Reklama

„stranger things” zostanie z nami na dłużej

Czy ten serial nie może po prostu trwać wiecznie?

tekst Roisin Lanigan; tłumaczenie Ola Dzikowska
|
29 Wrzesień 2017, 2:43pm

Photography Matteo Montanari

Najbardziej upiorny (i najlepszy) okres w roku — czyli najbliższy sezon halloweenowy — zapowiada się naprawdę wybornie. Obiecano nam już kontynuację filmu „To" oraz unowocześnione „Hocus Pocus" (niestety, bez oryginalnej obsady). Na 27 października planowana jest premiera drugiego sezonu „Stranger Things". A to nie koniec dobrych wieści: otrzymamy jeszcze więcej opowieści z Hawkins, niż nam się śniło.

No dobra, może trochę przesadzamy, ale to nadal świetna nowina. Pierwotnie serial „Stranger Things" miał trwać tylko cztery sezony, ale dzięki jego ogromnej popularności szefowie Netflixa rozważają przedłużenie go o kolejny sezon.

Producent wykonawczy Shawn Levy powiedział portalowi EW: „Bracia złamali serca wszystkim w siedzibie Netflixa, ponieważ dawali do zrozumienia, że skończy się na czterech sezonach. Nagle zacząłem dostawać telefony od agentów naszych aktorów".

Nie ekscytujcie się jednak za bardzo. Dostaniemy dodatkowy sezon, ale współtwórca „Stranger Things" Russ Duffer potwierdził, że dla dobra serialu nie będzie trwał jeszcze dłużej, a piąty sezon zostanie wykorzystany do zakończenia i wyjaśnienia zgubionych wątków. Wytłumaczył: „Myślę, że przyjdzie kiedyś moment, gdy widzowie zaczną pytać: 'Czemu oni nie wyjadą z Hawkins?' Przez to pogorszymy naszą wiarygodność. Ten serial nigdy nie miał być siedmiosezonowym tasiemcem".

Shawn dodał: „Prawda jest taka, że na pewno powstaną cztery sezony i jest bardzo duże prawdopodobieństwo na piąty. I to chyba na tyle".

A może by tak stworzyć internetową petycję o jedenaście sezonów na cześć Jedenastki?

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.