najbardziej niezręczne momenty z wywiadu z carą

Jej bronią jest sarkazm.

tekst i-D Staff
|
03 Sierpień 2015, 3:00pm

Jeżeli nie urwałeś się z choinki i nie żyjesz zamknięty w czterech ścianach bez WiFi, to na pewno widziałeś już prawdopodobnie najbardziej niezręczny wywiad z Carlą - sorry - Carą Delevingne, który krąży w sieci. 

„Heloł, mam na imię Cara!"
Pomylenie imienia osoby, z którą właśnie masz przeprowadzić wywiad to szczyt braku profesjonalizmu. Pomylenie imienia obecnie najbardziej rozchwytywanej modelki i aktorki, to już totalne przegięcie. Przedstawienie widzom Cary jako Carli przez jednego z prowadzących programu Good Morning Sacramento sprawiło, że nie wiedzieliśmy, czy mamy się śmiać, czy płakać.

Między słowami
Brytyjski humor jest dość sarkastyczny i trudno go czasem wychwycić, co dokładnie miało miejsce, gdy Cara udzieliła błyskotliwych odpowiedzi na najbardziej oczywiste pytania, m.in. czy przeczytała Papierowe Miasta (książkę, na podstawie której powstał film, w którym zagrała główną rolę) - „Nie, nigdy nie przeczytałam książki, ani scenariusza, po prostu improwizowałam" albo czy identyfikuje się ze swoją postacią Margot - „Nie, tak naprawdę jej nienawidzę". Ludzie, serio?

Może jesteś po prostu zmęczona?
Wszystko zaczyna przybierać zły obrót, gdy współprowadzący show, Mark S Allen pyta się znienacka Cary, dlaczego ta nie wygląda na szczęśliwą lub podekscytowaną. Ok, może i nie skacze z radości (może dlatego, że pomylili jej imię?), ale pytania „Jesteś zmęczona?" nikt nie chciałby usłyszeć, a już zwłaszcza w telewizji na żywo.

Wyglądasz na poirytowaną
Nagle atmosfera robi się naprawdę gęsta. Najpierw wytknięto Carze brak entuzjazmu, a następnie, drugi prowadzący (ten sam, który wcześniej pomylił jej imię), poczynił następującą uwagę: „wyglądasz na poirytowaną, może to przez nas... Może idź się zdrzemnąć albo wypić red bulla, co ty na to?"

*ekran robi się pusty*

Tuż po tym, jak Cara mamrocze pod nosem słowa „too far" [za daleko], ekran robi się pusty, a Cara znika, co właściwie podsumowuje całą tę sytuację. Bez wątpienia najgorszy wywiad...

Zobacz też: Cara: „Moja biseksualność nie jest epizodem".

Tagged:
Cara Delevingne
Kultura