najbardziej dziwaczne momenty w świecie filmu

To był dziwny rok: Nicolas Winding Refn obgadywał Larsa von Triera, Kate Moss dwa razy zagrała siebie, Charlotte Rampling zaliczyła rasistowską wpadkę, mistrz wrestinglu znowu został najlepiej opłacanym aktorem, w Gdyni zabrakło kobiet, a Xavier Dolan...

tekst Oliver Lunn
|
23 Grudzień 2016, 2:33pm

To był gówniany rok. To, co wydawało się koszmarem, nagle stało się prawdą. I chociaż kino pomogło uciec nam od Trumpokalipsy i innych wydarzeń, zdarzyło się kilka momentów, kiedy branża filmowa nas niemiło zaskoczyła. Czy to się naprawdę stało? Niestety tak. Oto momenty, które spowodowały, że zaczęliśmy krzyczeć, jak Macaulay Culkin używający po raz pierwszy wody kolońskiej w „Kevinie…".

Gdynia jest za mała dla kobiet…
W tym roku w konkursie głównym podczas festiwalu w Gdyni nie pojawił się ani jeden film, który zostałby wyreżyserowany przez kobietę. Za to dyrektor festiwalu, Michał Oleszczyk, stwierdził, że konkurs jest wyjątkowo zróżnicowany. Cały problem nie leży nawet w tym, jaki jest to wybór. Należałoby się zastanowić, jak działa polski przemysł filmowy, skoro kobiety mają w nim o wiele, wiele, wiele mniejsze szanse niż mężczyźni, a jeśli ich debiut nie jest arcydziełem, najczęściej nie mają szansy nakręcić już żadnego filmu. Widać nasze kino jest nadal zarezerwowane wyłącznie dla męskiego spojrzenia…

Białe Oscary…
Tym byli zawstydzeni chyba wszyscy. To zdecydowanie była największa wtopa w świecie filmu w tym roku. Skandal, który zyskał sobie nazwę #Oscarssowhite polega na tym, że żadna z 20 nominowanych aktorów i aktorek nie była innego koloru skóry niż biały i to drugi raz z rzędu. Jada Pinkett Smith i Will Smith postanowili zbojkotować imprezę, za to Chris Rock, który w tym roku był jej prowadzącym, wparował na scenę z tekstem: „Jestem na rozdaniu nagród Akademii. Ta impreza jest znana też pod nazwą 'White People's Choice Awards' (Nagroda Dla Białych Ludzi)".

Charlotte Rampling powiedziała, że bojkot Oscarów był „rasistowski wobec białych"…
70-letnia brytyjska aktorka skomentowała bojkot Oscarów, twierdzą, że był on „rasistowski wobec białych", ponieważ „być może żaden czarny aktor ani aktorka nie zasłużyli na nominację". Internet oczywiście natychmiast zareagował, więc aktorka sprecyzowała swoje słowa: „Jest mi bardzo przykro, że moje słowa mogły zostać źle zrozumiane… Chciałam powiedzieć, że w idealnym świecie każda rola powinna zasługiwać na równe szanse".

Tak, The Rock (znowu) został najlepiej opłacanym aktorem…
Nie wiecie, kim jest Dwayne Johnson? Jeśli tak, to gratulacje. My też nie możemy uwierzyć, że były mistrz wrestlingu, ze swoim sposobem „grania", jest najlepiej zarabiającym aktorem na świecie.

„Pitbull. Niebezpieczne kobiety" zaliczył najlepszy weekend otwarcia w historii…
Ok, nie oszukujmy się, ten film to pomyłka. Nie wiemy jednak, czy to, że ustanowił rekord oglądalności w polskich kinach jest bardziej żenujące niż fakt, że poprzedni należy do… „50 twarzy Greya". Co prawda pojawiają się głosy, że przez długi weekend wyniki są niedokładne, a w ciągu dwóch dni „Pitbulla" nie zobaczyło aż tak wielu widzów, jak inne produkcje z czołówki, ale i tak nie zmienia to faktu, że czas się otrząsnąć. Chodźcie na dobre filmy w przyszłym roku, prosimy!

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Kate Moss pojawiła się w „Absolutnie fantastyczne" i „Zoolander 2"…
Do tej pory Kate Moss nigdy nie pojawiała się w filmach. W tym roku to się zmieniło i to dwukrotnie. Stała się aktorką, tak jakby. W „Absolutnie fantastyczne" pojawiła się w zielonej sukience z kieliszkiem szampana w ręku, po czym przez przypadek wylądowała w Tamizie. W „Zoolander 2", innej satyrze na świat mody, gra członkinię tajnego stowarzyszenia szukającego fontanny młodości. Nie trzeba chyba dodawać, że na ekranie Kate Moss wciela się wyłącznie w Kate Moss. Taki najwyraźniej los ikony.

Nicolas Winding Refn powiedział kilka złośliwości o Larsie von Trierze…
Festiwal w Cannes wyrzucił w 2011 roku Larsa von Triera za mówienie miłych rzeczy o nazistach (chociaż nadal trwa spór, co reżyser miał dokładnie na myśli). W tym roku tytuł naczelnego festiwalowego prowokatora trafił w ręce Refna, który nie szczędził gorzkich słów von Trierowi. „Lars, Lars, trochę przesadziłeś z dragami", powiedział, ale to był dopiero początek: „Ostatnim moim wspomnieniem związanym z Larsem jest sytuacja, kiedy proponował mojej żonie seks. Potem znalazł sobie jakąś zdzirę". Nikt nie wie, o co dokładnie chodzi w tym wywodzie, ale znając obu reżyserów, mających poczucie humoru godne chłopaków z gimnazjum, niewiele jest w tym pewnie prawdy.

Shia LaBeouf przejął windę na Oxfordzie w imię sztuki…
Sha LaBeouf zaliczył w tym roku tyle żenujących momentów, że trudno wybrać jeden. Jednak chyba najbardziej nieoczekiwane było okupowanie przez aktora przez dobę jednej z wind w Oxfordzie. Projekt nazywał się #Elevate i został stworzony we współpracy z Nastją Sade Ronkko i Lukiem Turnerem. Przez cały czas był transmitowany online i miał, najwyraźniej, dotyczyć sytuacji, kiedy intymność jest wymuszona. W sumie aktor powinien się dobrze odnaleźć w takiej sytuacji, ale niestety tylko w teorii.

Bill Murray wpadł do Białego Domu pogadać o baseballu…
Jeśli wydaje wam się, że Shia LaBeouf jest nieobliczalny, spójrzcie na Billa. Nieważne, czy wychodzi ze studentami na miasto czy gra psa u Wesa Andersona, zawsze zaskakuje. W tym roku pojawił się też w sali konferencyjnej w Białym Domu w bluzie Chicago Cubs, swojego ulubionego zespołu. Mówił wyłącznie o swoich ulubionych zawodnikach i baseballowych oczekiwaniach. Najwyraźniej spotkanie z prezydentem Obamą nie było dla niego dużym przeżyciem.

Donald Trump powiedział, że „Obywatel Kane" to jego ulubiony film…
W wywiadzie z Megyn Kelly na pytanie, jaki jest najlepszy film, jaki widział, prezydent Trump powiedział, że arcydzieło Orsona Wellesa. To historia opętanego marzeniem o władzy magnata prasowego, który, podobnie jak Trump, jest niewrażliwy, skoncentrowany na sobie i chciwy. Naszym zdaniem to jednak nie podobieństwo sprawia, że z ust prezydenta USA padły takie słowa. Raczej po prostu chciał zabrzmieć mądrze, więc wygooglował: „najlepszy film wszech czasów".

Xavier Dolan narzekał na festiwal w Cannes…
Chociaż Xavier jest ulubieńcem Cannes, w tym roku oskarżył jedno z najważniejszych wydarzeń świata filmu o „trollowanie i gnębienie". Niezadowolenie reżysera wywołały mieszane reakcje na jego nowy film, „To tylko koniec świata". To tym bardziej dziwne, że do tej pory Dolan był wielbiony przez organizatorów festiwalu. W 2014 roku dostał nagrodę za „Mamę" na równi z Jean-Luciem Godardem, a w zeszłym roku sam znalazł się w jury. Teraz najwyraźniej temperatura w tym związku spadła.

@OliverLunn

Kredyty


Tekst: Oliver Lunn

Tagged:
sztuka
Kultura