co łączy paris hilton z historią sztuki?

Powiedzmy sobie szczerze: selfie Kim i ciążowe zdjęcia Beyoncé to po prostu arcydzieła.

tekst Roisin Lanigan
|
21 Lipiec 2017, 1:44pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

„Jeśli przez to konto, sprawimy że ktoś zainteresuje się historią sztuki, to będziemy spełnione", mówi absolwentka historii sztuki Elise'a Bell - jedna z trzech moderatorek @tabloidarthistory.

Kiedy w grudniu zeszłego roku Elise, Chloe Esslemont i Mayanne Soret założyły konto na Twitterze, nazywając je „owocem miłości", nie wiedziały, że odniosą sukces. Zaledwie kilka miesięcy później osiągnęły wynik 10 tysięcy followersów. „Na początku obserwowali nas tylko przyjaciele i nasze mamy", mówi Elise, która właśnie ukończyła studia z historii sztuki na Uniwersytecie w Edynburgu. „To, że konto się rozrosło i ludzie lubią naszą twórczość, jest świetne. Przynajmniej wiemy, że nie tylko my chcemy oglądać pijaną Paris Hilton, zestawioną z Rosettim".

„Tabloidarthistory" to Twitterowe konto, które oddaje hołd pięknu i sztuce poprzez ukazanie kultowych momentów popkultury jak porównanie North West do obrazu Velasqueza, czy znalezienie podobieństwa pomiędzy „Krzykiem" Muncha a ekspresyjną mimiką Marcela - uczestnika programu „Love Island". Tak naprawdę samo konto jest już arcydziełem. Napisaliśmy wiadomość do założycielek, żeby zapytać się ich, co myślą o sztuce, feminizmie i dlaczego tak bardzo pociągają nas selfie Kardashianek.

Read: This Instagram account compares Young Thug to historical paintings.

Jak myślisz, dlaczego ludzi tak bardzo interesują zdjęcia z tabloidów i selfie z mediów społecznościowych oraz ich odbicia w sztuce?
Myślę, że sedno tkwi w tym, w jaki sposób łączymy zdjęcia „prymitywnej" popkultury z „przeintelektualizowaną" sztuką. Denerwuje nas, kiedy te dwa obszary są postrzegane jako całkowicie odrębne, kiedy możemy podać wiele przykładów z kultury celebrytów, które mają swoje odbicie w historii sztuki. Takie rozdzielenie sprawia, że sztuka jest postrzegana jako jeszcze bardziej klasyczna i elitarna. Ludzie mogą przecież przeglądać tabloidy, a jednocześnie doceniać sztukę.  

Czy od kiedy stworzyłyście to konto, wasze spojrzenie na zdjęcia paparazzi uległo zmianie - czy dostrzegać w nich więcej piękna?
Bezsprzecznie w zdjęciach tabloidowych jest zapomniany i niezrozumiany kunszt. Niektóre z najbardziej kultowych fotografii ostatnich 50 lat to dzieła fotoreporterów. Dramaturgia i kompozycja zdjęć z tabloidów jest podobna do sztuki renesansowej, czy okresu francuskiego romantyzmu. To na pewno nadaje tym fotkom kolejną warstwę znaczeniową i pozwala spojrzeć na nie w innym świetle. 

Co z selfie takich gwiazd jak Beyoncé czy Kardashianki - to zazwyczaj przez tego rodzaju fotografie kobiety są najbardziej poddawane krytyce. Czy uważacie, że selfie to sztuka? Czy po prostu kolejne narzędzie destrukcji głodnych informacji millenialsów?
Zdjęcia z mediów społecznościowych są dla nas z perspektywy artystycznej najbardziej interesujące. W fotografiach zaczerpniętych z tabloidów możemy dostrzec przypadkowe podobieństwo, ale kiedy patrzymy na pozowane zdjęcia Kim, Beyoncé czy Mariah, a także młodej Madonny, możemy zobaczyć, jak celebryci używają historii sztuki do tworzenia własnej tożsamości. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Oczywiście zawsze znajdą się społeczni konserwatyści, którzy uważają, że jest to niepokojące zjawisko, a selfie powinny być potępiane. Patrzymy na „Wenus w Urbo" Tycjana jako najwspanialsze piękno, z drugiej strony nagie selfie Kim Kardashian sprawia, że jest postrzegana jako zdzira, która próbuje zwrócić na siebie uwagę. Różnica polega na tym, że jedno dzieło wykonał mężczyzna, a drugie kobieta, która panuje nad własnym ciałem i losem. 

Którą z waszych prac postrzegacie jako najlepszą?
W zestawieniu najlepszych prac znajdziemy Mariah Carey porównaną do „Gates of Dawn" Herberta Drapera, Spice Girls w zestawieniu z „Pannami z Awinionu", Britney i Carvaggia, Trumpa i Bacona oraz każdy post z Anną Nicole Smith - pokazanie jej obok Venus podsumowuje nasze największe dokonania. 

Co tak naprawdę robicie, kiedy nie zajmujecie się doszukiwaniem artystycznych walorów u Mariah Carey czy Paris Hilton?
Jesteśmy po prostu trójką zestresowanych studentek i absolwentek, które kochają sztukę. Pracujemy jako asystentki w galerii i kelnerki, a nasz profil na Twitterze pozwala nam się odstresować. Pracujemy też nad innymi projektami, których ideą jest zwiększenie świadomości dotyczącej elitarności w historii sztuki i pozbycie się tego zjawiska - można powiedzieć, że @tabloidarthistory to część naszej pasji. Chcemy sprawić, żeby sztuka była bardziej dostępna, to pewien rodzaj naszego okrzyku „odwalcie się", do wszystkich, którzy mają niedorzecznie wysokie ambicje. 

Kiedy macie zamiar stworzyć książkę opartą na waszych postach?
Nie mamy na razie takich planów, ale chcemy zrobić zin w odniesieniu do wystawy, którą stworzyłyśmy z Can't Win Don't Try w Kamio w Shoreditch. Wiemy, że wszyscy robią teraz magazyny, ale chciałyśmy wydać coś, co łączy historię sztuki, której uczymy się na studiach z popkulturą. Także, jeśli jakiś wydawca chciałby wydać z nami książkę, to zapraszamy do pisania wiadomości prywatnych. 

Do czasu ukazania się książki, możecie wykorzystywać @tabloidarthistory, by ocenić czy kochacie tak zwaną śmieciową popkulturę, konfrontując ją ze sztuką - tego właśnie chcą założycielki konta. 

Przeczytaj też:


Kredyty


Tekst: Roisin Lanigan