrobił zdjęcie Amy Winehouse w jaskraworóżowej bluzce na spacerze z psem. Fotka trafiła na okładkę jej debiutanckiego krążka „Frank". Charles postanowił teraz wydać fotoksiążkę „Before Frank", składającą się z niepublikowanych wcześniej zdjęć Amy z 2003 roku, rozpoczął zbiórkę funduszy na Kickstarterze.

Amy i Charles zaprzyjaźnili się podczas sesji, na których widać szczęśliwą, zdrową i rozluźnioną Amy. To zupełne przeciwieństwo przygnębiających zdjęć, którymi zasypywały nas tabloidy pod koniec jej życia.

Porozmawialiśmy z Charlesem o pracy z Amy.

Twoje zdjęcia są piękne, przypominają lepsze czasy i pokazują szczęśliwą Amy. Dlaczego przez 13 lat wstrzymywałeś się z publikacją?
Wcześniej ciągle wydawało mi się, że to niewłaściwy moment. W zeszłym roku widziałem film „Amy" Asifa Kapadia. Bardzo mnie zasmucił, chciałem dać ludziom coś weselszego. Uważam, że to świetny dokument, ale „Before Frank" jest inny, pokazuje Amy w lepszym świetle, szczęśliwą. Dzielę się wspomnieniami, myślę, że to w końcu musiało nastąpić. Byliśmy gówniarzami, gdy robiliśmy te zdjęcia — Amy miała zaledwie 20 lat — i po prostu dobrze się bawiliśmy.

Dlaczego postanowiłeś sam wydać tę fotoksiążkę? Pewnie wiele wydawnictw jest bardzo zainteresowanych.
Myślałem o tym, ale bałem się, że stracę kontrolę. Czuję, że nie mogę iść na skróty i nie chciałem być uzależniony od marży zysku. Wydając ją sam, mam pewność, że stworzymy wyjątkową książkę.

Czy robiłeś wtedy dużo zdjęć? Czy te fotki zostały wybrane z wielu sesji?
Nie do końca. Miałem szczęście z Amy, bo była niezwykła i bardzo rozluźniona. Nie robiliśmy dużo zdjęć, ale wśród nich jest bardzo dużo świetnych fotek. Wolę nie postrzegać ich jako pojedynczych zdjęć, bo gdy złoży się je w książkę i doda kontekst, zaczynają opowiadać pewną historię. Układają się w całość i jest w nich coś uroczego, są pełne emocji.

Czy masz jakieś ulubione wspomnienie związane z tymi sesjami?
Na jednym ze zdjęć Amy stoi z gitarą Gibson w czarnej koszulce z Patrickiem Swayze. Robiliśmy zdjęcia w windzie w Ritz Tower w Nowym Jorku, a boye hotelowi ciągle ściągali windę na dół, bo Amy nie miała na sobie nic więcej. Było zabawnie, to były wspaniały dzień. Najpierw chcieliśmy robić zdjęcia na zewnątrz, żeby uchwycić istotę okładki albumu, ale zanim wyszliśmy z budynku, rozpętała się wielka burza z piorunami, która trwała sześć godzin i pokrzyżowała nam plany. Wspaniałe zdjęcia z hotelu nie istniałyby, gdyby nie ta burza. Szczęście w nieszczęściu. Te fotki pozostały niewykorzystane, bo nie pasowały do poprzednich sesji, ale wyszło to nam na dobre.

Kiedy książka trafi do sprzedaży?
Pracuję nad projektem. Mam nadzieję, że pierwsze kopie będą dostępne na początku sierpnia. Dobrego projektu nie można poganiać!

Przeczytaj też:

Kredyty


Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
amy winehouse
muzyka
sztuka
Kultura
charles mortiarty
fotoksiążka