„deszcz na betonie”, taco hemingway wraca!

Mamy już przebój lata 2016.

tekst Stasia Wąs
|
06 Lipiec 2016, 7:05am

Na jego płytę musimy poczekać do jesieni, ale od wczorajszego wieczora, kiedy Taco wypuścił pierwszy singiel — „Deszcz na betonie", chyba nikt nie ma wątpliwości, że to będzie sztos:

Tekst kawałka odsłania rozterki Taco:

„W mojej głowie dwa się różne gryzą światy
Chcę być poza głównym nurtem, ale kusi widmo platyn".

Po tym, jak zeszłoroczny sukces sprawił, że muzyk uciekł przed wywiadami i jakąkolwiek formą rozgłosu, można powiedzieć, że to żadna wiadomość, ale fakt, że tłumaczy się swoim fanom, daje nadzieje, że przemyślał sprawę i ma plan na prawdziwy powrót:

„Wymyśliłem nowy projekt
Który mi rozgromi blok pisarski
I rozgromi w głowie mury".

Po tych wersach oddychamy z ulgą.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dalej jest już nostalgicznie, sentymentalnie i o miłości. Podobno chłopcy mają problem z wyznaniami i rozmowami o uczuciach. Taco robi to dość przewrotnie, ale ręczę, że dziewczyny lekko się wzruszą:

„Zakochani ludzie chcą patosu
Ja się staram być przyziemny i mam na to sposób
Nie powiem ci, że twa obecność jest jak dar od losu
Albo śpiew skowronków
Albo pierdolony kwiat lotosu".

No i jeszcze teledysk... to świetna animacja obrazków z wakacji i charakterystycznych warszawskich miejscówek — od PKP Powiśle, przez Rondo de Gaulle'a ze słynną palmą po most Świętokrzyski... przypomina mi się „Ostatnia stacja", nawet jeśli to prosty chwyt, to znów działa... I chyba nie tylko na mnie, skoro „Deszcz na betonie" ma już ponad 172 tys. odtworzeń na YouTubie i wciąż się klika, a minęło dopiero 12 godzin.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcie: Open'er / Filip Blank

Tagged:
muzyka