marta i dawid zamienili swoją rozmowę z facebooka w fascynujący zin

„Messenger to nasz wspólny pamiętnik i jeżeli coś pojawiło się w niebieskim dymku, już nigdy z niego nie zniknie”

|
11 Styczeń 2018, 12:54pm

Żeby zrozumieć zin „Wiadomości”, trzeba poznać historię jego twórców. Marta i Dawid poznali się 100 lat temu, jeszcze w liceum w Inowrocławiu. Zawsze mieli porozumienie, ale w ich znajomości doszło do pewnego paradoksu — im dalej od siebie mieszkali, na im głębszą wodę skakali, tym częściej rozmawiali ze sobą przez komunikatory. Wirtualnie trzymali się za ręce rozpięte między Inowrocławiem, gdzie Marta przygotowała się do matury, a Londynem, w którym Dawid konfrontował się z realiami branży fotograficznej i dorabiał w kawiarni.

„Kiedy wyjechałem z Polski, zaczęło mi brakować jakiejkolwiek bliskości. Mieszkałem na początku u znajomych, ale tak naprawdę byłem tam sam ze sobą, wrzucony do totalnie innej rzeczywistości. Wraz z Martą byliśmy cały czas na bieżąco, a umożliwiał to jedynie Messenger, który zapewnił mi poczucie bezpieczeństwa. Nasza przyjaźń wraz z wiadomościami przeniosła się chwilowo do internetu, a mi zaczęło na niej coraz bardziej zależeć”, wspomina Dawid.

Codzienność zapisana w zdjęciach strzelonych telefonem i nagraniach dźwiękowych to ironizująca gra w skojarzenia i bardzo osobista, obrazkowa odpowiedź na pytanie: „Jak się masz, co słychać?”. Ich rozmowy na pierwszy rzut oka mogą się wydawać bardzo hermetyczne, ale Marta twierdzi, że są po prostu abstrakcyjne — „Nie mają jednego konkretnego kontekstu, niewykluczone, że inaczej je rozumiemy”.

„Czasem wystarczy jedno słowo, żebym wiedział, jak minął Marcie dzień i nie musiał o nic więcej pytać. To jest rodzaj kodu, do którego szyfr powinien zostać wyłącznie między nami. Wolę opowiedzieć naszą historię poprzez obrazy, ponieważ czuję się z tym bardziej komfortowo”, twierdzi Dawid.

Opisywanie rzeczywistości w zdjęciach pozwala zmienić perspektywę, oderwać się od „tu i teraz”. To też metoda twórcza estetyzująca zwykłe życie. Bo jak poradzić sobie z napięcie po zamachu terrorystycznym, który wydarzył się tuż pod kawiarnią Dawida? Można wysłać zdjęcie muru, zaklejonego kolorowymi kartkami — symbolem wsparcia i napisać: „Ładne”.

Dla pokolenia Instagrama obraz przychodzi bardziej naturalnie niż słowo, selfie jest bardziej wymowne niż tekst piosenki, a Messenger bardziej intymny niż list. Ten zin powstał na papierze, żeby ze wciąż toczącej się między Martą a Dawidem rozmowy, wyłowić i utrwalić bardzo wyjątkowe dla nich chwile.

„Myślę, że jest to dla nas rodzaj albumu, który będzie dla nas pamiątką po niesamowicie dziwnym czasie”, mówi Dawid a Marta po czym dodaje „messenger to nasz wspólny pamiętnik i jeżeli coś pojawiło się w niebieskim dymku, już nigdy z niego nie zniknie”.

Zin „Wiadmości” ma premierę 12 stycznia, dokładnie rok po wyjeździe Dawida do Londynu.

Sprawdź też: