lana del rey stała się symbolem ameryki

Lista najbardziej patriotycznych teledysków Lany Del Rey pokazuje jej miłość do amerykańskiego snu.

tekst Braudie Blais-Billie
|
04 Lipiec 2017, 1:35pm

still from 'ride' by lana del rey, via youtube

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Lana Del Rey to artystka, która skrupulatnie tworzy fantazyjny świat swojego alter ego - jest piosenkarką, ale i fanką. Większa część jej dyskografii to hołd złożony różnym postaciom i romantycznym opowieściom, którymi w danej chwili była oczarowana. Jej inspiracje sięgały od Marilyn Monroe do Lou Reeda. Od jej pierwszych piosenek pod pseudonimem May Jailer po współczesne utwory - zawsze inspirowała ją Ameryka. Wychowana w Nowym Jorku artystka owija się czerwienią, bielą i granatem (kolorami flagi Stanów Zjednoczonych), kiedy tylko może, a czasami nosi gwiazdki i paski, które znajdziemy na amerykańskiej fladze. Wiele razy podkreślała w swoich piosenkach patriotyzm, oddawała hołd złotej erze Hollywood, a w piosence „American" zaśpiewała: „Bądź młody, bądź odjechany, bądź dumny, jak Amerykanin". 

W związku ze zbliżającą się premierą nowego albumu Lany, stworzyliśmy listę jej najbardziej amerykańskich teledysków. 

„Video Games", 2011 rok
To był bezsprzecznie przełomowy klip w karierze Lany, który wypełniony jest odniesieniami do amerykańskiej popkultury. Wideo stworzone w konwencji „zrób to sam" przedstawia artystkę o sarnich oczach, śpiewającą w towarzystwie scen z Chateau Marmont w Los Angeles, skejtów i oczywiście kilku ujęć amerykańskiej flagi. To splot scen uchwyconych przez hordy paparazzi, rodem z klasycznych filmów i portali plotkarskich dodaje smaku temu teledyskowi (jak np. ujęcia pijanej Paz de la Huerty, która potyka się o sukienkę). W tym teledysku Lana pokazuje swoją fascynację sławą i ikonografią Stanów Zjednoczonych. Ciężko stwierdzić, czy klip jest bardziej romantyczny, czy depresyjny. 

„National Anthem", 2012 rok
„National Anthem" (Hymn narodowy) to najbardziej dosłowna interpretacja patriotyzmu w wykonaniu Lany. Olśniewający, 7-minutowy klip pokazuje jej obsesję na punkcie rodziny Kennedych, oldskulowego przepychu i tragicznej miłości. Lana jest zarówno kochanką - w pierwszej scenie śpiewa swoją wersję kultowego wykonania przez Marilyn Monroe „Happy Birthday Mr. President", jak i żoną - Jackie Kennedy. A$AP Rocky wcielił się w postać Johna F. Kennedy'ego, jej charyzmatycznego męża, głowę rodziny i lidera demokratycznego. Para przedstawiona jest na pikniku z dziećmi, podczas rejsu łódką po jeziorze i w trakcie eleganckich wakacji. Retro fryzury i zwiewne stroje z lat 60. ukazują idealne amerykańskie życie, które inspiruje Lanę, a szczególnie jej świat z płyty „Born to Die". To również wspomnienie tragicznego momentu w historii Stanów Zjednoczonych, zabójstwa John F. Kennedy'ego. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Ride", 2012 rok
W 10-minutowym sennym klipie do piosenki „Ride" Lana przybliża postać złego amerykańskiego chłopca. Jej bohaterka to pozbawiona złudzeń piosenkarka i poetka, która zabawia się na „otwartej drodze" i oddaje się stereotypowym amerykańskim przyjemnościom - jeździ na motocyklu, spędza czas ze starszymi mężczyznami w obskurnych motelach, pali papierosy w salonach gier i organizuje podejrzane ogniska z wyrzutkami. Osobowość chodzącej własnymi ścieżkami bohaterki, oddaje jej strój: ramoneska z frędzlami, szorty, kowbojki i oversize'owa koszulka z Budweisera. Nie zabrakło też kultowego ujęcia Lany z powiewającą na wietrze amerykańską flagą. 

W niektórych ujęciach artystka delikatnie przekroczyła granicę dobrego smaku - chodzi o sceny, w których ma na sobie indiański pióropusz i tańczy dookoła ognia. Kiedy zarzucono jej niepoprawność polityczną, broniła się, mówiąc: „To hołd dla ducha tańca i wolności". To smutne, gdy oglądamy tak znaną artystkę, która wykorzystuje kulturę rdzennych mieszkańców Ameryki. Ale z drugiej strony, czy istnieje coś bardziej amerykańskiego?

„West Coast", 2014 rok
Klip do utworu „West Coast", który znalazł się na drugim albumie „Ultraviolence" (wyprodukowanym przez Dana Auerbacha) to czarno-biały hołd złożony Kalifornii. Jest jednym z najbardziej minimalistycznych teledysków artystki. Opowiada o romantycznym wieczorze na plaży w otoczeniu kilku chłopaków. Ta beztroska kontrastuje z ponurą przejażdżką kabrioletem po drogach Los Angeles z amerykańskim wytatuowanym artystą i bywalcem Sunset Boulevard, Markiem Mahoneyem (który gra również jej obiekt pożądania w klipie do „Shades of Cool"). Pod koniec wideo zobaczymy Lanę, która śpiewa w czerwonej sukience na płonącym tle z przebitkami palm i diabelskiego młyna na Santa Monica. 

„Lust for life", 2017 rokNajnowszy teledysk przypomina estetykę filmów science-fiction klasy B z lat 50. Artystka zapożyczyła styl z tamtych lat i razem z The Weekndem śpiewa na kultowym napisie „Hollywood" (który zgodnie z trailerem płyty, jest jej nowym domem). Niefrasobliwy i lekko dziwaczny klip pokazuje inną stronę jej ukochanych Stanów Zjednoczonych. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Braudie Blais-Billie