Reklama

co jest modne według starbucksa

Sieciówka zachęca pracowników do „wyrażania siebie” przy użyciu apaszek. Serio, Starbucksie?

tekst Stasia Wąs
|
29 Lipiec 2016, 12:15pm

Sieć kawiarni wypuściła właśnie zupełnie nowy dress code (który nazywa „look bookiem") dla baristów pracujących za ladą.

Na liście zalecanych ubrań znajdziemy: podwinięte jeansy z kontrastującym szwem, luźne, wełniane czapki, no i gładkie apaszki - zawiązane w zawadiacki sposób. Zatrudniając się w Starbuniu wolno ci też nosić kaszkiety i tenisowe daszki (choć większość baristów i tak pracuje we wnętrzach).

Jednocześnie pamiętaj, że parząc kawę, nie można nawet myśleć ciuchach z dużym logo (trendy lat 90., bluzy CK muszą zostać w domu), kapeluszach typu bucket hat, dresach (Gosha Rubchinsky wzdycha), czy spranych tkaninach typu dip-dye (jak u Altuzarry i w kolekcji każdej szanującej się sieciówki w tym sezonie). Na długiej liście wyklętych ubrań znajdziemy też legginsy, jeansy z pęknięciem na kolanie, czy śmieszne, wzorzyste skarpetki… To ciekawe, że wykaz zakazanych ciuchów brzmi, jak przegląd ulicznych trendów.

Oczywiście, nie sposób zaprzeczyć, że nowy look book to progresywny krok. Igor, który przez 2 lata pracował w pierwszym w Polsce Starbucksie, wspomina wąską gamę dostępnych stylów: „Można było nosić czarne lub białe koszulki, głównie polówki, i ciemne spodnie. Nie było nigdy problemu z widocznymi tatuażami, nawet jeśli ktoś był menedżerem", mówi Igor, który chodząc do pracy, codziennie wyjmował swój piercing z wargi. Według niego, wymagany dress code był uparcie egzekwowany: „Kiedyś musiałem się o 6 rano wrócić do domu, bo zapomniałem ciemnych butów i miałem nadzieję, że uda mi się jakoś prześlizgnąć w białych najaczach".

Dzięki nowemu dress-codowi Starbucksa Igor mógłby dłużej wtedy pospać - w nowym systemie białe najacze są jak najbardziej dozwolone. Włosy w dziwnym kolorze? Kapelusz z szerokim rondem? Tak, chociaż kiedyś zdecydowanie odpadały, teraz będziecie mogli je podziwiać na bariście.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Nowe dyrektywy sieciówki dają pracownikom tylko pozorny wybór. Zamiast prawdziwej wolności w wyborze swojego stroju, sieć kawiarni zamieniła jeden sztywny uniform na inny bardziej „wyluzowany", narzucając tym samym baristom jeden, konkretny styl, który niekoniecznie wszystkim się podoba.


Jasne, dzięki sympatycznym pracownikom i hipsterskiemu klimatowi Starbucks zbudował monopol na rynku kawiarni, ale czy to nie ironiczne, że trend, którego sens leży w odrzucaniu wszystkiego, co mainstreamowe, został wykorzystany do napędzania olbrzymiej, globalnej korporacji, która teraz przebiera swoich pracowników stosując sztywne wymogi?

Kiedy możemy się spodziewać nowych „stylowych" baristów? „W Polsce Starbucksem zarządza firma zewnętrzna — tłumaczy Igor — to opóźnia wprowadzanie takich zmian, więc myślę, że jeszcze długa droga". 

 Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcia: Starbucks

Tagged:
dress code
Μoda
Starbucks
kawiarnia
hipsterzy
Dyskryminacja
kawa