The VICEChannels

      newsy Mateusz Góra 4 maj 2016

      nowe zawody w polskiej modzie

      Producent kreatywny, strateg, art director, social media manager i trendwatcher - na czym to właściwie polega?

      nowe zawody w polskiej modzie nowe zawody w polskiej modzie nowe zawody w polskiej modzie
      kadr z filmu Diabeł ubiera się u Prady

      Dobrze wiedzieć na wstępie, jakie ma się możliwości, szczególnie jeśli chcesz znaleźć pracę w branży modowej. Postanowiliśmy ułatwić wam trochę zadanie i odnaleźliśmy pięć zawodów, które w przyszłości będą miały ogromne znaczenie, a w Polsce pojawiły się dopiero przed chwilą. Opowiedzieli nam o nich eksperci, którzy przecierają nowe szlaki w branży.

       producent kreatywny: Ania Terej960px-sRGB-(internet).jpg

      Zdjęcie: Mateusz Tyszkiewicz

      Na czym polega twoja praca?
      Mój zawód to produkcja wydarzeń, pokazów mody, ale nie okrojona do samych czynności organizowania różnych elementów, to najchętniej zlecam sprawdzonym podwykonawcom. Proponuje klientowi różne kreatywne rozwiązania i wpływam na ostateczny kształt projektu.

      Jaka była twoja droga?
      Przez długi czas zastanawiałam się, jak określić albo nazwać swój zawód, co wpisać na wizytówkę. Ze względu na ogólną aktywność życiową, podczas studiów za granicą starałam się poznać każdy aspekt pracy w branży modowej, pracowałam w wielu miejscach na rożnych stanowiskach. Odkryłam, że lubię produkować sesje i pokazy, spodobała mi się ta adrenalina. Odkryłam, że dla klienta też jest ważne, kto organizuje pokaz, jakie jest jego wyczucie jakości, estetyka, wiedza o modzie, wyczucie branży, bo to wpływa na efekt końcowy. W związku z tym mimo mojego młodego wieku firmy zaczęły powierzać mi duże projekty.

      Jakie masz przygotowanie?
      Kształciłam się w biznesie modowym, zarządzaniu markami. Odkryłam jednak, że wolę mieć kilka zleceń i wiele bodźców niż pracować z jedną marką na stałe. Uwielbiam pierwszy etap produkcji czyli pracę koncepcyjną, tworzenie wizji wydarzenia i rozpisywanie całości na najdrobniejsze detale.

      Jak widzisz przyszłość swojego zawodu?
      Z jednej strony jest to praca kreatywna, a z drugiej ma swój wymiar praktyczny, produkcyjny. Oczekiwania klientów rosną więc na pewno w przyszłości przyda się więcej producentów kreatywnych. 

      strateg: Aleksandra Kaźmierczak11.jpg

      Na czym polega twoja praca?
      Budowanie strategii marki i komunikacji to jak pisanie książki, która musi mieć wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Strateg dobiera bohaterów opowieści (grupę docelową marki), określa, kim są i co robią w życiu, jak i o czym ze sobą rozmawiają, czy na śniadanie jedzą owsiankę fit, czy może popijają krwawą merry i palą czerwone Marlboro. Jak już określę bohaterów opowieści, dobieram język, jakim narrator powinien się z nimi porozumiewać (tone of voice). I decyduję, jakie przymioty narratora sprawią, że bohaterowie uwierzą w jego opowieść (Reasons To Believe). Kropką nad i jest określenie, kiedy i gdzie narrator powinien rozmawiać z bohaterem (taktyka), w jaki sposób (narzędzia komunikacji) i jakie będą najważniejsze trzy rzeczy, które będzie w kółko powtarzać (Message House). Strategia, jak dobrze napisana książka, nie obejdzie się bez spisu treści (planu działania) i ram czasowych (harmonogramu działania). Kiedyś marzyłam o tym, żeby napisać książkę. Dziś nie tylko te książki piszę, ale i są one co sezon wydawane w postaci różnorodnych kolekcji mody.

      Jaka była twoja droga?
      W trakcie studiów pracowałam jako sprzedawca (byłam w tym świetna) i visual merchandiser (dziwię się, że wylali mnie dopiero po trzech miesiącach). Następnie byłam asystentką projektantki mody, jej PR-owcem, a już po studiach poszłam na etat do agencji digitalowej. W tak zwanym międzyczasie założyłam bloga i zrealizowałam kilka strategii dla zaprzyjaźnionych marek. Niespełna dwa lata temu przeprowadziłam się do Warszawy i wpadłam w objęcia HUSH Warsaw. Zrobiłam z dziewczynami projekt i popłynęłam w stronę freelance, by ostatecznie założyć kolektyw strategiczny POP UP GRUPA i połączyć się z takimi markami, jak Gosia Baczyńska czy LOUS.

      Jakie masz przygotowanie?
      Z wykształcenia jestem krytykiem literackim i uważam, że umiejętność analizy i interpretacji zjawisk to podstawa bycia strategiem.

      Jak widzisz przyszłość swojego zawodu?
      Pół roku temu założyłam firmę i w ciągu ostatnich 6 miesięcy zatrudniłam kolejnych pracowników. Strategia jest podstawą funkcjonowania marki, nie tylko w branży mody. Strateg na rynku Zachodnim jest na wagę złota, ponieważ potrafi redukować margines komunikacyjnego błędu i dobrze pozycjonując markę, zarabia dla niej duże pieniądze. W Polsce świadomość istnienia i roli strategów powoli rośnie.

      art director: Olka OsadzińskaAFF_Osadziska_BarbaraHulanicki.jpg

      Na czym polega twoja praca?
      W modzie art director jest głową i wyobraźnią projektu - odpowiada za koncepcje, decyduje o stylistyce projektu, dobiera fotografa, stylistę, modelki tak by pasowały do danego pomysłu. W ostatnich latach rynek mody coraz bardziej się specjalizuje - przy tej ilości pokazów, sesji, kampanii i kanałów komunikacji jedna osoba - projektant, fotograf czy producent, nie byliby w stanie podołać tej ilości pracy. Mamy dyrektorów kreatywnych, projektantów, stylistów, agencje reklamowe, kreatywne, brandingowe, produkcyjne - coraz więcej struktur, prawie jak w korporacji, ale mniejszych, bardziej mobilnych i lepiej odpowiadających na wymogi branży. Funkcja art directora w magazynach czy agencjach reklamowych znana była od dawna, natomiast teraz tej spójności wizji i dobrych wizualnych koncepcji potrzebują prawie wszyscy gracze na rynku.

      Jaka była twoja droga?
      W ilustracji, która jest główną dziedziną mojej pracy, ilustrator najczęściej sam jest swoim „art directorem" - decyduje o stylu ilustracji, kolorach, kompozycji. W projektach komercyjnych odpowiada na brief klienta, w ilustracji prasowej natomiast często pracuje się z art directorem danego magazynu - osobą odpowiedzialną za wygląd i spójność magazynu czy danego numeru.

      Jakie masz przygotowanie?
      W zdecydowanej większości swoich projektów pełnię obie funkcje - art directora, osoby wymyślającej koncepcje, przygotowującej mood boardy i proponującej konkretne rozwiązania wizualne - oraz ilustratora, który potem daną pracę wykonuje.

      Jak widzisz przyszłość swojego zawodu?
      Jeśli chodzi o szanse znalezienia pracy przez art directorów na rynku to myślę, że sytuacja jest taka sama, jak z grafikami, fotografami i stylistami - jeśli jesteś dobry, umiesz pracować i lubisz to, co robisz, jest duża szansa, że odniesiesz sukces.

      social media manager: Aleksandra Hatala

      IMG_4367.JPG

      Na czym polega twoja praca?
      Tysiące programistów pracują każdego dnia nad aktualizacjami narzędzi, na których pracuje social media manager. To stanowisko zawiera w sobie różny pakiet obowiązków - wszystko zależy od struktur w danej firmie. Najbezpieczniej będzie powiedzieć, że jest się odpowiedzialnym za strategię komunikacji marki w internecie. Dla większości ludzi zawód, w którym codziennie „siedzi się na fejsie" jest co najmniej bezużyteczny. Punkt widzenia zmienia się w momencie, gdy pod koniec miesiąca pokazujesz dane i okazuje się, że twoje działania przynoszą lepsze efekty, niż praca całego działu sprzedaży.

      Jaka była twoja droga?
      Jedna z profesorek zatrzymała mnie kiedyś po zajęciach mówiąc, że ma dla mnie świetną ofertę praktyk. Skorzystałam i tak trafiłam do agencji interaktywnej. Z czasem okazało się, że „klikanie lajków" to w rzeczywistości niezwykle skomplikowana machina, która wymaga ciągłego uczenia się, czytania, słuchania, kształcenia.

      Jakie masz przygotowanie?
      Skończyłam filologię polską na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Wszyscy mówili, że po kierunkach humanistycznych nie ma pracy i „trzeba było iść na inżynierię". Wychodzę z założenia, że dzisiaj ukończenie studiów to żadna sztuka. Sztuką jest znaleźć taki kierunek, w którym można wybić się ponad przeciętną.

      Jak widzisz przyszłość swojego zawodu?
      Z miesiąca na miesiąc rośnie społeczność internetowa, która korzysta z urządzeń mobilnych podpiętych do sieci przez całą dobę. Social media manager ma więc duże pole do popisu. Jeżeli społeczeństwa dalej będą przenosić swoje życie realne do sieci to niedługo ten zawód nie będzie polegał na budowaniu strategii marki, ale na wspólzarządzaniu społecznościami, tworzeniu trendów zachowań i reakcji. Z czasem „władza" social media managera będzie się więc rozszerzała i mam wielką nadzieję, że kompetencje osób wykonujących ten zawód będą się zwiększać wraz z rozwojem branży.

      trendwatcher: Agnieszka PolkowskaTRENDSPOT (7).jpg

      Zdjęcie: Michał Polak

      Na czym polega twoja praca?
      Trendwatching polega na nieustannym monitorowaniu wszystkich obszarów działalności ludzkiej, takich jak trendy społeczne i kulturowe, ekonomia, technologia, biznes i polityka. Ostatnim i dla mnie najprzyjemniejszym etapem jest typowanie powtarzalnych elementów i tworzenie możliwych scenariuszy przyszłości. Obserwacja i prognozowanie trendów to dziedzina jeszcze raczkująca w Polsce, ale zagranicą to podstawa, bez której nie rozpoczyna się budowania marki albo pracy nad produktem.

      Jaka była twoja droga?
      O trendwatchingu (obserowanie i analiza trendów — przyp.red.) dowiedziałam się, korzystając z trendbooków (publikacja na temat najważniejszych trendów w danym roku — przyp.red.) w swojej pierwszej pracy w branży mody. Wtedy też poznałam swoją mentorkę, Lidewij Edelkoort. Tak mnie zafascynował proces obserwacji, prognozowania nowych kierunków rozwoju, że postanowiłam ten temat zgłębić. To jeden z tych zawodów, do którego nie przygotowują żadne studia. Nie ma też jednej drogi, która byłaby najwłaściwsza. Większość adeptów sztuki prognozowania w swoim portfolio ma studia, a przynajmniej doświadczenie dziennikarskie, które bardzo pomaga w pracy researchera. Wielu też może się pochwalić wykształceniem socjologicznym, bardzo pomocnym przy robieniu badań, w analizach.

      Jakie masz przygotowanie?
      Ja z wykształcenia jestem projektantem, co sobie cenię, bo pracuję nie tylko na ideach, ale potrafię przełożyć trend na konkretne rozwiązania projektowe. To, co się liczy najbardziej w tym zawodzie to wręcz dziecięca ciekawość świata, umiejętność analitycznego myślenia i posługiwania się intuicją.

      Jak widzisz przyszłość swojego zawodu?
      Jestem przekonana, że w przeciągu kilku lat i u nas ten zawód się spopularyzuje, a największą szansę będą mieli ci, którzy podobnie jak ja, znajdą swoją niszę.

      Przeczytaj też:

      Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebook , śledź na Twitter i Instagram.

      Tematy:praca, moda, newsy

      comments powered by Disqus

      Dziś w i-D

      Załaduj więcej

      i-D poleca

      Dodatki