kunszt, kultura i kreatywność według najlepszych projektantów mody

W związku ze zbliżającym się fashion weekiem, przeglądamy nasze okładki z ikonami przemysłu modowego.

tekst Matthew Whitehouse
|
10 Luty 2017, 12:15pm

Tom Ford, wydanie „The Man and Beast", nr 211
Jestem jedną z tych osób, które mają wizję. Może to zła wizja, może to nie twoja wizja, ale za to jest moja. Z miejsca wiem, czy coś mi się podoba, czy nie. Dla mnie to bardzo łatwe. Moja praca polega na całodniowym wyrażaniu swojej wizji w taki czy inny sposób, .

Stefano Pilati, wydanie „The Artisan", nr 290
Zaprojektować kolekcję, to jak komunikować coś w danym języku. Może to być język wizualny, namacalny, abstrakcyjny lub formalny… To ciągłe poszukiwanie. Zawszę chcę tworzyć coś zaskakującego, żeby sprawdzić co stanie się kiedy zmienię proporcję rękawów, podniosę talię zamiast ją obniżyć, wytnę dziurę na biodrze spodni dziesięć rozmiarów za dużych.

Miuccia Prada, wydanie „The Pain and Pleasure", nr 298
Widząc różne ideologie w ciągu swojego życia, trudno jest postrzegać świat poprzez pryzmat jednej perspektywy. Wciąż myślę, że kultura i historia są ważnymi narzędziami do analizy teraźniejszości i porównywania. Przykładowo w swoich pracach lubię analizować, jak zmieniło się podejście kobiet do swoich ciał. Lubię myśleć o życiu Kleopatry, dlaczego prostytutki mają czerwone usta i noszą szpilki, albo zakonnice chodzą na czarno. Chcę zrozumieć, co po tym pozostało i jak ludzie widzą i postrzegają pewne rzeczy… W istocie, moja praca polega na tworzeniu opowieści o innych.

Victoria Beckham, wydanie „The Whatever the Weather", nr 317
Dałam wszystkim w pracy do zrozumienia, że należy oddzielać Victorię Beckham i markę modową od Victorii i Davida Beckhamów. Różnica jest ogromna. Produkt musi mówić sam za siebie. To pierwsza porada jaką kiedykolwiek dał mi Marc Jacobs. Powiedział: „Ludzie mogą mówić, że to nie w ich guście, ale jeśli to najlepsza jakość, jaką można zaoferować to nikt nie może powiedzieć, że to do niczego".

Vivienne Westwood, wydanie „The Royalty", nr 318
Jestem urodzoną optymistką, jak każdy. Należy wmawiać sobie, że jest jakaś szansa, nawet jeśli się w to nie wierzy. Nie muszę niczego udawać. Muszę mieć nadzieję. Bez nadziei nic byśmy nie tworzyli.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Raf Simons, wydanie „The Lights, Camera, Action", nr 319
Nie trzeba się ograniczać z własnymi pomysłami. Bardzo często komunikuję pomysły, wiedząc że nie będzie żadnego konkretnego rezultatu. Moda nie jest po to, żeby edukować. Jest po to, żeby rzucać wyzwanie. Czasami rozmawiam z dzieciakami i mam przeczucie… nie to, że się nie interesują, ale patrzą na modę w inny sposób. To jest powód dla którego ją wybrałem, aby tworzyć dialog i łączyć ludzi.

Przeczytaj też: