FELPA GOSHA RUBCHINSKIY. PANTALONI ALLSAINTS.

finn wolfhard: chłopak od horrorów

Skradł nasze serca jako Mike Wheeler ze „Stranger Things”, a już niedługo znów skradnie show w ekranizacji powieści „To” Stephena Kinga.

|
21 sierpnia 2017, 7:08am

FELPA GOSHA RUBCHINSKIY. PANTALONI ALLSAINTS.

Artykuł pierwotnie ukazał się w 349. numerze i-D, zatytułowanym The Acting Up Issue.

W wieku 14 lat większość nastolatków martwi się tym, jak przetrwać sprawdzian z matmy, ale Finnowi Wolfhardowi udało się przetrwać o wiele więcej — w tym najstraszniejsze filmowe sceny ostatnich lat. W zeszłym roku pojawił się w hicie Netflixa „Stranger Things", w którym razem z Millie Bobby Brown stał na czele gangu zbuntowanych dzieciaków, walczących z potworem z innego wymiaru i grupą złych naukowców. Teraz z serialu przeniesie się na wielki ekran, dzięki roli w „To" Stephena Kinga — pozostanie w dobrze znanym mu klimacie pełnym potworów, nostalgii i swetrów z lat 80.

Już sam plakat jest przerażający. Miniserial z 1990 roku, w którym Tim Curry wcielił się w klauna Pennywise'a, nastraszył kilka pokoleń dzieci. Film z pewnością zadziała podobnie. W najstraszniejszego klauna popkultury wcieli się tym razem Bill Skarsgård. Czy sam Finn boi się kręcić te makabryczne widowiska? „Filmowanie horroru czasem może być straszne", mówi szczerze młody aktor z Kanady. „W końcu jeśli to naprawdę straszna scena, musisz się w nią wczuć!"

Finn ma na sobie vintage'ową bluzę z Billy. Łańcuszek (na wszystkich zdjęciach): własność stylisty

„To" opowiada o grupie chłopców i jednej dziewczynce, którzy określają się mianem „Klubu dla przegranych" i starają się pokonać przybierającego różne postacie klauna, znanego jako Pennywise. Siedmiu wyrzutków z klubu przechodzi także własne próby i problemy, które są nawet poważniejsze niż to, że demoniczny potwór próbuje ich pożreć. Bill się jąka, a jego rodzice są oziębli. Benowi obrywa się ze względu na wagę. Beverly jest wykorzystywana przez ojca. Całość jest bardzo mroczna i bliższa oryginału Stephena Kinga (książki z 1986 roku) niż serial z 1990 roku. „Gram Ritchiego, plotącego bzdury gadułę", mówi Finn. „Sądzi, że jest przezabawny — niestety nikt nie podziela jego opinii. Ciągle gada, to jego mechanizm obronny".

Argentyński reżyser Andrés Muschietti chciał, żeby członkowie Klubu Przegrańców naprawdę się zaprzyjaźnili, więc zaaranżował im spotkanie na dwa tygodnie przed początkiem zdjęć. „W sumie spędziliśmy razem trzy i pół miesiąca", wspomina Finn. „W siódemkę chodziliśmy na piżama party do Wyatta. Czuliśmy się jak na obozie".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Bluza: Gosha Rubchinskiy. Spodnie: All Saints. Pasek (na wszystkich zdjęciach): własność stylisty. Skarpetki (na wszystkich zdjęciach): Haynes. Buty (na wszystkich zdjęciach): Golden Goose

Podobnie jak „Stranger Things", „To" jest fantastycznie nostalgiczne. Dzieciaki dużo jeżdżą na rowerach, wchodzą do domów przez tylne drzwi do kuchni i podgrzewają w mikrofalówce gotowe posiłki. Nie brakuje też jedzących dzieci nadprzyrodzonych mocy. „Dziś wszyscy są przyklejeni do telefonów, to część naszej kultury. W latach 80. tak nie było. To były czasy pełne przygód", stwierdził Finn.

Jak na kogoś, kto ma styczność ze sławą od tak młodego wieku (zaczął grać, gdy miał osiem lat), Finn jest niesamowicie normalnym dzieciakiem. Swoją normalność przypisuje częściowo temu, że jego rodzina nigdy nie przeniosła się do Los Angeles. Zamiast tego mieszkają 1600 km na północ od Miasta Aniołów — w Vancouver. Gdy zapytaliśmy, czy miasto na kanadyjskim wybrzeżu pomaga mu stąpać twardo po ziemi, odpowiedział: „Chyba tak". „To zależy od tego w jakiej okolicy mieszkasz, kogo znasz i z kim się przyjaźnisz". Co ważne, ma także inną pasję — muzykę. Finn ma gitarę, na której gra bardzo głośno. Największe wrażenie robi jego cover „Lithium" Nirvany, który nieźle namieszał w internecie. „Granie na gitarze mnie relaksuje", mówi. Wbrew pozorom, w jego guście wcale nie są same spokojne kawałki. Do swoich ulubieńców zalicza Beatlesów, a obok nich wymienia także Maca DeMarco, Twin Peaks, Phoenix, White Reaper i Post Animal.

Bluza: vintage z Billy. Jeansy: All Saints.

Od czasu premiery „Stranger Things" Finn zebrał na Instagramie 1,4 mln obserwujących, którzy zalewają go w komentarzach dziwnymi teoriami spiskowymi dotyczącymi fabuły serialu, prośbami o filmiki i jazgotem na temat drugiego sezonu. „Myślę, że spodoba się ludziom tak samo, a może nawet jeszcze bardziej", mówi o drugim sezonie, który bracia Duffer wypuszczą w samą porę na Halloween. „Jeśli ludzie sądzą, że nie dorośnie do pięt oczekiwaniom to cóż — są w błędzie. To te same postacie... pokazujemy jednak więcej mroku, więcej odkrywamy".

T-shirt: vintage z What Goes Around Comes Around LA. Spodnie: Gucci. Bielizna: American Eagle Outfitters. Czapka: Stüssy.

Fani „Stranger Things" uwielbiają dyskutować w internecie na temat teorii spiskowych dotyczących pochodzenia potwora i Jedenastki. To przygotowało Finna na zamieszanie, związane z ekranizacją powieści „To". „Wiedziałem, że tak będzie", powiedział o wrzawie wokół filmu. „Gdy wydało się, że go kręcimy, ludzie oszaleli". I nie bez powodu. „To" będzie o wiele głębsze niż jego poprzednik. Muschietti w przerażającym Technicolorze pokazuje, czym naprawdę jest dzieciństwo. Czy niewinność pozwala nam poradzić sobie z tragediami, a może lepiej się do nich przyzwyczaić? Czy ciężko jest zdobyć się na odwagę? Czy rodzice zdołają nas ochronić? Wszystkie dzieci z filmu są niesamowicie ludzkie — pełne wad i odwagi, w przeciwieństwie do ich odpowiedników z lat 80., jak np. „Goonies". „Kręcimy film, który jest zupełnie inny, bo skupia się na przyjaźni i więziach — Stephenowi Kingowi bardzo się to podoba", Finn dodał z dumą w głosie.

T-shirt: vintage, Billy. Spodnie: All Saints.

To genialny film, nie tylko ze względu na stronę wizualną i przerażający klimat, ale też na nacisk, który kładzie na horror prawdziwego życia dzieci: gnębienie, wykorzystywanie, znęcanie się i brak możliwości. Finn lekko się zadumał, gdy zapytaliśmy go o strachy z prawdziwego świata, które nie czają się pod łóżkiem. Co go przeraża? Z powagą powiedział: „Chyba typowe rzeczy. Rasizm, stereotypy, seksizm, homofobia. Wszystkie te problemy wciąż będą istnieć, ale dzięki trzem milionom obserwujących na Twitterze mogę nakierować ludzi na te kwestie i doradzić, jak mogą pomóc. Chodźcie na marsze, podpisujcie petycje. Posiadanie siły jest bardzo fajne". Może i miło jest być fajnym, ale jeszcze fajniej jest być miłym. „Nie jestem pewien, czy mogę być nazywany wzorem do naśladowania, bo jestem jeszcze za młody", stwierdza. „Ale fajnie, że dzieciaki traktują mnie jak wzór". Finn Wolfhard ze swoim naturalnym luzem i dobrym sercem może być bohaterem, jakiego potrzebujemy. Może gdy podrośnie zrobi coś z potworami z prawdziwego świata? Najpierw jednak musi rozprawić się z tymi na ekranie.

Bluza: vintage, Billy. Jeansy: All Saints.
Koszulka i spodnie: All Saints. T-shirt: Billy. Czapka: Stüssy.
Bluza: Stüssy. T-shirt i spodnie: All Saints.

Przeczytaj też:

Kredyty:


Tekst: Jack Sunnucks
Zdjęcia: Matteo Montanari
Stylizacja: Celestine Cooney
Stylizacja fryzur: Ramsel Martinez z Lowe & Co przy pomocy produktów R+Co. Stylista rekwizytów: Brynn Bowen ze Streeters. Asystenci fotografa: Leonardo Ventura, Greg Granaghan i Angelo Sgambati. Technik: Clay Rasmussen z Milk Studios. Asystent stylisty: Jordan Wright. Produkcja: Fox and Leopard. Retusz: Postmen.