Zdjęcie: Getty Images / Dzięki: Bauer-Griffin / 

co tak właściwie próbują przekazać nam gwiazdy popu, kiedy malują twarze

Malowanie twarzy: ulubione zajęcie małych dzieci i gwiazd muzyki pop.

tekst Erica Euse; tłumaczenie Miłosz Bańdura
|
sie 28 2017, 1:42pm

Zdjęcie: Getty Images / Dzięki: Bauer-Griffin / 

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

W zeszłym miesiącu Kesha podzieliła się z nami na Instagramie zdjęciem, na którym jej twarz zdobią tęcze namalowane na policzkach i trzecie oko na środku czoła. Od kiedy gwiazda pojawiła się na scenie muzycznej w 2009 roku, zobaczenie jej bez pomalowanej twarzy (czy to w neonowe linie, czy brokatowe łzy spływające z oczu) było rzadkim widokiem. Jednak wydawało się, że w latach, w których piosenkarka zmagała się z problemami osobistymi i walczyła ze swoim byłym producentem (Dr. Luke), Kesha porzuciła charakterystyczne malunki na ciele. Ale tak nam się tylko wydawało.

W przeszłości Kesha wyjaśniała, że jej miłość do jaskrawych kolorów płynęła z kreowania wizerunku imprezowiczki. Przesadna ilość brokatu i kiczowate malunki twarzy reprezentowały jej chęć bycia sobą i prezentowanie się jako szalona i wolna istota. Jednak po niemal pięcioletniej przerwie i wydaniu nowego albumu, artystka ponownie wraca do korzeni. Porzuca wizerunek szalonej imprezowiczki, ale nadal jest wierna malunkom na twarzy.

„Różnica jest taka, że w przeszłości zawsze czułam, że starałam się coś udowodnić, być kimś, kogo chcieli zobaczyć inni ludzie, a na tym albumie po prostu opowiadam prawdę o swoim życiu", Kesha napisała w Lenny Letter.

Kesha i inne popowe artystki, które także malują twarze, jak na przykład Lady Gaga, zaczerpnęły ten pomysł z nurtu glam rocka w latach 70. Muzycy w tamtym okresie używali malunków twarzy niczym na Halloween, żeby zaakcentować, a nawet zmienić swój wygląd i stworzyć przerysowane, sceniczne persony. Marc Bolan z angielskiej grupy T.Rex i David Bowie (oboje inspirujący Keshę), byli pionierami tego gatunku.

W odróżnieniu od politycznej muzyki lat 60., jak na przykład twórczości Boba Dylana, w erze glam rocku chodziło głównie o kreowanie fantazji. Jak Simon Reynolds opisuje to w swojej książce „Shock and Awe", ruch glam rocka „wierzył, że uwolni cię fantazja, a nie rzeczywistość".

Dla artystów takich jak KISS, Bowie i Alice Cooper malowanie twarzy było nieodłączną częścią kreowanie tej fantazji, a trend rozprzestrzenił się później poza glam-rock. Członkowie takich zespołów jak na przykład Parliament-Funkadelic malowali swoje twarze w coś, co przypominało barwy wojenne, a Grace Jones pokrywała całe ciało plemiennymi wzorami zaprojektowanymi przez artystę Keitha Haringa.

„Makijaż w glamie zawsze był przestylizowany i przesadzony", wyjaśnia Philip Auslander, autor książki „Performing Glam Rock: Gender and Theatricality in Popular Music". „Był to agresywny gest przeciwko rzekomej 'autentyczności' innych rockowych muzyków".

Zdjęcie przez: YouTube

Różnorodne sposoby, na które muzycy malowali swoje twarze, podkreślały znaczenie indywidualności, co było kluczową wartością w erze glam rocka. Łamało to zamysł tego, że muzycy (albo ich fani) muszą wyglądać w określony sposób — dokładnie to samo dziś promują takie popowe artystki jak Kesha, Gaga, czy nawet Miley Cyrus i Katy Perry.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Nagle bycie odmieńcem stało się w porządku", powiedziała Kesha, kiedy wyjaśniała swoje odczucia po tym, jak udało jej się zdobyć kontrakt płytowy. „Miałam sporo frajdy, dzięki swojemu stylowi. Miałam na głowie irokeza i malowałam się jak Alice Cooper".

Zarówno Kesha, jak i Lady Gaga przyznały, że doświadczyły w przeszłości prześladowania i gnębienia przez inne dzieci, co wpłynęło na ich kariery. Po latach wyśmiewania przez innych chciały stworzyć własne sceniczne persony przy użyciu makijażu, żeby pokazać, że nie boją się być sobą. Chciały, żeby inne wyrzutki i „dziwaki" zrobiły to samo. Chciały stworzyć przestrzeń, w której każdy czuje się bezpieczny.

„Celem wszystkiego, co robię – The Monster Ball, muzyki i występów – jest stworzenie przestrzeni dla moich fanów, w której mogą czuć się bezpiecznie i cieszyć się z tego, kim są, ponieważ ja też nie pasowałam do mojego liceum i czułam się jak wybryk natury", powiedziała Lady Gaga w wywiadzie z 2009 roku.

Keshę i Gagę zainspirowało także to, jak glam rock wniósł nową płynność płciową do rock'n'rolla. Malowanie ciała i kostiumy sceniczne pomogły przełamać bariery stworzone przez kult macho, który otaczał gatunek i pozwoliło to muzykom eksperymentować z rolami płciowymi w całkiem nowy sposób (należy też dodać, że większość artystów w glam rocku była mężczyznami). Można więc powiedzieć, że te popowe artystki próbują pokazać co dzieje się, kiedy kobiety są gotowe osiągnąć taką samą wolność i pewność siebie.

Zdjęcie: Getty Images / RV/ Dzięki: Bauer-Griffin /

„Kiedy ktoś mówił, że jestem ładna, wyśmiewałam go i nakładałam jeszcze więcej brokatu na twarz. Niech chciałam być po prostu ładna — byłam dzika, szalona i wolna", powiedziała Kesha w 2014 roku. „Kiedy robią to mężczyźni, jest to rock'n'roll, jednak kiedy robiłam to ja, ludzie zakładali, że jestem zdegenerowana".

Kesha nadal maluje swoją twarz, żeby promować swoje prawdziwe ja, jednak znaczenie malunków znacznie się zmieniło. Na potrzeby swojego ostatniego projektu, Kesha wróciła do czasów dzieciństwa, żeby ponownie poznać piękno tego okresu, co tłumaczy beztroski (a czasami problematyczny) sposób, w jaki maluje swoje policzki kolorowymi kosmetykami.

Lady Gaga przeszła podobną ewolucję, w której malowanie twarzy zaznacza różne okresy w jej karierze. Na początku kariery przez całą erę „Just Dance" była znana przez błyskawice zainspirowane Bowiem, a później pomalowała całą twarz niczym płótno na potrzeby teledysku do „Applause". Jednak Gaga wie też, jak sprytnie używać malowania twarzy, żeby rozmyć linie pomiędzy sztuką i muzyką, jak wtedy, kiedy w 2013 roku pokazała się w Londynie z buzią pomalowaną jak obraz „Dziewczyna przed lustrem" Picassa.

Ostatnio więcej popowych artystek eksperymentuje z malowaniem twarzy, wystarczy spojrzeć na Beyoncé w teledysku do „Lemonade", Rihannę w „Sledgehammer" i Nicki Minaj na okładce magazynu V. Jednak różnica jest taka, że dla Keshy i Gagi malowanie twarzy nie ogranicza się do jednego teledysku albo sesji zdjęciowej. Artystki używają tego środka artystycznego do zaprezentowania tego, kim są w obecnym momencie i mają nadzieję, że zainspirują tym więcej osób.

„To prawdziwa ja", wyjaśniła Lady Gaga w 2011 roku, siadając do wywiadu z wielkimi brokatowymi kołami namalowanymi wokół jej oczu. „Długo mi zajęło, żebym się z tym pogodziła".


Przeczytaj też: