czego kanye nauczył trzech studentów na swoim wykładzie w oksfordzie

Yeezy wygłosił wykład na Oxford Guild, a my złapaliśmy trzech studentów, żeby dowiedzieć się czego się nauczyli od słynnego Yeezusa.

tekst i-D Team
|
03 Marzec 2015, 5:45pm

Od jednego króla do drugiego, Kanye West podąża ścieżką muzycznej legendy - Michaela Jacksona, robiąc wykład dla 350 studentów w słynnym oksfordzkim Muzeum Historii Naturalnej.

Kanye został zaproszony jako gość Oxford Guild Business Society, największego i najstarszego studenckiego koła kariery. Oto co trzej studenci, którzy wzięli udział w tym wykładzie o myślą o tym wszystkim.

Samuel Gebreselassie

Wszedł na scenę, czekając aż tłum ludzi przestanie klaskać. Zapowiedziano go jako „człowieka, którego nie trzeba przedstawiać", później zaczął wszystko zmieniać - przesuwać stoły, krzesła, mikrofony, wszystkie rzeczy, które nie odpowiadały jego „estetyce", ograniczenia, które psuły jego flow.
Ta potrzeba uwolnienia się, stała się trochę irytująca, kiedy Kanye ostrzegał tłum, że nawet szept wyprowadzi go z równowagi. Później dał wykład na temat sztuki, muzyki, mody i filozofii.
W porównaniu do jego przemówień w mediach, Yeezy pokazał się od strony wesołego, przemiłego i pozornie świadomego siebie gościa, którego skromność przeplata się z podskakującym ego. Poza fantastycznymi anegdotkami (które, powiedzmy to głośno, oczarowały nas), Yeez faktycznie miał coś do powiedzenia - krytykował pokrętne opinie innych, zachęcał do dzielenia się pomysłami, promował chęć do inspiracji przeciwstawiając ją chęci do sprzedaży, przypomniał nam o pustce jaką niesie ze sobą materializm i mówił, że czas to ogromny luksus.
Jako student chciałem kwestionować wiele jego niedorzecznych twierdzeń (Matrix jest jak Biblia - że co?!), ale odkładając cynizm na bok i manipulując jego wątpliwą gadką, nie byłem zawiedziony. Zainspirowała mnie jego ambicja - „Tworząc sztukę moim celem jest zostanie Picassem, albo nawet kimś większym". Mantra Kanye'go to „podążaj za swoimi marzeniami i nie pozwól by mentalność, która tłumi ludzką naturę, utrudniała ci dojście do celu".

Richard McIntosh

„W zasadzie główny temat wykładu Kanye'go kręcił się wokół tego, jak jest niezrozumiany i jak wiele rzeczy stoi w sprzeczności z ważnymi aspektami jego życia. Przemówienie było niezwykle inspirujące, sprawiło, że zacząłem myśleć o tym, jak proste jest dbanie o siebie nawzajem. Naprawdę zacząłem myśleć o tym, czy BMW i ogromny dom są takie ważne, że wolę pomagać innym, sprawiać ludziom radość. To zadaje się być szczere i prosto z serca. O ironio, rozpoczął od elitaryzmu na imprezie zorganizowanej przez bractwo.
Mam wrażenie, że niektóre cytaty były wyjęte z kontekstu, podobnie jak ten o białych ludziach którzy mówią n***a (biali mówią n***a słuchając rapu w zaciszu swoich domów). Stwierdził, że to hasło jest już używane tak rzadko, że przestało być uwłaczające. Mówił jak klasyczny Kanye, ale tym razem rozwijał myśli, nie było w tym arogancji. To było genialne. Kanye jest wspaniały i czuje się, że w przeszłości musiał ukrywać niektóre swoje poglądy, żeby żeby nie zaszkodzić raperskiej karierze, ale teraz już nie musi tego robić.
Myślałem, że to gość, który jest narcyzem, robi dobrą muzykę i wżenił się w markę Kardashian. Ale jego ego teraz wydaje mi się być po prostu wiarą w siebie. A sposób, w którym mówił o tym jak puste, może być życie, jeśli myślisz tylko o sobie, sprawił, że zupełnie inaczej patrzę na jego małżeństwo.
Nie zatrzymał się jednak, żeby zrobić sobie z nami zdjęcie, od razu uciekł do samochodu. To ciekawe, bo kiedy mówił, nie chciał żebyśmy czuli dystans, tylko skoncentrowali się na przekazie. Brak PRowych zdjęć jasno pokazuje, że Kanye miał coś do przekazania widowni, która jest bardziej wyrozumiała i odpowiedzialna niż ta, którą ma na co dzień. Zainspirował mnie do pracy dla ludzi, a nie dla kasy.

Niamh McIntyre

Kanye pokazał, że można inaczej.
Może i przyznał, że archetypiczny kapitalista Steve Jobs był jego faworytem, ale kiedy mówił, że „piękno zostało ludziom zabrane i teraz jest im sprzedawane z nalepką luksus'", pokazał, że firmy i agencje manipulują naszymi najgłębszymi obawami i pragnieniami.
Najbardziej zaskakującym momentem całego spotkania było, kiedy Kanye przyznał: „Moją największą piętą Achillesową było moje ego. Ale jeśli mogę się go pozbyć, to myślę, że dla nas wszystkich jest jakaś nadzieja".
Wszyscy zaczęliśmy sądzić, że Kanye stał się rewolucjonistą. Yeezy udowodnił nam, że gość, który napisał New Slaves jest społecznie świadomym, wściekłym na system człowiekiem. Swoimi słowami pobudza do walki.

Kredyty


Zdjęcie Fabien Montique 
Stylizacja Rushka Bergman 

Tagged:
oxford
Wykład