kreatywni nie są na czas

Wyniki tych badań pozwalają włączyć kolejną drzemkę w budziku.

tekst Stasia Wąs
|
10 Sierpień 2016, 9:15am

@juergenteller

„Musisz być na czas" to chyba jedna z najważniejszych zasad, których nauczyły nas korporacje. Z wyliczeń sztabu ludzi wynikało najwyraźniej, że można z nas wycisnąć najwięcej, kiedy będziemy wstawali o świcie i od razu siadali do pracy. Tylko czy naprawdę wtedy jesteśmy w stanie być bardziej kreatywni? Badania dowodzą, że ludzie, którzy się spóźniają, przeklinają i mają bałagan, są inteligentniejsi i szczęśliwsi. Nietrudno zgadnąć, że ucieszyły nas te wyniki.

Praca w świecie mody? Oto rzeczywistość

Podobno Oscar Wilde uwielbiał sypiać do południa i pisać nocami. Czy to powstrzymało go od zostania jednym z najważniejszych pisarzy w historii? No właśnie. Część miejsc pracy, szczególnie związanych z branżą mody i filmem, od dawna rozpoczyna dzień o 10 a nie 8, jak zazwyczaj się przyjmuje. Okazuje się, że późniejsze wstawanie i późniejsze chodzenie spać nie musi oznaczać lenistwa. Takie podejście pozwala lepiej wykorzystać czas tym, którzy czują się bardziej twórczy w nocy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Badania już dawno dowiodły, że naukowcy, którzy mają problemy z koncentracją, są w stanie dojść do bardziej interesujących wniosków, niż ich poukładani koledzy. W czasach wielozadaniowości zbieranie inspiracji z różnych źródeł z otoczenia daje lepsze efekty, niż koncentrowanie się wyłącznie na jednej czynności. Kolejnym mitem jest więc przymus utrzymywania porządku. Jeśli zobaczylibyśmy pracownie niejednego projektanta na co dzień, a nie tylko wtedy, kiedy akurat dziennikarze przychodzą zrobić z nim wywiad, raczej nie wszystko byłoby na swoim miejscu. W pozornym chaosie pracuje się lepiej, bo silniejsza jest stymulacja naszego mózgu.

Nowe zawody w polskiej modzie

To jednak nie koniec. Oprócz spania i bałaganienia, okazuje się, że najbardziej kreatywni ludzie więcej...przeklinają. Czyżby Hank Moody (grany przez Davida Duchovnego) z „Californication" był rzeczywiście geniuszem? Nadużywanie wulgaryzmów nie świadczy o ograniczonym zasobie słów. Emocjonalnie nacechowane komunikaty są charakterystyczne dla osób wykazujących się większą inteligencją. Niecenzuralne słowa lepiej pomagają też zwalczać stres i przeżywać we właściwy sposób emocje, co powoduje, że czujemy się szczęśliwsi.

Jak praca w branży mody wpływa na zdrowie psychiczne?

Nie oznacza to jednak, że ludzie wykonujący kreatywne zawody mniej pracują. Ich system pracy, oparty głównie na dedlajnach, wymaga po prostu wykonywania wielu zadań w nienormatywnych godzinach. Uwierzcie nam, plotki o projektantach mieszkających w swoich pracowniach nie są tylko miasteczkowymi legendami, szczególnie kilka tygodni przed pokazem. W każdym razie, z dbałości o swoją pomysłowość, może powinniśmy odrobinę wyluzować?

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs

Tagged:
Μόδα
sztuka
Kultura