Reklama

lorde i mit cudownego dziecka

Łatka „młodego geniusza” może okazać się ciężkim brzemieniem, Lorde i Tavi Gevinson wiedzą o tym najlepiej.

tekst Erica Euse
|
07 Kwiecień 2017, 12:58pm

still from lorde's "green light"

Lorde miała zaledwie 12 lat, gdy podpisała pierwszy kontakt z wytwórnią Universal Records. Nastolatka z burzą loków zwróciła uwagę studia po pokazie talentów w gimnazjum, na którym wymruczała „Warwick Avenue" Duffy. Po wrzuceniu wideo z występu oraz paru innych coverów na YouTube, Nowozelandkę okrzyknięto kolejnym cudownym dzieckiem popu.

Angielskie określenie takiego genialnego talentu — prodigy — pochodzi od łacińskiego słowa prodigium, oznaczającego znak lub omen i już od XV wieku używa się go, by opisać dzieci z niesamowitymi zdolnościami, rozwiniętymi ponad wiek. Cudowne dzieci w historii pojawiały się szczególnie często w świecie muzyki, od Mozarta po Michaela Jacksona, którzy wpłynęli na kulturę jeszcze przed okresem dojrzewania. Łatkę tę przylepiano także dzieciakom uzdolnionym matematycznie czy pisarsko, jak w przypadku dziennikarki Joyce Maynard, która w latach 70. jeszcze przed swoimi 16. urodzinami pisała dla takich magazynów jak Seventeen. Nowszym przykładem jest Tavi Gevinson — redaktorka, która podbiła internet swoim gustem i blogiem The Style Rookie w 2008 roku, gdy miała zaledwie 12 lat.

Fascynacja młodymi, utalentowanymi ludźmi nie jest niczym nowym, ale media społecznościowe spotęgowały fenomen. Praktycznie nie da się wejść na Facebooka bez zobaczenia wiralowego wideo z jakimś niemowlakiem walącym w pianino albo śpiewającym balladę Whitney Houston. Cover „Use Somebody" Kings of Leon w wykonaniu Lorde z 2009 roku obejrzano do tej pory już ponad milion razy. Niestety cudowne dzieci muszą słono płacić za swój talent, szczególnie w czasach internetu, gdzie są wystawione na widok szerokiej publiczności na skalę, jakiej nie doświadczyły młode gwiazdy pokroju Shirley Temple.

„Jako rodzic nie chciałabym, żeby moje dziecko od małego promowano jako młodego geniusza, ponieważ sądzę, że ta etykietka jest zła", mówi mi Dr. Ellen Winner, autorka książki „Gifted Children: Myths and Realities" oraz profesor wykładająca psychologię na Boston College. „Przez tę etykietkę dziecko sądzi, że musi sprostać wygórowanym oczekiwaniom. Narzuca to na nie presję, potrzebę trzymania się dziedziny, w której są geniuszami; do osiągnięcia sukcesu, nawet jeśli nie chcą".

Program „Little Big Shots" Steve'a Harveya, który zadebiutował na antenie w 2016 roku, jest idealnym przykładem, pokazującym, że obsesja na punkcie cudownych dzieci osiągnęła nowe wyżyny. W show występują „najbardziej niesamowite dzieci świata", od 6-letniego dyrygenta chóru po 12-letniego harfistę.

W 2012 roku Lorde podpisała swój pierwszy kontrakt, a Teen Vogue okrzyknął Gevinson „najszczęśliwszą 13-latką na Ziemi". Wtedy recenzowała już najnowsze kolekcje od projektantów dla magazynów pokroju Harper's Bazaar i pozowała na okładkach Pop i Love. Niedługo potem o nastolatce napisał New York Times i wydała własną książkę. Nowa ukochana mediów została okrzyknięta modowym wunderkindem zanim ukończyła gimnazjum.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wydanie „Royals" w 2012 roku szybko przyniosło Lorde międzynarodową sławę. W wieku 16 lat piosenkarka występowała już na gali Grammy, gdzie jej debiutancki krążek „Pure Heroine" dostał cztery nominacje. W 2014 roku dołączyła do Gevinson na liście „25 najbardziej wpływowych nastolatków" według Time i pozowała na okładce magazynu Billboard pod nagłówkiem „Lorde: Ewolucja cudownego dziecka".

Media zakochały się w młodych geniuszach, ale ta łatka stawia też wyzwania. Niektórzy uważali te młode kobiety za atrakcje tylko ze względu na wiek. Lorde szczególnie przytłaczała myśl o dorastaniu i o tym, czy publiczność będzie cenić jej dzieła, gdy dorośnie.

„Odkąd zaczęłam robić muzykę, wiele mówiono na temat mojego wieku. Zaczęłam przez to myśleć: 'Co się stanie, gdy skończę 25 lat? Czy ludzie nadal będą lubić to, co robię? Czy to nadal będzie istotne, jeśli nie będę już tym super młodym bytem?'", Lorde powiedziała w 2014 roku w wywiadzie z Elle. „To głupie. Wiem, że to niemądrze [tak myśleć], ale nic nie mogę na to poradzić. Tak po prostu jest. Przejdzie mi".

W show biznesie, który słynie z wiązania wartości kobiet z ich wiekiem, dorastanie może być wyjątkowo ciężkie. Dr. Winner podejrzewa także, że „byt młodej geniuszki w zdominowanym przez mężczyzn środowisku może doprowadzić do społecznego braku aprobaty i dokuczania".

Zanim Gevinson i Lorde ukończyły szkołę średnią, postanowiły zrobić sobie małą przerwę od kariery, by skupić się na życiu osobistym. Lorde potrzebowała czasu, by pogodzić się z wejściem w dorosłość, a Tavi chciała po prostu być nastolatką.

Brutalna prawda jest taka, że niewielu małych geniuszy naprawdę odniesie sukces. W przeciwieństwie do Lorde i Gevinson wielu w końcu znudzi się swoją domeną i tylko nieliczni staną sie dorosłymi „geniuszami', jak Dr. Winner wyjaśniła wThe New York Times.

Większość z nich odnosi porażkę, bo często na początku chwali się ich za coś odtwórczego, jak ten viralowy cover Whitney Houston. Żeby jednak być prawdziwie innowacyjnym w jakiejś dziedzinie, muszą mieć „buntowniczego ducha i umysł, który potrafi dostrzec nowe rzeczy", a nie każdy to posiada.

Gevinson jest jedną z niewielu, którym udało się stworzyć siebie na nowo. W ciągu kilku ostatnich lat mogliśmy podziwiać ją w filmach i sztukach na Broadwayu, wciąż także prowadzi internetowy magazyn Rookie. Z kolei drugi album studyjny Lorde, „Melodrama", ma ukazać się w czerwcu i artystka dała nam jasno do zrozumienia, że jest gotowa wejść w dorosłość.

„Tworzenie 'Pure Heroine' było moim sposobem na otoczenie czcią naszej nastoletniej chwały, umieszczenie jej w blasku reflektorów na zawsze, żeby ta część mnie nigdy nie umarła. Nowa płyta opowiada o tym, co nadejdzie potem", napisała w długim poście na Facebooku w przeddzień swoich 20. urodzin.

Widzieliśmy już nową falę utalentowanych dzieciaków, uważanych za kolejnych małych geniuszy, jak 13-letnią piosenkarkę Grace Vanderwaal z programu „America's Got Talent" i 9-letnią malarkę Aelita Andre. Ta łatka może jednak bardziej im szkodzić niż pomagać, nawet jeśli odniosą sukces.

Chociaż Lorde w końcu jest gotowa na nowy rozdział w swoim życiu, tekst singla „Green Light" sugeruje, że jeszcze nie udało się jej całkowicie uciec przed presją cudownego dziecka. W balladzie śpiewa: „Prawda jest taka, że jestem zabawką, którą ludzie się bawią, dopóki sztuczki się nie skończą. Wtedy się mną nudzą".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Erica Euse
Zdjęcie: Kadr z „Green Light" Lorde via YouTube