bernard hanaoka, król kolorów

„My sprzedajemy przede wszystkim modę. Nie sprzedajemy urody kobiecej. My urodzie kobiecej pomagamy, aby zakwitła jeszcze większym blaskiem”, mówił jeden z najwybitniejszych twórców polskiej mody XX wieku.

tekst Monika Bąkowska
|
12 Lipiec 2017, 2:50pm

Zmarł polski projektant, kostiumograf, aktor i reżyser teatralny, genialny Bernard Hanaoka. Urodzony w 1949 w Mandżurii, syn Japończyka i matki o korzeniach niemiecko-włoskich, po rozwodzie rodziców został usynowiony przez nowego partnera matki, Polaka. Wojna sprawiła, że przenieśli się do Polski, a nowy ojciec Hanaoki odszedł do swojej na nowo odnalezionej rodziny. W Warszawie Hanaoka zaczął występować w spektaklach, równolegle studiując reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Trop teatralny prowadzi go również w dalszych latach, gdy już jako uznany projektant opracowuje kostiumy do spektakli.

Projekty firmowane jego nazwiskiem to rzecz niezwykła w polskiej rzeczywistości lat 80-90. Zdecydowane, jaskrawe kolory ozdabiają niemal każdy element stroju. Choć nie brakuje bardziej stonowanych barw, to właśnie te kolory towarzyszące klasycznym krojom świadczą o jego wyjątkowej fantazji. Swoją misję zdefiniował w jednej z wypowiedzi: „My sprzedajemy przede wszystkim modę. Nie sprzedajemy urody kobiecej. My urodzie kobiecej pomagamy, aby zakwitła jeszcze większym blaskiem".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jednym z jego ostatnich większych działań było zaprojektowanie mundurów dla polskiej Policji. Ich charakter definiowały dopasowane kroje, czapki kepi na wzór francuskiej żandarmerii oraz amarantowe lampasy w wersji służbowej. Projekt nie został wdrożony, natomiast Hanaoka zasiadł w radzie konsultującej wygląd munduru. Postulował powrót do granatu oraz nawiązanie do tradycji wywodzących się z międzywojnia.

Zapamiętamy Hanaokę jako człowieka, który potrafił ożywić świat polskiej mody, w warunkach ówczesnych czasów wyzwalając go z szaroburych tonacji kolorystycznych. Pozostawił po sobie również ciepłe wspomnienia u przyjaciół i współpracowników. „Dusza człowiek", jak napisał aktor Edward Dargiewicz, informując na Facebooku o śmierci przyjaciela.

Kredyty


Tekst: Monika Bąkowska
Na zdjęciu: Bernard Ford Hanaoka. Z realizacji: Zielone pola, 15 listopada 1969 - Teatr Żydowski im. Ester Rachel Kamińskiej (Warszawa). Fot. Myszkowski Franciszek. Dzięki uprzejmości Instytutu Teatralnego. 

Tagged:
sztuka
Newsy
polska moda
bernard hanaoka