Reklama

weź gryza od loewe

W kampanii na wiosnę/lato 18 Jonathan Anderson odważnie nie prezentuje ani jednego ubrania z nowej kolekcji marki — zamiast tego stawia na owoce i kolorowe makijaże

tekst Zoé Dreadon; tłumaczenie Ola Dzikowska
|
29 Wrzesień 2017, 10:29am

Ostatnia kampania reklamowa Loewe to uczta dla oka, co jest zasługą dream teamu: Jonathana Andersona, Stevena Meisela i Pat McGrath.

Seria zdjęć, zatytułowanych „Fruits" (Owoce), jest częścią kampanii hiszpańskiego domu mody na wiosnę/lato 18. Włoska modelka Vittoria Ceretti pozuje z rozmaitymi tropikalnymi owocami, które Loewe identyfikuje jako „mangostan, granaty i melony". Na każdym surrealistycznym zdjęciu Pat McGrath za pomocą makijażu odzwierciedla ich naturalnie jaskrawe kolory.

Co ciekawe w kampanii nie pojawia się ani jedna część garderoby. W rozmowie z Vogue Anderson opisał tę symbolikę, jako propagandę. „Każda nasza kampania musi stanowić wyzwanie dla całej ekipy. To musi być coś, co możemy rozwiesić w witrynach i na ulicach", powiedział irlandzki projektant, tłumacząc że ten sezon jest początkiem nowej ery minimalizmu Loewe. „Wszystko sprowadza się do redukcji".

W Paryżu zawiśnie ponad 500 plakatów, a tkane wersje fotografii zawisną jako wielkie gobeliny w Loewe w Paryżu.

Odkąd w 2013 roku Anderson został dyrektorem kreatywnym, Meisel stał się częstym współpracownikiem Loewe. To właśnie on zrobił zdjęcia do pierwszej kampanii Andersona w tym domu mody (zima/jesień 15). „Myślę, że nie mógłbym wykonać tej pracy bez niego", projektant powiedział w magazynie Vogue. „Uważam, że tylko on był w stanie zrealizować tę fantazję". Pozostaje tylko czekać na ich kolejne wspólne projekty!

Artykuł pierwotnie ukazał się w australijskim wydaniu i-D.