rozmawiamy z pierwszą modelką w hidżabie

Halimą Aden opowiada nam o jej udziale w pokazach Kanyego Westa i Alberty Ferretti oraz o byciu wzorem dla muzułmanek.

tekst Hannah Ongley
|
09 Marzec 2017, 1:40pm

Halima Aden nie czuła się wystarczająco reprezentowana w mediach jako dorastająca w Minnesocie muzułmanka i pół-Somalijka, pół-Amerykanka . Jednak dzięki niej inne podobne dziewczyny mają szansę tego nie doświadczyć. Zdjęcie Halimy tworzącej historię podczas wyborów Miss Minnesoty w hidżabie i burkini obiegło cały Internet. Ten występ otworzył drogę do kariery 19-letniej studentce, która urodziła się w obozie dla uchodźców. Od tamtego czasu dziewczyna podpisała kontrakt z agencją IMG Models, szła w pokazie dla Yeezy Season 5 w Nowym Jorku, Alberty Ferretti w Mediolanie i pozowała na okładce CR Fashion Book. Wszystko to, mając na sobie hidżab. Podczas gdy prezydent Stanów Zjednoczonych forsuje kolejną ustawę dotyczącą zakazu wjazdu dla Somalijczyków, Halima sprzeciwia się temu i propaguje pozytywny i progresywny obraz współczesnej muzułmanki-Amerykanki. Złapaliśmy się z nią po zwariowanym miesiącu pełnym castingów i sesji, żeby opowiedziała nam o swoich nadziejach na przyszłość i dlaczego z jej historią mogą utożsamiać się inne dziewczyny.

Jak to jest podróżować po całym świecie, po tym jak się dorastało w Minnesocie?
Właśnie wczoraj wróciłam z Nowego Jorku, a wcześniej z Mediolanu. To było szaleństwo. To zdecydowanie coś, do czego trzeba się przyzwyczaić. Wszystko to jest dla mnie nowe i wciąż się uczę, ale jestem bardzo wdzięczna, że mam możliwość podróżowania i zobaczenia różnych miejsc. Inne dziewczyny są bardzo miłe. Byłam w szoku, kiedy zorientowałam się jak otwarci, gościnni, chętni do pomocy i pokazywania mi wszystkiego byli wszyscy dookoła.Czy kiedykolwiek planowałaś taki rozwój swojej kariery? Od konkursów piękności do świata mody?Nie, nie spodziewałam się niczego takiego. Po konkursie piękności byłam nastawiona na koniec tej przygody. Wciąż uczę się świata mody, nigdy nie znałam się na projektantach i nazwach marek, więc to wszystko to dla mnie dużo nowej wiedzy do przyswojenia.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Co masz nadzieję osiągnąć poprzez pojawianie się na wybiegach i okładkach magazynów?
Dorastając, wiedziałam jak to jest nie być reprezentowanym. Kiedy mówię reprezentowanym, mam na myśli eksponowanie w mediach ludzi, którzy są do ciebie podobni, ubierają się tak samo albo z którymi możesz się jakoś utożsamiać. Nie posiadanie nikogo takiego miało na mnie pewien wpływ. Jeśli mogę dać tę szansę jakiejś innej dziewczynie, kiedy będzie przeglądała czasopismo i zobaczy kogoś wyglądającego jak ona, z podobną historią, wtedy jest to dla mnie bardzo ważne. Istnieje brak komunikacji i ludzie nie rozumieją somalijskiej kultury. Ja, pokazująca się publicznie i prezentująca swoją religię, wiarę, odmienność od panujących stereotypów to coś, co otworzyło oczy wielu ludziom.

Musiało być super móc poznać Iman, która była krytykowana za to jak praktykuje swoją religię.
To co ona robi jest wspaniałe, ponieważ daje ludziom dwie różne perspektywy. Ponad miliard ludzi, wyznaje Islam i każdy robi to na własny sposób. To fajne, że ludzie mogą widzieć ją, a potem mnie. Łączy nas ta sama religia, choć troszkę się różnimy.

Mówiłaś o całym pozytywnym odzewie, który otrzymałaś od dziewczyn (nie tylko muzułmanek) w mediach społecznościowych. Jaki ma to na ciebie wpływ?
Tak! Codziennie dostaję wiadomości o muzułmańskich dziewczyn i młodych kobiet, które po prostu mówią mi „dziękuję". Czuję, że wiele osób może się ze mną identyfikować, ponieważ jestem inna. Zawsze odstawałam od reszty, ale przez długi czas myślałam, że to coś złego. Myślałam sobie - „Dlaczego jestem tą inną? Dlaczego aż tak się wyróżniam?". Zajęło mi to sporo czasu, żeby poczuć się komfortowo we własnej skórze i celebrować swoją odmienność, nie wstydzić się swoich ubrań. Myślę, że wiele kobiet doświadcza podobnego procesu nauki samoakceptacji, pewności siebie i nie dopasowywania się na siłę do obowiązujących standardów piękna. 

Z tym uczuciem z pewnością mogą się utożsamiać wszystkie dziewczyny.
Mówię, że jestem inna. Ale czy wszyscy nie jesteśmy różni? Nigdy nie widziałam dwóch takich samych osób. Myślę, że coś takiego nie istnieje. Myślę, że to część bycia w swojej strefie komfortu, próba dopasowania się. Wszyscy to robimy. Czasem podświadomie, ale czuję, że wiele osób przeżywa swoje życie podporządkowując się, zamiast się wyróżniać. Nie pasuję na standardową modelkę, serio. Mam tylko 167 cm wzrostu, a większość znajomych mi modelek ma 180 cm. Mimo tego, nie chciałabym być wyższa. Jestem dumna ze swojego wzrostu i nie zamieniłabym go. To coś, co sprawia, że jestem wyjątkowa.

Masz też aparat na zębach!
Do tego wszystkiego noszę jeszcze aparat! Dorastając, wielu moich przyjaciół nie znosiło swoich aparatów. Dzieciaki potrafią być bardzo wredne i wyzywają cię od aparatek. Ja jestem z tego dumna. Wiem, że moje zęby nie są idealne i ja też nie jestem, więc to nawet do mnie pasuje. Kiedyś bałam się rozmawiać. Ludzie myśleli, że jestem nieśmiała, ponieważ byłam bardzo cicha. To po prostu była kwestia moich zębów. Mam ten aparat od sześciu lat i dotarłam do momentu, w którym go pokochałam.

Czy wzmożone zainteresowanie społecznością muzułmańską związane z nastrojami panującymi po wyborach prezydenckich, sprawia że twoja praca wydaje ci się ważniejsza?
O tak! Myślę, że potrzebujemy tego teraz bardziej niż kiedykolwiek. Ten wszechświat ma swoje sposoby na załatwianie pewnych rzeczy, ale teraz bardziej niż kiedykolwiek świat musi widzieć w popularnych mediach amerykańskich muzułmanów, którzy nie robią nic złego. Przez bardzo długi czas, kiedy widziało się kogoś takiego w telewizji, zazwyczaj chodziło o popełnioną zbrodnię. Nie chcę żeby ludzie kojarzyli naszą społeczność ze strachem. Chcę byśmy byli bardziej ludzcy, ponieważ większość z nas to zwyczajni obywatele Stanów Zjednoczonych. To aspekt, który został zaniedbany i którego nie pokazaliśmy światu. Kiedy biała osoba popełnia zbrodnię, nie osądzamy całej rasy kaukaskiej. Winimy jedną konkretną osobę z imienia i nazwiska. Każda grupa na to zasługuje. Nie chcę, żeby ludzie bali się na widok mojego hidżabu. Nie chcę, żeby myśleli że jestem do niego zmuszana. To jest mój wybór, tak jak każdy inny ciuch. Niczym się to nie różni od zakładania butów, czy kurtki.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie: Fadil Berisha

Tagged:
Islam
kanye west
wywiad
Alberta Ferretti
hidżab
halima aden