Reklama

niepokojące sny

Ruszamy w podróż po dziwnych, wyśnionych krainach z fotografką Miriam Marlene Waldner.

tekst Tish Weinstock
|
02 Styczeń 2017, 1:45pm

Miriam Marlene Waldner urodziła się pod Berlinem w dużej rodzinie. Zacierała granice między realizmem i surrealizmem, od kiedy po raz pierwszy sięgnęła po aparat. Jednak nie korzysta z tego środka wyrazu tylko żeby uwieczniać otaczający ją świat. Miriam używa go, by tworzyć fantastyczne światy, które kryją się w zakamarkach jej nieograniczonej wyobraźni. Dorastała otoczona naturą, dlatego jej sesje często powstają w plenerze i pokazują tajemnicze kobiety. Niedawno wydała swój pierwszy, halloweenowy zin, a my ruszamy z nią w podróż po wyśnionych krainach.

Kiedy zainteresowałaś się sztuką?
Razem z rodzeństwem chodziłam do szkoły artystycznej kilka razy w tygodniu. Robiliśmy ręcznie różne rzeczy, np. rzeźby i obrazy. Nadal czasem tam zaglądam.

Co zainteresowało cię w fotografii?
Fascynuje mnie tworzenie rzeczy, które zacierają granicę między tym, co prawdziwe i nierealne. Czuję, że wielu artystów stara się tworzyć autobiograficzne dzieła, ale moim zdaniem o wiele mocniejsze są prace oparte na wyobraźni albo dziwnych snach, które same przychodzą do głowy. Myślę, że fotografia jest do tego najlepszym narzędziem. Nie chcę pokazywać całemu światu mojego prawdziwego życia ani uczuć.

Kto lub co cię inspiruje?
Wszystko i wszyscy, szczególnie David Bowie.

Jak opisałabyś swoją estetykę?
Delikatna i lekko ironiczna.

Jak wygląda twój proces twórczy?
Często skupiam się na jednym motywie, stylu lub kolorze, na punkcie którego mam obsesję. Na przykład długie sukienki, białe rajstopy albo arlekiny... Używam ich w moich projektach bardzo często, aż do głowy wpadnie mi kolejny motyw.

Czy próbujesz osiągnąć swoją sztuką?
Wyrazić siebie, ale jednocześnie się nie obnażać.

Możesz powiedzieć nam coś o swoim pierwszym zinie?
Tak, było super! Jestem wielką fanką zinów i zawsze chciałam zrobić swój numer. Uwielbiam panujący w nich brak zasad. Mój zin nazywa się „Hell(o)" i składa się z 74 stron ilustracji, kolaży i nowych zdjęć. Dodałam też kilka prac malarzy i kadrów ze strasznych filmów, które uwielbiam. To halloweenowy zin, jest nawiedzony.

Dlaczego należy zwracać uwagę na artystki? Dlaczego to takie ważne?
Wszyscy artyści, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, powinni mieć równe szanse. Oczywiście nie jest łatwo w każdym kraju czy branży, ale mam nadzieję, że z czasem to się zmieni.

Jakie masz nadzieje i marzenia związane z przyszłością?
Mniej niszczących świat popaprańców w polityce.

@miriam_marlene

Przeczytaj też: